<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610</id><updated>2012-01-26T04:54:48.609-08:00</updated><category term='show'/><category term='koncerty'/><category term='miłość'/><category term='Kraków'/><category term='refleksje'/><category term='live'/><category term='ja'/><category term='słowa'/><category term='oszustwo'/><category term='Rysiek'/><category term='Teatr Królewski'/><category term='Cytrynowa Kraina'/><category term='Początek'/><category term='sny'/><category term='Teatr Morfina'/><category term='ludzie'/><category term='wybory'/><category term='impreza'/><category term='Morfina'/><category term='horror'/><category term='idol'/><category term='komunikacja'/><category term='kabaret'/><category term='pomoc'/><category term='Smelly Cat'/><category term='polityka'/><category term='Zazul'/><category term='dyskusja'/><category term='finał'/><category term='republika'/><category term='blues'/><category term='Piwnica'/><category term='opera'/><category term='bal'/><category term='WOŚP'/><category term='humor'/><category term='wady'/><category term='żałoba'/><category term='elita'/><category term='muzyka'/><category term='Dżem'/><category term='śmierć'/><category term='nazizm'/><category term='Piwnica pod Aniołem'/><category term='emocje'/><category term='kobieta'/><category term='sztuka'/><category term='festiwal'/><category term='fascynacje'/><category term='urodziny'/><category term='gitara'/><category term='spektakl'/><category term='wiosna'/><category term='osobiste'/><category term='Polska'/><category term='emocje. ludzie'/><category term='Real Life'/><category term='teatr'/><category term='koszmary'/><category term='Bigos'/><category term='historia'/><category term='religia'/><category term='myśli'/><category term='opowiadanie'/><category term='Słońce'/><category term='głupota'/><category term='erotyka'/><category term='ACTA'/><category term='film'/><category term='nadzieja'/><category term='koncert'/><category term='Second Life'/><title type='text'>SL Face(t)</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>142</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1781378423470929170</id><published>2012-01-26T04:53:00.000-08:00</published><updated>2012-01-26T04:54:38.925-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><title type='text'>ACTA, a piractwo</title><content type='html'>Nie da się uniknąć całkiem tego tematu. ACTA. Czytam, obserwuję i myślę, że tu tak naprawdę wcale nie chodzi o piractwo. Mamy wszelkie niezbędne mechanizmy służące do ścigania piratów, ustawy, prawa, umowy. I? Nic. Kolejne uwarunkowania prawne niewiele w tym zakresie zmienią, bo gdyby była realna wola ścigania piratów dawno zabrano by się za to. O co więc chodzi? O globalizację i korporacyjność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nazwiecie mnie oszołomem, ale pomyślcie. Świat na przestrzeni ostatnich lat zmienił się bardzo. Dawniej w dobie humanizmu liczyły się relacje międzyludzkie, emocje. Na tym polega fenomen tych którzy dziś z przekonaniem mówią, że za komuny było lepiej. Było! Nie na rynku, nie w sklepach, ale między ludźmi. Było poczucie wspólnoty, wspólnej sprawy, działania. Z czasem jednak ciężar życia społecznego z humanizmu przesunął się w kierunku ekonomii. Dziś proponuje nam się transakcje. Ktoś kto przychodzi do lekarza nie jest już pacjentem najczęściej tylko klientem, uczeń jest klientem w szkole, a pomiędzy nim a nauczycielem zachodzi transakcja wymiany wiedzy i środków, kolejne reformy nie wymagają od szkoły wychowania człowieka poczciwego, uczciwego i wszechstronnego, ale wymagają skuteczności procesów nauczania, mierzą, ważą, wąchają. I dalej mamy: klienta w kościele, u psychologa, w sądzie. Najlepszym przykładem tego jest tzw "kultura", jeszcze 30 lat temu gwiazdami zostawały osoby z charyzmą, reprezentujące coś sobą. Dziś wystarczy wziąć człowieka z ulicy, dorobić mu historię, uczesać i napisać o nim w Bravo. Nawet śpiewać nie musi umieć. Wystarczy że się o nim mówi. I mamy gotowy PRODUKT. Nie gwiazdę. Produkt, który trzeba sprzedać, kubeczki, długopisy, plakaty, puzzle, maskotki, lalki, płyty, biografie, imprezy. Cały przemysł, tylko esencji brak - kultury" Łapka w górę kto pamięta hit lata sprzed 5 lat. A przeboje sprzed 20 lat? Ot różnica - to nie był produkt. (na marginesie chyba to jedyny powód dla którego uważam, że Rysiek Riedel odszedł we właściwym czasie - nie byłby dziś dobrym produktem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realnej władzy nie sprawują już od dawna ludzie działający dla obywateli, ale tacy, którymi kierują strefy wpływów. Korporacje. Nie narodowe, ale coraz częściej ogólnoświatowe, dla których jedynym wyznacznikiem wartości jest realny zysk. Pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to się ma do ACTA? Oczywiście, że ma. ACTA chroni tylko i wyłącznie interesy korporacji. To kolejny krok do niwelowania naszej swobody i wolności na rzecz świadomej kontroli, nawet nie ze strony aparatów państwowych - które są tu tylko narzędziem do celu, ale ze strony tych, którzy realnie tych wpływów potrzebują. Po co potrzebują? Ano po to aby gromadzić i przetwarzać o nas informacje aby oferować nam to czego "pragniemy". Pragniemy bo oni nam mówią, że to dobre. Zastanawialiście się czasem czemu młodzi ludzie chłoną bezmyślnie papkę popkulturową, którą im się serwuje? Dlaczego idole zmieniają się co kilka miesięcy? Ano właśnie dlatego, ze ktoś celowo w celach czysto marketingowych mówi im co jest dobre, modne, Potrzebne. Niezbędne do życia i oddychania. Jak powietrze. Wyprodukować, sprzedać, zapomnieć. I krąg się zamyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie do tego służy ACTA i podobne regulacje. do unifikacji pragnień, potrzeb do takich, które odpowiadają tym, którzy chcą na nas zarabiać. Muszą nas kontrolować. Bić po łapach za nieprawomyślność i głaskać kiedy będziemy robić czego zechcą. Jak pieski Pawłowa. Właśnie dlatego negocjacje były za zamkniętymi drzwiami i nie wiemy nawet kto i jakie lobby stoją za tymi zapisami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spłycanie dyskusji wyłącznie do piractwa i zawartości naszych dysków. powoduje, że stawia się tych, którzy są przeciwko po złej stronie barykady. Tymczasem jestem przekonany, że powinniśmy sprzeciwiać się ACTA wyłącznie jako narzędziu ograniczającego naszą swobodę na rzecz kontroli ze strony innych podmiotów. Myślę, że Orwell zdziwiłby się, ale właśnie tak funduje nam się cholernie Wielkiego Brata. Nie jako system polityczny, ale jako system finansowo-korporacyjny. Przepraszam. Sami sobie to fundujemy, bo już na każdym kroku dajemy sobą sterować - dokonując bezmyślnych wyborów w sklepie, jedząc w ich knajpach i słuchając ich muzyki. Uprzedzam - ja również. Pytanie czy damy im więcej i kiedy zorientujemy się kto tu rządzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1781378423470929170?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1781378423470929170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/acta-piractwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1781378423470929170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1781378423470929170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/acta-piractwo.html' title='ACTA, a piractwo'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1348471769748833535</id><published>2012-01-24T04:11:00.000-08:00</published><updated>2012-01-26T04:54:48.622-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>Blues mój senny</title><content type='html'>Śnię słowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Śpisz wtulona w puchaty kosmyk nocy&lt;br /&gt;oddech niespiesznie porusza ciszę.&lt;br /&gt;Za oknem spóźniony uciekinier&lt;br /&gt;Na palcach szuka przeznaczenia&lt;br /&gt;Nie słyszysz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedopite wino dojrzewa na stole,&lt;br /&gt;niezdmuchnięty płomień świecy.&lt;br /&gt;W radio senny spiker&lt;br /&gt;odgania natrętne myśli&lt;br /&gt;Aksamitnym głosem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zasłoną zatrzaśniętych powiek,&lt;br /&gt;wirują pijane motyle marzeń.&lt;br /&gt;Zapraszają nieśmiały uśmiech,&lt;br /&gt;płoszą demony cieni.&lt;br /&gt;Strach nocy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szmaragdowa łza żłobi policzek,&lt;br /&gt;ćma wspomnień opada.&lt;br /&gt;Na palcach uciekając cicho&lt;br /&gt;spoglądam w twoje okno.&lt;br /&gt;Ostatni raz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=5ASpP5lwPhZ&amp;login=panthera25&amp;width=450&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1348471769748833535?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1348471769748833535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/sen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1348471769748833535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1348471769748833535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/sen.html' title='Blues mój senny'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8540463531608885708</id><published>2012-01-19T02:56:00.000-08:00</published><updated>2012-01-24T05:20:53.440-08:00</updated><title type='text'>Blues Janis</title><content type='html'>Dziś miałaby 69 lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="459" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/JjD4eWEUgMM?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Płacz dziecino, płacz dziecino, płacz dziecino,&lt;br /&gt;Kochanie, witam cię z powrotem w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że ona ci powiedziała,&lt;br /&gt;Kochanie, wiem, że ona ci powiedziała, że cię kocha&lt;br /&gt;O wiele bardziej niż ja cię kochałam,&lt;br /&gt;Ale wszystko, co wiem, to to, że cie porzuciła,&lt;br /&gt;A ty przysięgasz, że nie wiesz dlaczego,&lt;br /&gt;Ale bądż pewnien, kochanie, że ja zawsze,&lt;br /&gt;Zawsze będę przy tobie, jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował&lt;br /&gt;Dalej, płacz, płacz dziecino, płacz dziecino, płacz dziecino,&lt;br /&gt;Och kochanie, Witaj znów w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy nie wiesz o tym, kochany,&lt;br /&gt;Że nikt nigdy nie pokocha cię&lt;br /&gt;Tak bardzo jak ja próbowałam cię kochać?&lt;br /&gt;Kto weźmie na siebie cały twój ból,&lt;br /&gt;Kochanie, i wszystkie troski twojego serca?&lt;br /&gt;A kiedy mnie potrzebujesz, bądź pewien&lt;br /&gt;Że zawsze będę przy tobie, jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował&lt;br /&gt;Więc dalej, płacz, płacz dziecino, płacz dziecino, płacz dziecino,&lt;br /&gt;Och, tatuśku, tak jak zawsze mówiłeś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiedy okrążysz świat, dziecino,&lt;br /&gt;Mówiąc, ze próbowałeś odnaleźć koniec drogi,&lt;br /&gt;Później możesz odkryć, że dorga kończy się w Detroid,&lt;br /&gt;Kochanie, dorga może się nawet skończyć w Kathmandu.&lt;br /&gt;Możesz okrążyć cały świat&lt;br /&gt;Próbując zrobić coś ze swoim życiem, dziecino,&lt;br /&gt;Kiedy masz tylko jedną dobrą rzecz,&lt;br /&gt;Masz tylko jedna dobrą rzecz do zrobienia na tym świecie, dziecino.&lt;br /&gt;Masz kobietę, która na ciebie czeka,&lt;br /&gt;I wszystko, co musisz zrobić, to być dobrym jeden raz dla jednej kobiety&lt;br /&gt;I to będzie koniec drogi, dziecino,&lt;br /&gt;Wiem, że masz do wylania więcej łez, dziecino,&lt;br /&gt;Więc dalej, dalej, dalej, dalej, dalej,&lt;br /&gt;Płacz, płacz dizecino, płacz dziecino, płacz dziecino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli kiedyś poczujesz się trochę samotny, mój drogi,&lt;br /&gt;Chce bys przyszedł, przyszedł do swojej mamy,&lt;br /&gt;A jeśli kiedyś zapragniesz odrobiny kobiecej miłości&lt;br /&gt;Przyjdź i moja dziecino, dziecino, dziecino, dziecino, dziecino, dziecino&lt;br /&gt;Płacz, drogie dziecko.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8540463531608885708?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8540463531608885708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/janis.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8540463531608885708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8540463531608885708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/janis.html' title='Blues Janis'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/JjD4eWEUgMM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-190308073267030378</id><published>2012-01-17T08:27:00.000-08:00</published><updated>2012-01-17T08:27:32.235-08:00</updated><title type='text'>Blues dla mnie</title><content type='html'>&lt;iframe width="459" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/G-Ke5IM6moc?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mysterious - blown in with the night&lt;br /&gt;All this beauty captured in a frame&lt;br /&gt;Visibly shaken but never stirred - drives them insane&lt;br /&gt;I see the way she plays her men - and I know I've got to know her name&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;She's so beautifully broken - shaped by the wind&lt;br /&gt;Dangerously twisted - Here I go again&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I see the way she casts her spell - It's like drowning in moonlight&lt;br /&gt;Discards them when she's done - they're lost in her twilight&lt;br /&gt;I watch her move from star to star and I wonder why,&lt;br /&gt;why it feels so right&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;She's so beautifully broken - you can hardly see the flaw&lt;br /&gt;Especially from a distance - which is always how I fall&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Why do I fall for the dangerous ones - the ones that never learned to let go&lt;br /&gt;And why do I lie to myself and pretend that I can break her&lt;br /&gt;When she's already been so beautifully broken&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Why do I fall for the dangerous ones - the ones that&lt;br /&gt;Don't know how to let go&lt;br /&gt;And why do I lie to myself and pretend that I can break her&lt;br /&gt;When she's already been so beautifully broken&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;She's so beautifully broken - shaped by the wind&lt;br /&gt;Dangerously twisted - Here I go again&lt;br /&gt;Here I go again&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-190308073267030378?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/190308073267030378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/blues-dla-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/190308073267030378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/190308073267030378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/blues-dla-mnie.html' title='Blues dla mnie'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/G-Ke5IM6moc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4082220495646904858</id><published>2012-01-07T04:48:00.000-08:00</published><updated>2012-01-07T04:48:23.964-08:00</updated><title type='text'>Blues Dla Małej...</title><content type='html'>Czasem trudno zebrać myśli w jedną zgrabną paczuszkę i oddzielić ją od pudełka nicości. Kiedy trzeba zacząć od nowa nieznośne myśli wciąż uciekają do tego co ważne i niezwykłe w codzienności. Jutro musi być lepiej. Jeśli jest jakieś jutro. Jest, prawda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="459" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/2zLkLodAMOY?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4082220495646904858?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4082220495646904858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/blues-dla-maej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4082220495646904858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4082220495646904858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2012/01/blues-dla-maej.html' title='Blues Dla Małej...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/2zLkLodAMOY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2055811319910304725</id><published>2011-12-30T02:22:00.000-08:00</published><updated>2011-12-30T02:23:20.043-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>O tu właśnie tu.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-odl2fReB3Gc/Tv2RCwESoBI/AAAAAAAAAgo/wMulf5KaPV4/s1600/przytula%25C4%2587.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 166px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-odl2fReB3Gc/Tv2RCwESoBI/AAAAAAAAAgo/wMulf5KaPV4/s200/przytula%25C4%2587.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691864980514840594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2055811319910304725?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2055811319910304725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/o-tu-wasnie-tu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2055811319910304725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2055811319910304725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/o-tu-wasnie-tu.html' title='O tu właśnie tu.'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-odl2fReB3Gc/Tv2RCwESoBI/AAAAAAAAAgo/wMulf5KaPV4/s72-c/przytula%25C4%2587.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2965439653341699466</id><published>2011-12-13T02:10:00.000-08:00</published><updated>2011-12-13T03:32:22.783-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Worried Down With The Blues</title><content type='html'>&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/rNKCXYIREL0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam snów. Nie wiem nawet czy to dobrze, czy nie, bo kiedy jeszcze śniłem zbyt często budziłem się z krzykiem. Tak jest lepiej – zamykam oczy i zapadam się w przyjemnej, miękkiej czerni, z której już za parę chwil wyrywa mnie brutalnie ostry dźwięk budzika.    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebuję zmiany. Odnowy. Wyzwania. I ciemności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2965439653341699466?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2965439653341699466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/worried-down-with-blues.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2965439653341699466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2965439653341699466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/worried-down-with-blues.html' title='Worried Down With The Blues'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/rNKCXYIREL0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8233987680427338066</id><published>2011-12-01T02:18:00.000-08:00</published><updated>2011-12-01T02:24:12.853-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>Jesień</title><content type='html'>Jakos dobija mnie ta jesień. Dokucza mi myśl, że omija mnie coś ważnego, że resztka życia ucieka mi pomiedzy palcami, że to już wszystko, a to co w życiu najlepsze już było. Marazm. Kryzys wieku średniego? Mozliwe. Dobra wiadomość to to, że nigdy nie marzyłem żeby do niego dotrwać .:) pytanie jak się nim cieszyć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8233987680427338066?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8233987680427338066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/jesien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8233987680427338066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8233987680427338066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/12/jesien.html' title='Jesień'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3853628987054328159</id><published>2011-11-14T11:37:00.001-08:00</published><updated>2011-11-14T11:37:37.036-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>Przeszkadzanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201111/1321106581_by_Malva1987_500.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 454px;" src="http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201111/1321106581_by_Malva1987_500.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3853628987054328159?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3853628987054328159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/11/przeszkadzanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3853628987054328159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3853628987054328159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/11/przeszkadzanie.html' title='Przeszkadzanie'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8921498315799196908</id><published>2011-10-28T04:41:00.000-07:00</published><updated>2011-10-28T05:15:28.691-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>The report of my death was an exaggeration...</title><content type='html'>...jak powiedział Mark Twain. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tego gościa uwielbiam :)&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/QxcCC2g1Ke0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8921498315799196908?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8921498315799196908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/report-of-my-death-was-exaggeration.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8921498315799196908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8921498315799196908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/report-of-my-death-was-exaggeration.html' title='The report of my death was an exaggeration...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/QxcCC2g1Ke0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5387185519344025998</id><published>2011-10-11T08:43:00.001-07:00</published><updated>2011-10-11T08:48:54.431-07:00</updated><title type='text'>Recitale, recitale</title><content type='html'>Im częściej odrywam się od komputera tym bardziej przekonuję się, że tak naprawdę to pikselowy świat nie ma prawa wytrzymać starcia z tym realnym na żadnym polu. Kiedyś myślałem, że w SL komunikacja wspina się na wyżyny i owszem czasem ułatwia nam życie poczucie że zawsze możemy pogadać z kimś kto jest tak daleko, ale... Tak naprawdę nic nie zastąpi takich chwil kiedy można spojrzeć rozmówcy w oczy, dotknąć czy uśmiechnąć się... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parę dni spędzonych w Siedlcach na festiwalu sprawiło, że znowu doceniłem znaczenie kontaktu z innymi. I choć było chwilami trudno i komunikacja szwankowała troszkę długo nie zapomnę paru magicznych chwil przy kominku... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauroczyłem się tam. Właśnie tą panią i jej muzyką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/1Yn23EVJRIs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5387185519344025998?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5387185519344025998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/recitale-recitale.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5387185519344025998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5387185519344025998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/recitale-recitale.html' title='Recitale, recitale'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/1Yn23EVJRIs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4130557899514152463</id><published>2011-10-05T01:37:00.001-07:00</published><updated>2011-10-05T01:38:43.792-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kabaret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Się ja pytam was dokąd zaszedł blues?</title><content type='html'>... czyli krótka historią światowej ekspansji bluesa w wykonaniu Dariusza Basińskiego z Kabaretu Mumio :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/3fdTL1lYMck" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Przysługuje mi prawo zamiany na Japonię :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4130557899514152463?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4130557899514152463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/sie-ja-pytam-was-dokad-zaszed-blues.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4130557899514152463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4130557899514152463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/sie-ja-pytam-was-dokad-zaszed-blues.html' title='Się ja pytam was dokąd zaszedł blues?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/3fdTL1lYMck/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4105458413219824409</id><published>2011-10-03T04:48:00.000-07:00</published><updated>2011-10-03T04:53:05.170-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Piękno tkwi czasem w prostocie</title><content type='html'>Czasem tak niewiele trzeba aby zrobić coś niesamowitego. Prosty pomysł znacznie lepiej przykuwa uwagę niż zawiłe niezrozumiałe symbole. O krzyku, cierpieniu i zawiedzionej miłości też można opowiedzieć pięknie. Jak tu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/8UVNT4wvIGY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gotye- Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bywa, że myślę o czasie, kiedy byliśmy razem,&lt;br /&gt;Na przykład o tym, jak powiedziałaś, że czujesz się tak szczęśliwa, że mogłabyś umrzeć.&lt;br /&gt;Wmawiałem sobie, że byłaś dla mnie odpowiednia,&lt;br /&gt;Ale czułem się strasznie samotny w twoim towarzystwie.&lt;br /&gt;Ale to była miłość, a miłość boli. Nadal to pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możesz uzależnić się od pewnego rodzaju smutku&lt;br /&gt;Jak od rezygnacji do końca.&lt;br /&gt;Zawsze do końca.&lt;br /&gt;Więc kiedy zrozumieliśmy, że nie nadamy temu sensu&lt;br /&gt;powiedziałaś, że moglibyśmy wciąż być przyjaciółmi.&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że cieszyło mnie, że to już koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale jednak nie musiałaś tak mnie od siebie odcinać!&lt;br /&gt;Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło,&lt;br /&gt;Że między nami niczego nie było.&lt;br /&gt;Przecież ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,&lt;br /&gt;A ty traktujesz mnie jakbym był kimś obcym.&lt;br /&gt;I to jest bardzo nieprzyjemne.&lt;br /&gt;Wcale nie musiałaś aż tak bardzo się poniżać,&lt;br /&gt;Wysłać przyjaciół żeby zabrali twoje płyty&lt;br /&gt;A potem zmieniać swój numer&lt;br /&gt;Myślę, że nie potrzebuję już tego, bądź co bądź&lt;br /&gt;teraz jesteś tylko kimś kogo kiedyś znałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czasu do czasu myślę o tych wszystkich chwilach, kiedy mnie oszukałeś&lt;br /&gt;i kazałeś mi wierzyć, że to zawsze przeze mnie.&lt;br /&gt;I nie chcę żyć w ten sposób,&lt;br /&gt;Szukać podtekstów w każdym wypowiadanym przez ciebie słowie.&lt;br /&gt;Twierdziłeś, że jesteś w stanie z tym skończyć,&lt;br /&gt;A ja nie przyłapałabym cię na rozmowie "ze starym znajomym".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale jednak nie musiałaś tak mnie od siebie odcinać!&lt;br /&gt;Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło,&lt;br /&gt;Że między nami niczego nie było.&lt;br /&gt;Przecież ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,&lt;br /&gt;A ty traktujesz mnie jakbym był kimś obcym.&lt;br /&gt;I to jest bardzo nieprzyjemne.&lt;br /&gt;Wcale nie musiałaś aż tak bardzo się poniżać,&lt;br /&gt;Wysłać przyjaciół żeby zabrali twoje płyty&lt;br /&gt;A potem zmieniać swój numer&lt;br /&gt;Myślę, że nie potrzebuję już tego, bądź co bądź&lt;br /&gt;teraz jesteś tylko kimś kogo kiedyś znałem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Dzięki Nigi za tę nutę. Oby jak najdłużej trzymała się na liście :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4105458413219824409?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4105458413219824409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/piekno-tkwi-czasem-w-prostocie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4105458413219824409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4105458413219824409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/10/piekno-tkwi-czasem-w-prostocie.html' title='Piękno tkwi czasem w prostocie'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/8UVNT4wvIGY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-438854956677444557</id><published>2011-09-28T06:19:00.000-07:00</published><updated>2011-09-28T06:25:15.776-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Czasem jak sie coś przyczepi...</title><content type='html'>... to kosmicznie ciężko się tego pozbyć :D. Jakiś czas temu przyczepiła się do mnie gitara tego pana i do dziś sieje spustoszenie w mojej głowie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/hytToent3kw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj rozmawiałem z kimś kto powiedział mi, że od pewnego czasu zupełnie nie słucha muzyki z braku czasu. Spróbowałem sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. I... Nie potrafiłem. Nawet kiedy biegnę gdzieś na parę godzin muszę mieć ze sobą choć kilka "moich" kawałków. Bez nich chyba byłbym niekompletny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cholernie cieszę się, że mam z kim dzielić się muzyką. Dobrze, że jesteście :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-438854956677444557?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/438854956677444557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/czasem-jak-sie-cos-przyczepi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/438854956677444557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/438854956677444557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/czasem-jak-sie-cos-przyczepi.html' title='Czasem jak sie coś przyczepi...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/hytToent3kw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6613287971945182793</id><published>2011-09-12T08:01:00.000-07:00</published><updated>2011-09-12T10:06:29.643-07:00</updated><title type='text'>Spotkać avatara w RL :)</title><content type='html'>Straciłem hamulce. Dziwne to uczucie, kiedy po tak długim okresie chowania się za pikselkową laleczką w końcu wylazłem z jaskini i zaufałem. Z drugiej strony cieszę się, że zaufałem dopiero teraz. Warto było czekać. Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że dopiero dziś zrozumiałem, że moje wcześniejsze obawy można o kant d...y roztłuc. To cholernie pozytywny kop, którego nie zastąpi żadna nawet najidealniejsza animacja... Wakacje 2011 minęły bezpowrotnie, ale zostało mi po nich kilka naprawdę miłych wspomnień, uczucie ciepła dłoni, przytulenia i parę miłych fotografii. Tak nie było od lat... &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-twgUdzPEoIU/Tm4eZSJNZRI/AAAAAAAAAfU/tmAN_lr3JaI/s1600/morri-i-ja.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-twgUdzPEoIU/Tm4eZSJNZRI/AAAAAAAAAfU/tmAN_lr3JaI/s200/morri-i-ja.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dzięki kochani, że mogliśmy się spotykać gdzieś w Polsce. Pomimo naszych obaw i wad. Liczę tylko, że los niejeden raz jeszcze postawi nas na swojej drodze :) Najbliższa okazja już w październiku - przyjedziecie? :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6613287971945182793?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6613287971945182793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/spotkac-avatara-w-rl.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6613287971945182793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6613287971945182793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/spotkac-avatara-w-rl.html' title='Spotkać avatara w RL :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-twgUdzPEoIU/Tm4eZSJNZRI/AAAAAAAAAfU/tmAN_lr3JaI/s72-c/morri-i-ja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5297158945221870164</id><published>2011-09-07T02:30:00.000-07:00</published><updated>2011-09-07T02:36:52.024-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dżem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rysiek'/><title type='text'>Skazany na bluesa</title><content type='html'>Gdyby żył kończyłby dziś 55 lat i z dumą śledził poczynania muzyczne syna. Poznalibyśmy pewnie więcej niesamowitych utworów. O życiu, o walce, o rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://tolcia.wrzuta.pl/sr/f/5iZ5IYaCuWD"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://tolcia.wrzuta.pl/sr/f/5iZ5IYaCuWD" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy byłby to ten sam Rysiek. Skazanym na bluesa ciężko odnaleźć się w komercyjnej rzeczywistości. Sprzedać marzenia. Korzystać ze sławy. Rysiek uciekał od tego wtedy kiedy jeszcze było można. Gdzie schowałby się dziś? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/U4z7YhwyYX0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkiego najlepszego stary. Gdziekolwiek teraz siedzisz z Indianerem, grając na harmonijce i śpiewając. I dziękuję. Za muzykę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Mam ochotę zabrać Was dziś wieczorem w krainę Dżemowego i Ryśkowego bluesa. Spotkajmy się wieczorem w Smelly. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5297158945221870164?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5297158945221870164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/skazany-na-bluesa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5297158945221870164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5297158945221870164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/skazany-na-bluesa.html' title='Skazany na bluesa'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/U4z7YhwyYX0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7845638602853443344</id><published>2011-09-02T00:16:00.000-07:00</published><updated>2011-09-02T00:17:17.847-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Autystyczny</title><content type='html'>&lt;iframe width="560" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/-hqbkY1-iLQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:) Nooooooooooooooooooooooooooooooooooo :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7845638602853443344?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7845638602853443344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/autystyczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7845638602853443344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7845638602853443344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/09/autystyczny.html' title='Autystyczny'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-hqbkY1-iLQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7575673947769643826</id><published>2011-06-06T01:21:00.001-07:00</published><updated>2011-06-06T02:18:04.077-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>W to mi graj :)</title><content type='html'>Kiedy w lipcu 1994 roku umierał Rysiek, zastanawiałem się długo, jak odnalazłaby się jego nieuczesana, rogata dusza we współczesnym showbiznesie. W świecie, który za nic ma emocje, ludzkie słabości, zwyczajną walkę o jutro. W świecie, w którym liczy się produkt, sprzedaż i zysk. W świecie pop papki tłoczonej do głów, zwłaszcza młodych ludzi, przez media, które już tak daleko odeszły od realności, że zdołały wykreować własną. Rzeczywistość medialną, z własnym kodeksem moralnym, idolami i zasadami. Blichtr i ersatz. Niestety tylko naprawdę wybitne jednostki mogą i chcą popłynąć pod prąd, znacznie więcej woli dać się porwać i stać się produktem. Kasa, misiu, kasa.  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Zdaje się jednak, że po wczorajszej wygranej w Xfactorze, Gienka, będę miał okazję przekonać się, na ile showbizes potrafi zadeptać człowieka. Szczerze liczę, że Gienek nie da się tym, którzy już dziś wiedzą lepiej, co i jak powinien robić. I zwyczajnie, pozostanie sobą, takim jakim jest, z ludzkimi słabościami i szczerością. I nawet jeśli gdzieś upadnie, tak jak to mu się już zdarzało w życiu (jak każdemu) to wstanie i będzie walczył. Wtedy dopiero dla mnie Gienek zbliży się do legendy Ryśka. Bo to, że jest niesamowity nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości. Jego muzyka naprawdę gra mi w serduchu, jak chyba żadna od śmierci Ryśka.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/1xX3-fU96yA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;Michał Szpak? Z całego serca życzę mu dobrze. Ma wszystko co potrzebne aby stać się tym kim pragnie. Idolem. Media kupią jego artystyczną kreację, ludzie kupią płyty. Tylko nie wiem dlaczego obawiam się, że kiedy dostaną go w swoje łapy spece od kreacji medialnych produktów, spieprzą to, co Michał ma najcenniejsze - jego niezaprzeczalny talent. Los gwiazdy może być krótki... Trzymam jednak kciuki. Z całych sił, bo takich ludzi zdecydowanie również nam potrzeba na scenie, gdzie rządzą miernoty rzadko potrafiące dobrze zaśpiewać. Swoją drogą byłem ostatecznym werdyktem lekko zaskoczony, bo to właśnie Michał miał największy potencjał na niemalże gotowy produkt komercyjny. Dla stacji telewizyjnych łatwy do sprzedania. No łatwiejszy niż małomówny i niepokorny Gienek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Adzie ciężko mi się wypowiadać. Niezaprzeczalnie ma wielki talent, pokazała się z jak najlepszej strony, ale ciężko oprzeć mi się wrażeniu, że jednak w finale stanowiła jedynie tło dla dwóch wyrazistszych postaci - Gienka i Michała i dla nikogo nie było zaskoczeniem to, że wybierano spośród tej dwójki ostatecznie właśnie. Mam wrażenie, że o niej jeszcze również usłyszymy :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;De gustibus non est disputandum i może nie powinienem podejmować nawet próby, ale kiedy zajrzałem dziś rano do sieci przeraził mnie ogrom nienawiści jaki wylał się pod adresem zwycięzcy programu XFactor. Prawda jest taka, że każdy z trójki finalistów zasługiwał na końcowy sukces. Nie rozumiem zupełnie dlaczego dla wielu ludzi sukces kogokolwiek musi jednocześnie oznaczać nienawiść w jego stronę? Odreagowanie własnych kompleksów? Dlaczego próbują podważyć, umniejszyć, zmieszać z błotem? To cholernie małe jednak. To tak jakby odbierać czyjąś porażkę jako swoją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wystarczyłoby zwyczajnie pogratulować zwycięzcy i dalej trzymać kciuki za swojego faworyta. Dla niektórych jednak jak widać po wylewie jadu na polskich forach, taki poziom nie jest dostępny. To cholernie przykre.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7575673947769643826?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7575673947769643826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/06/dobra-muzyka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7575673947769643826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7575673947769643826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/06/dobra-muzyka.html' title='W to mi graj :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/1xX3-fU96yA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7368309450420719384</id><published>2011-05-20T02:25:00.001-07:00</published><updated>2011-05-20T02:25:49.906-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><title type='text'>O naiwności mojej osobistej</title><content type='html'>Czasem jestem naiwny. Każdy chyba jest. Wydaje mi się, że jeśli komuś zaufam to dostanę w zamian to samo, a często świat w takich sytuacjach daje mi kopa w dupę. Zazwyczaj tylko raz na szczęście, bo drugi raz już nie pozwolę na to samo. &lt;br /&gt;Second Life zmienił mnie.  Dziś widzę to wyraźniej niż kiedykolwiek, kiedy myślę o tym co było, co jest i być może kiedyś jeszcze będzie. Nauczył mnie dystansu do spraw i ludzi. To co w RL okazało się być nieocenione w pracy i relacjach z innymi w SL zwyczajnie się nie sprawdza. Ludzie schowani za szybami swoich monitorów zwyczajnie często chcą tylko brać nie dając nic w zamian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smelly Cat został chwilowo (mam nadzieję) zamknięty. Gdyby nie ludzie, którzy szczerze dopingują Wonnego Kota do powrotu, chyba dałbym się ponieść fali zniechęcenia które ogarnęło mnie w momencie kiedy uświadomiłem sobie jak łatwo niektórym, zwłaszcza tym, których miałem za ludzi życzliwych i honorowych przychodzi niewywiązywanie się z umów i łamanie danego słowa.  A tak jeszcze chce mi się pobyć z tymi, którzy lubią Śmierdziucha :). W głowie kołacze się mi jednak również myśl, że poza pikselowym Second Life musi też być jakieś inne życie, inni ludzie. &lt;br /&gt;Tak czy inaczej zamykam pewien rozdział pikselowego żywota i… Usilnie myślę co i gdzie dalej :).&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Wiecie co? Będzie dobrze :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7368309450420719384?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7368309450420719384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/05/o-naiwnosci-mojej-osobistej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7368309450420719384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7368309450420719384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/05/o-naiwnosci-mojej-osobistej.html' title='O naiwności mojej osobistej'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7559016209000977425</id><published>2011-05-10T00:20:00.001-07:00</published><updated>2011-05-10T00:20:51.520-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gitara'/><title type='text'>Majstersztyk</title><content type='html'>Jednym z największych błędów mojego dzieciństwa było to, że nie zacząłem uczyć się grać na gitarze. Dzięki temu nie osiągnę nigdy niczego poza ogniskowym graniem i bluesowym łomotem w garażu, ale... Mogę podziwiać takich grajków i ślinić się z zazdrości ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="295" src="http://www.youtube.com/embed/eXqPYte8tvc?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Naprawdę mój blog jest taki smutny? :) Nie powinien. Czasem się zachmurzy, ale to tylko chwilka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7559016209000977425?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7559016209000977425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/05/majstersztyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7559016209000977425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7559016209000977425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/05/majstersztyk.html' title='Majstersztyk'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/eXqPYte8tvc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3792883790368991332</id><published>2011-04-17T10:39:00.000-07:00</published><updated>2011-04-17T10:53:49.583-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Nijak</title><content type='html'>Najczęściej powtarzanym w moją stronę pytaniem ostatnio jest "Jak się czujesz?". Nic wielkiego zwykłe słowa, nawet zrozumiałe w sytuacji kiedy ostatnio dzieje się jak się dzieje. Tylko... Brak na nie dobrej odpowiedzi. &lt;br /&gt;Nijak. Fizycznie bywa różnie, ale to taka karma. A psychicznie? Nijak. Wszystko wiruje w zawrotnym tempie. Zmienia się nie wiem w co. Trzeba podejmować ważne decyzje, a nie ma na to siły. Znowu w słowach najbliższych słyszę zupełnie coś innego niż chcą powiedzieć do mnie. Znowu widzę drwinę tam gdzie jej nie ma. I co? I nie panuję nad emocjami. Bywa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak się czuję. Nie pytaj mnie już. Proszę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=5HjY4h5Inoj&amp;login=jjiimm&amp;width=450&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Czy chciałabyś coś powiedzieć, zanim wyjdziesz?&lt;br /&gt;Może zależałoby ci, żeby wyrazić dokładnie, co czujesz?&lt;br /&gt;Pożegnaliśmy się, zanim się przywitaliśmy,&lt;br /&gt;nawet prawie mi się nie podobasz, nie powinienem się wcale przejmować.&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się tylko sześć godzin temu, muzyka była zbyt głośna.&lt;br /&gt;Z twojego łóżka zyskałem dzień, a straciłem cholerny rok,&lt;br /&gt;i chciałbym wiedzieć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się czujesz? Jak się czujesz, jak?&lt;br /&gt;Jak się czujesz? Jak się czujesz, jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet pojedyncze słowo nie padło, noc wciąż kryła nasze obawy.&lt;br /&gt;Czasem pokazałaś uśmiech, ale czy było trzeba?&lt;br /&gt;Poczułem chłód o wiele za wcześnie w pokoju 95.&lt;br /&gt;Moi przyjaciele leżą w słońcu, chciałbym tam być.&lt;br /&gt;Jutro przyniesie kolejne miasto, kolejną dziewczynę, jak ty.&lt;br /&gt;Czy masz czas zanim wyjdziesz powitać kolejnego mężczyznę?&lt;br /&gt;Po prostu daj mi znać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się czujesz? Jak się czujesz, jak?&lt;br /&gt;Jak się czujesz? Jak się czujesz, jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do widzenia tobie...&lt;br /&gt;I Charlotte Kringles też,&lt;br /&gt;mam dość na jeden dzień.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3792883790368991332?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3792883790368991332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/04/nijak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3792883790368991332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3792883790368991332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/04/nijak.html' title='Nijak'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4100981564824946899</id><published>2011-04-04T05:24:00.000-07:00</published><updated>2011-04-04T05:24:23.216-07:00</updated><title type='text'>Freak</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img295.imageshack.us/img295/3871/ahju5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 527px; height: 366px;" src="http://img295.imageshack.us/img295/3871/ahju5.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie mam już siły. Czuję się pusty. Zmęczony i bezradny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość mam walki, szarpania się z sobą samym. Wiary w zaklęcia, którymi czasem uda mi się zakląć rzeczywistość i udowodnić sobie, że mam jeszcze troszkę siły. Nie mam. Straciłem z oczu na sekundę cel tego makabrycznego marszu i nie wiem już po co idę. Pora zatrzymać się, usiąść. Pomyśleć. Albo nie! Nie myśleć. Stanąć w miejscu i tylko trwać. A kiedy trwanie straci sens pora nie być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chce mi się płakać, ale nie ma łez. Idiotycznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, że jestem taki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4100981564824946899?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4100981564824946899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/04/freak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4100981564824946899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4100981564824946899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/04/freak.html' title='Freak'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2044158997937847555</id><published>2011-03-22T11:46:00.000-07:00</published><updated>2011-03-22T11:53:50.223-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Granica</title><content type='html'>Gdzie jest granica pomiędzy rzemieślniczym graniem muzyki, a sztuką? Wielu znakomitych muzyków nigdy nie poznało nut. Rysiek Riedel nie ukończył nawet żadnej szkoły. James Cotton czy Muddy Waters wychowali się na farmach na których zajmowali się raczej uprawą ziemi, a pomimo to trafili do panteonu muzyki... Sztuki. Możesz nauczyć się śpiewać i grać. Możesz świetnie znać nuty i być wirtuozem. I możesz być jedynie odtwórcą muzyki. Dopiero kiedy muzyka wypływa prosto z Ciebie, kiedy stajesz się jej częścią i potrafisz zamknąć oczy i popłynąć w niej zaczyna się Muzyka. Przez duże M. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie jeden z powodów dla którego tak kocham bluesa. Bardzo łatwo odróżnić w stym stylu artystę od rzemieślnika... Popatrz sam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/jBeuco0PgJs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2044158997937847555?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2044158997937847555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/03/granica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2044158997937847555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2044158997937847555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/03/granica.html' title='Granica'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/jBeuco0PgJs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5748661580056577368</id><published>2011-03-20T17:08:00.000-07:00</published><updated>2011-03-20T17:16:11.109-07:00</updated><title type='text'>Wehikuł czasu...</title><content type='html'>Łezka w oku się kręci... Wakacje 1993 spędziłem w trasie. Wsiadłem w pociąg w czerwcu, wysiadłem z niego pod koniec sierpnia. W kieszeni miałem zaledwie kilka złociszy, na plecach plecak, zwijkę, namiot i koniecznie gitarę. Starego polskiego Defila, zdeptanego i wyremontowanego nie u lutnika ale w zakładzie stolarskim mojego ojca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to nie było ważne. Ważna była muzyka, a klucz naszej podróży wyznaczało jedno słowo. Dżem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łezka z oczu popłynęła kiedy zobaczyłem to nagranie... Gdzieś tam pod sceną jestem ja ;) Znajdziecie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech... Rok po tym koncercie już opłakiwałem Ryśka... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/kQLvvL9-53s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/bvw64WKfFqU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/ZIF1WijJXsQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Pamiętam dobrze ideał swój&lt;br /&gt;Marzeniami żyłem jak król&lt;br /&gt;Siódma rano - to dla mnie noc,&lt;br /&gt;Pracować nie chciałem, włóczyłem się&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to do puszki zamykano mnie&lt;br /&gt;Za to zwykle zamykano mnie&lt;br /&gt;Po knajpach grywałem za piwko i chleb,&lt;br /&gt;Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko nocą do Klubu "Puls"&lt;br /&gt;Dżem session do rana tam królował blues&lt;br /&gt;To już minęło, ten klimat, ten luz&lt;br /&gt;Wspaniali ludzie nie powrócą,&lt;br /&gt;Nie powrócą już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat,&lt;br /&gt;Mój mały, intymny, muzyczny świat&lt;br /&gt;Gdy tak wspominam ten miniony czas,&lt;br /&gt;Wiem jedno, że to nie poszło w las&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo bym dał, by przeżyć to znów&lt;br /&gt;Wehikuł czasu to byłby cud&lt;br /&gt;Mam jeszcze wiarę, odmieni się los,&lt;br /&gt;Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko nocą do Klubu "Puls"&lt;br /&gt;Dżem session do rana tam królował blues&lt;br /&gt;To już minęło, te czasy, ten luz&lt;br /&gt;Wspaniali ludzie nie powrócą,&lt;br /&gt;Nie powrócą już! &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5748661580056577368?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5748661580056577368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/03/wehiku-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5748661580056577368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5748661580056577368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/03/wehiku-czasu.html' title='Wehikuł czasu...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/kQLvvL9-53s/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5063397810395851011</id><published>2011-02-25T16:53:00.000-08:00</published><updated>2011-02-25T16:54:18.037-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>Po co nam słowa...</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/sq9uUFq3wvY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5063397810395851011?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5063397810395851011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/po-co-nam-sowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5063397810395851011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5063397810395851011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/po-co-nam-sowa.html' title='Po co nam słowa...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/sq9uUFq3wvY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2769152092011068117</id><published>2011-02-07T04:28:00.000-08:00</published><updated>2011-02-07T04:39:06.601-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><title type='text'>Kolejny z WIELKICH odszedł...</title><content type='html'>Wczoraj w nocy zmarł Gary Moore - jeden z tych największych wirtuozów gitary, który towarzyszył mi od lat.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem jako pewnik zakładamy, że niektórzy tworzący historię są nieśmiertelni, a ich śmierć spada na nas jak piorun... Jakoś ciężko pogodzić mi się z faktem, że już nigdy nie usłyszę na żywo "Whiskey in the Jar", "Parisienne Walkways" czy "Still Got The Blues"... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście pozostała muzyka... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/HuAVHHRlxLg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Use to be so easy&lt;br /&gt;To give my heart away&lt;br /&gt;But I found that the haeartache&lt;br /&gt;was the price you have to pay&lt;br /&gt;I found that that love is no friend of mine&lt;br /&gt;I should have know'n time after time&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So long&lt;br /&gt;it was so long ago&lt;br /&gt;But I've still got the blues for you&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Use to be so easy&lt;br /&gt;Fall in love again&lt;br /&gt;But I found that the heartache&lt;br /&gt;It's a roll that leeds to pain&lt;br /&gt;I found that love is more than just a game&lt;br /&gt;Play and to win&lt;br /&gt;but you loose just the same&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So long&lt;br /&gt;it was so long ago&lt;br /&gt;But I've still got the blues for you&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So many years since I seal you face&lt;br /&gt;You will my heart&lt;br /&gt;there's an emty space&lt;br /&gt;Used to be&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So long&lt;br /&gt;it was so long ago&lt;br /&gt;But I've still got the blues for you&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Golden days come and go&lt;br /&gt;There is one thing I know&lt;br /&gt;I've still got the blues for you &lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żegnaj Gary.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2769152092011068117?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2769152092011068117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kolejny-z-wielkich-odszed.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2769152092011068117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2769152092011068117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kolejny-z-wielkich-odszed.html' title='Kolejny z WIELKICH odszedł...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/HuAVHHRlxLg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4639009759272535005</id><published>2011-02-06T08:01:00.000-08:00</published><updated>2011-02-06T08:44:26.452-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><title type='text'>Kłusem z bluesem</title><content type='html'>Bluesuję od dwóch dni ostro. Próbuję uporządkować swoje płyty i pliki na dysku, a przy okazji zasłuchuję się w stare zakurzone płyty z bluesem które kiedyś z takim zapałem zbierałem. To niezwykłe jak bardzo muzyka może stać się kawałkiem człowieka, prowadzić go w życiu i grać w duszy i uszach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto czasem długo szukać swoich nut. Ja znalazłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/a4uqyOxkQi0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4639009759272535005?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4639009759272535005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kusem-z-bluesem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4639009759272535005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4639009759272535005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kusem-z-bluesem.html' title='Kłusem z bluesem'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/a4uqyOxkQi0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7116368630626106418</id><published>2011-02-05T06:46:00.001-08:00</published><updated>2011-02-05T08:57:36.967-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>A kiedy mi przyjdzie...</title><content type='html'>Wiem, wiem. Cisza i spokój na moim blogowisku. Gawra. Niedźwiedź zasnął w swojej jaskini. Śni się czasem miły zielony las, czasem mroczne nieodkryte jeszcze zaułki korytarzy jaskini do których zapuszczać się jeszcze nie strach, a które mruczą czasem groźnymi dźwiękami jakby obiecując lub grożąc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwnie jest. Raz bardzo dobrze, raz trudniej. Ale jest. I to się liczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to przyczepiło się i odejść nie chce. Bardzo zacna i jakby znana-nieznana melodia. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="640" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/rGSO46D4RSo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7116368630626106418?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7116368630626106418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kiedy-mi-przyjdzie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7116368630626106418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7116368630626106418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/02/kiedy-mi-przyjdzie.html' title='A kiedy mi przyjdzie...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/rGSO46D4RSo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6311770308346989073</id><published>2011-01-08T16:56:00.000-08:00</published><updated>2011-01-08T16:57:20.934-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WOŚP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncerty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='finał'/><title type='text'>IV Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - 09.01.2011</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img80.imageshack.us/img80/6497/plakatfina.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 800px;" src="http://img80.imageshack.us/img80/6497/plakatfina.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;XIX w RL a IV w Second Life finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dobiega do końca. Do chwili obecnej udało nam się zebrać ponad 200 tysięcy Linderów, a wierzymy, że w końcowym rozliczeniu będziemy mogli pochwalić się kwotą o kilkadziesiąt tysięcy wyższą. To tylko dzięki Wam i waszej ofiarności udało się nam osiągnąć aż tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby godnie uczcić zakończenie naszej akcji zapraszamy wszystkich na Wielki Finał.&lt;br /&gt;Spotykamy się o godzinie 19.30 &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Gypsy%20Moon/158/78/47"&gt;na specjalnej finałowej działce na simie Gypsy Moon, gdzie czeka już scena koncertowa&lt;/a&gt; na ten niezwykły wieczór i gramy aż do północy!!!.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Program finału znajdziecie poniżej, ale zanim go podam – moja wielka prośba do wszystkich avatarów. Pamiętajcie , że na finał przyjdzie nas sporo – zadbajmy o to, aby móc w miarę komfortowo przebywać na miejscu finału – ubierzcie niskoprimowe ciuchy, nie szalejcie z biżuterią i skryptami… Osoby z bardzo wysokim Rendering Cost będą proszone o jego zmniejszenie. Mam nadzieje że to zrozumiecie.&lt;br /&gt;Program naszej imprezy finałowej: (aukcje finałowe będą odbywały się podczas koncertów w tle)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;blockquote&gt;19.30 Rozpoczęcie imprezy i aukcji finałowych&lt;br /&gt;20.00 Światełko do nieba&lt;br /&gt;20.00 - 21.00 Audycja radiowa Mechaniczna Cytryna i koncert Mateusza Rulskiego-Bożka&lt;br /&gt;21.00 – 22.00 Koncert Shannon Oherlihy&lt;br /&gt;22.00 – 22.45 Koncert Oldwolf Criss&lt;br /&gt;22.45 – 00.00 DJ Mike40 Karas&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;************************&lt;br /&gt;Kilka słów o naszych artystach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img706.imageshack.us/img706/5044/shannonl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 800px;" src="http://img706.imageshack.us/img706/5044/shannonl.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Shannon Oherlihy (W RL Shannon McMahon) jest piosenkarką / gitarzystką mieszkającą w Stratford w stanie Connecticut w USA. Śpiewa od kiedy sięga pamięcią, początkowo usiłując wygrywać akordy na swojej pierwszej szczotce do włosów. Gdy miała dziewięć lat, dostała pierwszą gitarę, w wieku lat dziesięciu zaczęła pisać własne piosenki. Zainspirowana muzyką Johna Denver, Gordona Lightfoot, Joan Baez, Joni Mitchell, Judy Collins i Boba Dylana, dziś Shannon swoje muzyczne korzenie widzi we muzyce folkowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jej muzykę znajdziecie pod adresami:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.myspace.com /shannonmcmahonbruchal&lt;br /&gt;http://www.cdbaby.com /shannonmcmahon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img255.imageshack.us/img255/9513/oldwolf.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 800px;" src="http://img255.imageshack.us/img255/9513/oldwolf.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli myślisz, że słyszałeś już każdy rodzaj muzyki w SL powinieneś koniecznie posłuchać Oldwolfa. Połączenie jego ' francuskiego heavy bluesa " ze starym, dobrym rock-and-rollem,tworzy muzykę, która przyprawiona niesamowitym akcentem, powoduje omdlenia u kobiet. Oldwolf jest jednym z najlepszych gitarzystów w świecie Second Life.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji znajdziecie tu:&lt;br /&gt;http://www.oldwolf-criss.com&lt;br /&gt;http://www.myspace.com/christian560321&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6311770308346989073?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6311770308346989073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/01/iv-fina-wielkiej-orkiestry-swiatecznej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6311770308346989073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6311770308346989073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2011/01/iv-fina-wielkiej-orkiestry-swiatecznej.html' title='IV Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - 09.01.2011'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8290576688870562169</id><published>2010-12-22T07:15:00.000-08:00</published><updated>2010-12-22T07:18:59.015-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Obywatel Ciechowski</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aIu3RemNu_M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/aIu3RemNu_M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przedświątecznej zadymie czasem łatwo nam zapomnieć o czymś ważnym. Dziewięć lat temu tuż przed Bożym Narodzeniem odszedł od nas w sile wieku jeden z najlepszych artystów naszych czasów. Muzyk, kompozytor, człowiek o niezwykłej ekspresji, który na każdym kroku uczył nas jak czuć muzykę. Nie jak grać, ale jak nią oddychać, żyć przeżywać. Grzegorz Ciechowski. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyny w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;Nie zapomnij.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8290576688870562169?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8290576688870562169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/12/obywatel-ciechowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8290576688870562169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8290576688870562169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/12/obywatel-ciechowski.html' title='Obywatel Ciechowski'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2633112515496885819</id><published>2010-12-17T00:24:00.001-08:00</published><updated>2010-12-17T07:04:03.876-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>Lubię ciszę jak ta...</title><content type='html'>Cicho ostatnio bardzo i spokojnie. Wszystko toczy się dokładnie tak jak powinno, bez dramatów, fochów i rozpaczy. Cisza.  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; SL znowu jest prawdziwą przyjemnością, może dlatego, że używam go i dawkuję rozsądnie nie przemęczając się :). Dużo frajdy sprawia mi praca w sklepiku Krainy Łagodności, nawet nie spodziewałem się, że może to być aż tak przyjemne ;). Może właśnie dlatego nawet święta, których serdecznie nie znoszę nie przerażają mnie tak bardzo... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie zapraszam do sklepiku :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://cytryna.pl/sklep"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 280px; height: 168px;" src="http://www.krainalagodnosci.pl/upload/obrazki/loga/sklep_logomale_1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Jest pięknie. A będzie? Tylko lepiej, czego i Wam i sobie życzę :) :) :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2633112515496885819?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2633112515496885819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/12/lubie-cisze-jak-ta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2633112515496885819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2633112515496885819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/12/lubie-cisze-jak-ta.html' title='Lubię ciszę jak ta...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1780008378560791214</id><published>2010-11-22T00:36:00.000-08:00</published><updated>2010-11-22T00:37:06.757-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sny'/><title type='text'>Zawieszenie</title><content type='html'>Nieco się zawiesiłem. Nie wiem co prawda, czy to kwestia jesiennego marazmu, czy dzieje się coś innego, ale fakt faktem, że zawieszony gdzieś pomiędzy cyberprzestrzenią a realnym życiem, za którym szczerze pisząc nie przepadam przestałem się szarpać. Czasem trzeba dać ponieść się nurtowi. Pozwolić samemu sobie nie sterować niczym, tylko płynąć. Dziwne to uczucie. Ale może tak ma być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źle śpię.  Co ciekawe moje koszmary nie dotyczą nigdy Pikselkowa. Wracają stare demony. Pojawiło się kilka nowych, nieporozumień, niedomówień. Najgorsze nie są jednak, przemoc, krew i złość pojawiające się w tych snach. Najgorsze jest zdecydowanie to, że nie dają one żadnych odpowiedzi... &lt;br /&gt;Niebawem Trumna. Rok temu strasznie ją odchorowałem. Zobaczymy co wydarzy się w czwartek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1780008378560791214?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1780008378560791214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/11/zawieszenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1780008378560791214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1780008378560791214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/11/zawieszenie.html' title='Zawieszenie'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7057580892470899117</id><published>2010-11-17T23:43:00.001-08:00</published><updated>2010-11-17T23:44:17.947-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Od rana mam lepszy humor :)</title><content type='html'>Co prawda nie moje, tylko wygrzebane w sieci, ale od rana poprawiło mi humor skopany szałem wyborczym wszystkich kandydatów tłumnie nawołujących mnie do oddania swojego jakże cennego głosu właśnie na nich ;) W tym roku uparli się jednak, żeby to robić w drzwiach mojego mieszkania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Warszawa 2020 rok&lt;br /&gt;Warszawa, rok 2020.&lt;br /&gt;Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.&lt;br /&gt;- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.&lt;br /&gt;- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!&lt;br /&gt;- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.&lt;br /&gt;- Proszę pani, a co to za budynek?&lt;br /&gt;- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP,dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?&lt;br /&gt;- Kogoś tu ukrzyżowali?&lt;br /&gt;- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?&lt;br /&gt;- Nie wiemy, proszę pani.&lt;br /&gt;- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.&lt;br /&gt;- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego. Ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.&lt;br /&gt;- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?&lt;br /&gt;- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, proszę pani.&lt;br /&gt;- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz&lt;br /&gt;może tu stać i nikt go nie zabierze.&lt;br /&gt;- Proszę pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?&lt;br /&gt;- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.&lt;br /&gt;- A ten mniejszy krzyż to skąd?&lt;br /&gt;- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.&lt;br /&gt;- Proszę pani, a wejdziemy do środka pałacu?&lt;br /&gt;- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.&lt;br /&gt;- Proszę pani, a co to jest fresk?&lt;br /&gt;- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.&lt;br /&gt;- Ja nie widziałem.&lt;br /&gt;- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu - misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?&lt;br /&gt;- Nie, bo byłem wtedy chory.&lt;br /&gt;- A, proszę pani, a co będzie na tym fresku namalowane?&lt;br /&gt;- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione, jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.&lt;br /&gt;- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.&lt;br /&gt;- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.&lt;br /&gt;- Ooo, a co to są za tablice?&lt;br /&gt;- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.&lt;br /&gt;- "Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi" - fajne!&lt;br /&gt;- A patrzcie tu: "Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany"!&lt;br /&gt;- No już starczy, musimy iść dalej - mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.&lt;br /&gt;- O kurcze! Patrzcie! Co to za wielkie bryły, poszę pani?&lt;br /&gt;- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.&lt;br /&gt;- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?&lt;br /&gt;- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.&lt;br /&gt;- Ale proszę pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!&lt;br /&gt;- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale... &lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7057580892470899117?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7057580892470899117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/11/od-rana-mam-lepszy-humor.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7057580892470899117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7057580892470899117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/11/od-rana-mam-lepszy-humor.html' title='Od rana mam lepszy humor :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8279423454176859609</id><published>2010-10-29T11:16:00.000-07:00</published><updated>2010-10-29T11:29:15.894-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>List z jaskini</title><content type='html'>Ciemno tu i wilgotno jakoś, a jednak przytulnie. &lt;br /&gt;Wczoraj słyszałem szept. Zdziwiłem się, bo nigdy nie było tu żadnego głosu. Szept szeptał wilgotnymi wargami niezrozumiałe słowa. Zaklęcia, których znaczenia nie znam. Bałem się. Potem pojąłem, że bezcielesne słowo choć rani często, nie zaboli już. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Co możemy stracić oprócz życia?" żartował mój przyjaciel z dzieciństwa. Darek często miewał szalone pomysły. To z nim zapaliłem pierwszego papierosa na balkonie i z nim ukradliśmy lizaki ze straganu. Darek nie żyje. Miał 12 lat kiedy jadąc rowerem przez las trącił gniazdo os. Nie dały mu szans. Pewnie, że płakałem. Czas leczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyję. To nic, że tu gdzie nie jest dobrze. To nic że otoczony jadowitą nienawiścią z wrzodami żołądka i już bez żadnej perspektywy na to, że jeszcze zaświeci słońce na dłużej. Że będzie dobrze.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jung pisał kiedyś o instynkcie śmierci. Popędy człowieka, stanowiące podstawę jego konstrukcji psychicznej ścierają się w nim ciągle, ale najważniejsze są z nich dwa. Pęd do życia i popęd śmierci. Życie jest ciągłym wyborem pomiędzy nimi. I paradoksalnie to pomaga. Masz wybór. Ja mam wybór. Wszyscy go mamy. Wystarczy odrobina egoizmu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest tak ciemno, że rzadko widzę swoje dłonie. Lubię je. Mam sprawne palce, dzięki nim odkryłem kiedyś moją muzykę. Wyciągam je dziś przed siebie i oczyma wyobraźni widzę jak napełniają się wodą mojego życia. Woda wypływa z nich a ja beznadziejnie zwierając palce próbuję zatrzymać jak najwięcej. Wiem, że wszystko ucieknie. W końcu poddaję się i rozwieram palce a moje życie ucieka szybko kroplami tocząc się po skałach. Wkrótce wyschnie. Zapomnę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciiiiiiii..... On szepcze znowu.... Boję się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź tu czasem. Znajdź mnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8279423454176859609?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8279423454176859609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/10/list-z-jaskini.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8279423454176859609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8279423454176859609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/10/list-z-jaskini.html' title='List z jaskini'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3290667057743862161</id><published>2010-09-10T00:30:00.000-07:00</published><updated>2010-09-10T00:34:55.404-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Pogubiłem się.</title><content type='html'>Pogubiłem się. Wielu ludzi, wiele impulsów. Słów. Emocji. Głosy.&lt;br /&gt;Hałas i gwar. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że chcesz dobrze. Wiem, że jesteś. &lt;br /&gt;Tylko mnie coraz mniej zostaje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze mi z Wami wszystkimi, ale to chyba ten czas kiedy powinienem pobyć sam, dalej. Przepraszam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/P_lTO66WTwY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/P_lTO66WTwY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Burza w głowie jak taniec w grobie&lt;br /&gt;Ciasny i skrępowany&lt;br /&gt;Nie mogę spokoju znaleźć&lt;br /&gt;Nie ja teraz rządzę sobą&lt;br /&gt;Głos dzikości tnie szramy na ciele od wewnątrz&lt;br /&gt;Łzy drążą bruzdy na twarzy&lt;br /&gt;Głowa jak trumna&lt;br /&gt;Tłumi krzyki rozpaczy&lt;br /&gt;Nie daje się uwolnić&lt;br /&gt;W głowie oczy tylko&lt;br /&gt;Jak zdrajca łączą mnie z życiem&lt;br /&gt;Głos dzikości tnie szramy na ciele od wewnątrz&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3290667057743862161?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3290667057743862161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/09/pogubiem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3290667057743862161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3290667057743862161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/09/pogubiem-sie.html' title='Pogubiłem się.'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1744681706636808527</id><published>2010-09-05T05:07:00.000-07:00</published><updated>2010-09-05T22:52:52.356-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głupota'/><title type='text'>Już cicho...</title><content type='html'>Czasem boję się marzeń. Zamykam się w ciszy własnego świata. W jaskini myśli. Moja głowa jest za ciasna na mnie. Siedzę tam cichutko skulony i powtarzam w myślach, że tak jest dobrze. I chcę w to wierzyć. Chcę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodzisz obok sczytując słowa zapisane na kamiennych ścianach mojej jaskini. Nie rozumiesz znaczeń, które im nadałem. To mój świat. Czasem pokazuję Ci jego fragment zapraszam do środka, nazywam rzeczy po imieniu i pozwalam Ci je dotknąć ufając, że ich nie zniszczysz jak Ci którzy czasem bywali tu przed Tobą. Patrzę w oczy i ufam. Ale dziś chcę tu być sam. Nie samotny. Zwyczajnie sam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SMznNlfLXP4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SMznNlfLXP4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem tak jest, że ktoś przemocą próbuje się tu wedrzeć. Rzuca kamieniami w zawieszone wysoko małe okienko. Nie mówiłem Ci skąd się wzięło prawda? Kiedyś nie było tu niczego. Kamienna ściana. Ale okazało się, że ktoś wiedział jak ją rozkruszyć. Krople wody wypuszczane cierpliwie z dłoni człowieka w czarnym kapeluszu cierpliwie drążyły skałę, kap, kap, kap... Mówił, że moja jaskinia jest zbyt ciemna, że odrobina światła to życie, a ja śmiałem się jak opętany. Dziś po tylu latach wiem, że ON miał rację. Okienko które powstało w wypłukanym przez wodę kamieniu wiele razy ratowało mi życie. Pozwalało marzyć. Słucham? Nie, nie mogę przez nie wyjrzeć. Ale już nie muszę. Może jest tam piękna plaża z palmami? Może cudowna góra z ośnieżonym szczytem? Piękny las z dzieciństwa z cudownie położonym jeziorem... To co JEST nie ma najmniejszego znaczenia. Ważne co MOGŁOBY być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszę Twoje kroki. Oddech. Szept. Szukasz mnie, wiem o tym. Milczę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się hałasu. Bicie serca też może być dźwiękiem nie do wytrzymania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś odejdź w ciszy. Jutro sam do Ciebie przyjdę. Wyjdę stąd pieczołowicie zasłaniając ukryte drzwi. Spojrzę Ci w oczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedziałeś, że słowa potrafią zabijać? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciiiiiiiiiiiiiiiii......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1744681706636808527?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1744681706636808527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/09/czasem-boje-sie-marzen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1744681706636808527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1744681706636808527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/09/czasem-boje-sie-marzen.html' title='Już cicho...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3782978521310674329</id><published>2010-08-29T08:01:00.000-07:00</published><updated>2010-08-29T08:06:31.582-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Muzycznie :)</title><content type='html'>W sumie to chciałem, tylko wstawić coś co mnie rozbujało dziś od rana - kawałek Hit The Road Jack w wykonaniu Raya Charlesa jest nieziemsko wpadający w ucho,:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q8Tiz6INF7I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Q8Tiz6INF7I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ale kiedy zacząłem szukać filmiku trafiłem na tego chłopca poniżej... Rozłożył mnie na łopatki - nagranie wykonano kiedy miał lat 10 - obecnie ma 14 - jeśli w tym wieku potrafi tak wiele, pozostaje nam tylko czekać na nowe bożyszcze gitarzystów :) Nieeeeeee Wcale mu nie zazdroszczę :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/h-TxDAVP08o?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/h-TxDAVP08o?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakby ktoś chciał sobie pośpiewać to proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more,&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more&lt;br /&gt;What'd you say&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more,&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more&lt;br /&gt;Woo woman woo woman, don't you treat me so mean, You're the meanest old woman I have ever seen, I guess if you say so I have to pack my things and go (that's right)&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more,&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more&lt;br /&gt;What'd you say&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more,&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more&lt;br /&gt;Now Baby, listen Baby, don't you treat me this-a way&lt;br /&gt;Cause I'll be back on my feet some day,&lt;br /&gt;Don't care if you do, cause it's understood,&lt;br /&gt;You got no money, and you just ain't no good&lt;br /&gt;Well, I guess if you say so&lt;br /&gt;I have to pack my things and go (that's right)&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more,&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more&lt;br /&gt;What'd you say&lt;br /&gt;Hit the Road Jack and don't you come back No more no more no more no more&lt;br /&gt;Well ... Uh, would you say? I didn't understand you. You can't mean that ... Aw now Baby, Please. What you tryin to do to me!?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na deser jeszcze coś w wykonaniu młodego zdolnego gitarzysty - Clapton pewnie chętnie zagrałby z tym panem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ilJm55q0dlc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ilJm55q0dlc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3782978521310674329?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3782978521310674329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/muzycznie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3782978521310674329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3782978521310674329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/muzycznie.html' title='Muzycznie :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2113559789465200064</id><published>2010-08-21T06:25:00.000-07:00</published><updated>2010-08-21T06:27:08.514-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszmary'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Czasem nie ma mniejszego zła...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zSW-p9dWvII?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zSW-p9dWvII?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2113559789465200064?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2113559789465200064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/czasem-nie-ma-mniejszego-za.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2113559789465200064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2113559789465200064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/czasem-nie-ma-mniejszego-za.html' title='Czasem nie ma mniejszego zła...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7806338518946666537</id><published>2010-08-11T17:03:00.001-07:00</published><updated>2010-08-11T17:04:30.293-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncerty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urodziny'/><title type='text'>Pierwsze urodziny Smelly Cat Blues Club 13.08.2010</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img830.imageshack.us/img830/1891/urodzinyr.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 600px;" src="http://img830.imageshack.us/img830/1891/urodzinyr.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Zapowiedź dźwiękowa do posłuchania :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=0q8lmtN2Ad4&amp;login=adamusinglewood&amp;width=450&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężko w to uwierzyć, ale za parę dni mija rok od kiedy na deskach klubu Smelly Cat stanął pierwszy artysta. Tak, tak, Smelly Cat rozpoczął swoje działanie w ramach projektu Teatr Morfina dokładnie 13 sierpnia 2009 roku. Wówczas nie wierzyliśmy i nie śniliśmy, że wyrośnie nam na piękny klub, w którym promuje się dobrą muzykę. A mamy czym się chwalić :). Ponad 30 koncertów na żywo, odkrycie dwóch cudownych polskich muzyków, transmisje koncertów ze świata realnego, wielki festiwal bluesowy, który odbił się szerokim echem w Second Life, wieczorki literackie z horrorami, erotyką i bajkami, udział w wielkim finale WOŚP i współorganizacja akcji pomocy powodzianom – oj działo się działo :) na deskach naszego klubu grali artyści z całego świata min z Polski, USA, Niemczech, Argentyny, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Japonii i wielu innych krajów.&lt;br /&gt;Pora godnie uczcić to święto – zapraszamy Was więc w najbliższy piątek 13 sierpnia do &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Never%20Land/184/162/73"&gt;klubu Smelly Cat w Bigosie&lt;/a&gt;, gdzie na naszej scenie od godziny 21 czekają na was – jak zwykle muzyczne atrakcje :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek po raz pierwszy specjalnie dla nas w Smelly wystąpi osoba, bez której ciężko dziś wyobrazić sobie istnienie Smelly i Cytrynowej Krainy – tak nie mylicie się pierwszy koncert zagra dla nas Cytryna Matova, a zaraz po niej wystąpi ten, którego koncert w ubiegłym roku zainicjował działalność naszego bluesowego klubu – Obeloinkment Wrigglesworth. W trakcie koncertów i po nich zapewniamy wiele dodatkowych atrakcji multimedialne wspomnienia z działalności naszego klubu, wystawy fotografii i upojna impreza do białego rana którą poprowadzą Matt Slavicz i mówiący te słowa Adamus Inglewood.&lt;br /&gt;Nie może Was tam zabraknąć – przypominamy – piątek 13 sierpnia godzina 21.00 w &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Never%20Land/184/162/73"&gt;klubie Smelly Cat&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegółowych informacji będziecie mogli szukać na naszym blogu na forum &lt;a href="http://secondlife.pl"&gt;http://secondlife.pl&lt;/a&gt;, oraz w naszej grupie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W imieniu ekipy bluesowych przyjaciół z najbardziej bluesowego klubu w Polsce zaprasza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adamus Inglewood&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7806338518946666537?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7806338518946666537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/pierwsze-urodziny-smelly-cat-blues-club.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7806338518946666537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7806338518946666537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/pierwsze-urodziny-smelly-cat-blues-club.html' title='Pierwsze urodziny Smelly Cat Blues Club 13.08.2010'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5651512410223312992</id><published>2010-08-10T00:35:00.000-07:00</published><updated>2010-08-10T06:56:37.358-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>Najdroższy wrogu...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NrrA_mhj6lg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NrrA_mhj6lg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Mój drogi wrogu&lt;br /&gt;dzięki Ci, że jesteś&lt;br /&gt;tak konsekwentnie&lt;br /&gt;zagęszczasz mi powietrze&lt;br /&gt;ostatni oddech&lt;br /&gt;zabrałbyś bez słowa&lt;br /&gt;na złość Ci żyję,&lt;br /&gt;jestem, myślę, kocham...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najdroższy wrogu&lt;br /&gt;kiedy byłam na dnie&lt;br /&gt;wyzuta z uczuć&lt;br /&gt;i najskrytszych pragnień&lt;br /&gt;tam mnie dopadły&lt;br /&gt;Twoje ostre słowa&lt;br /&gt;Tobie zawdzięczam:&lt;br /&gt;żyję, myślę, kocham...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, przyjaciele&lt;br /&gt;nie zrobili więcej&lt;br /&gt;kiedy płakałam&lt;br /&gt;zacierałeś ręce&lt;br /&gt;ten odgłos tarcia&lt;br /&gt;tak mi się spodobał&lt;br /&gt;znów dzięki Tobie&lt;br /&gt;jestem, myślę, kocham...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antagonisto&lt;br /&gt;wrogu mój oddany&lt;br /&gt;obyś przypadkiem&lt;br /&gt;nie zapragnął zmiany&lt;br /&gt;obyś ty nagle&lt;br /&gt;ze mną się nie rozstał&lt;br /&gt;bo dzięki Tobie&lt;br /&gt;jestem, myślę, kocham...&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5651512410223312992?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5651512410223312992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/najdrozszy-wrogu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5651512410223312992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5651512410223312992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/najdrozszy-wrogu.html' title='Najdroższy wrogu...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3018308662221584960</id><published>2010-08-06T15:14:00.000-07:00</published><updated>2010-08-07T13:38:29.832-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='horror'/><title type='text'>Horrorowo w Smelly Cat :)</title><content type='html'>Dziś w nocy spotkaliśmy się po raz kolejny w Smelly Cat, a pierwszy raz po naszej przeprowadzce do Bigosu na wieczorze z horrorami :) Publiczność jak zwykle dopisała tłumnie i przy naprędce skleconej horrorowej scenerii mogliśmy troszkę się postraszyć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść fotek - które otrzymałem od Stokrotki - wrzucę niebawem na &lt;a href="http://smelly-cat-club.blogspot.com"&gt;bloga Smelly Cat&lt;/a&gt;, a tu chciałem wam pokazać tylko niespodziankę jaką przygotowałem na dzisiejszy wieczór. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej znajdziecie nagranie jednego z opowiadań, przygotowane wcześniej. Tekst stworzył sam cesarz horroru - Stefek Król, a nagrać i zmontować pozwoliłem sobie samodzielnie i własnoustnie :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego odsłuchu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=1XBzOWhSumK&amp;login=adamusinglewood&amp;width=450&amp;bg=ffffff"&gt;&lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3018308662221584960?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3018308662221584960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/horrorowo-w-smelly-cat.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3018308662221584960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3018308662221584960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/horrorowo-w-smelly-cat.html' title='Horrorowo w Smelly Cat :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8219777936727334124</id><published>2010-08-05T05:21:00.000-07:00</published><updated>2010-08-05T05:22:13.345-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>W obronie kobiety</title><content type='html'>Mało co mnie ostatnio bawi, ale... :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0oZSxtWzFXI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0oZSxtWzFXI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8219777936727334124?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8219777936727334124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/w-obronie-kobiety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8219777936727334124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8219777936727334124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/08/w-obronie-kobiety.html' title='W obronie kobiety'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3862739728862878478</id><published>2010-07-22T09:23:00.000-07:00</published><updated>2010-07-22T09:33:55.579-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>Winny</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fdzOZidsBcE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fdzOZidsBcE&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samotność to nie fizyka. To stan umysłu. Można stać w tłumie ludzi, śmiać się i żartować, a w środku w samej istocie siebie rozdzierać na tysiące kawałeczków papierową chusteczkę zalaną łzami, których nie rozumieją nawet Ci którzy kochają... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówicie, że samotność to wybór. Pewnie macie rację. Ale i tak mam wrażenie, że ktoś bawi się nami, niczym marionetkami pociągając za niewidzialne sznurki, czy naciskając klawisze gigantycznego kontrolera. Karmi nas i dba o nas, ale kiedy zaczynamy marzyć, wierzyć, ufać innym, kiedy próbujemy nie poddać się jego woli, wyciąga dłoń aby walnąć nas w łeb. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora uciekać. Przeciąć sznurek. Oderwać łącze. Zdeptać dłoń, która karmi i prowadzi. &lt;br /&gt;Uda się? Musi. Kto jeśli nie my? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym jeszcze pójść do kina...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Samotni nie chodzą do kina.&lt;br /&gt;Samotność ich w kinie zawstydza.&lt;br /&gt;I szkoda im łez, by na filmie&lt;br /&gt;Wzruszyć się.&lt;br /&gt;Samotni przez wiosnę przeklęci.&lt;br /&gt;Chroniczną tęsknotą dotknięci.&lt;br /&gt;Nieważne czy maj czy październik&lt;br /&gt;Patrzą w dal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy noc nadejdzie&lt;br /&gt;Taki sen im się śni:&lt;br /&gt;On jest w nim wymarzonym księciem...&lt;br /&gt;Ona królewną zaklętą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samotni nie chodzą do kina,&lt;br /&gt;Bo wstyd prosić o jeden bilet...&lt;br /&gt;I gdy seans trwa,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród beztroskich siedzieć par...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy noc nadejdzie&lt;br /&gt;Taki sen im się śni:&lt;br /&gt;On jest w nim wymarzonym księciem...&lt;br /&gt;Ona królewną zaklętą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samotni nie chodzą do kina.&lt;br /&gt;Samotność ich w kinie zawstydza.&lt;br /&gt;I film wciąż ten sam.&lt;br /&gt;Życie mija.&lt;br /&gt;Seans trwa.&lt;br /&gt;Seans trwa...&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3862739728862878478?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3862739728862878478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/sam-jestes-sobie-winien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3862739728862878478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3862739728862878478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/sam-jestes-sobie-winien.html' title='Winny'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-863091533446865175</id><published>2010-07-20T12:55:00.000-07:00</published><updated>2010-07-20T13:00:57.305-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><title type='text'>Bilans musi wyjść na zero?!?</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yvWGREauPec&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yvWGREauPec&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję, że rozmieniłem się na drobne, przegrałem więcej niż miałem. &lt;br /&gt;Nie znoszę dni kiedy piszę podsumowania. Kiedy oglądam się wstecz i jak słupki zliczam dni, uśmiechy i łzy. Bilans powinien wyjść na zero, a mi zawsze wychodzi manko. Wszędzie, a największe w serduchu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niedawna miałem jedną żelazną zasadę: Żyj tak jakby każdy dzień mógł być ostatni. Dziś i na straciła sens... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zostało? &lt;br /&gt;Ciszaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-863091533446865175?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/863091533446865175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/bilans-musi-wyjsc-na-zero.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/863091533446865175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/863091533446865175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/bilans-musi-wyjsc-na-zero.html' title='Bilans musi wyjść na zero?!?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2245395352242478943</id><published>2010-07-19T06:22:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T06:44:43.930-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>Emodelirium</title><content type='html'>Siedzisz w mojej głowie. Wiele razy chciałem wyrwać Cię stamtąd. Wyplenić raz na zawsze. Zakrzyczeć. Zapomnieć. Zadusić. Zabić. &lt;br /&gt;Zasłaniałem Cię. Okłamywałem siebie, że Cie nie ma, że nigdy nie było. Czasem mi się to nawet udawało. Pomimo, że kułaś w oczy i bezlitośnie drążyłaś serce udawałem, że nie ma Cię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz jedyny pozwoliłem Ci działać. Zaufałem i dostałem w twarz. Normalna sprawa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się Ciebie. Obiecuje sobie, że nigdy nie pozwolę Ci znowu wydostać się z klatki w której szczelnie Cię zamknąłem. Przychodzę tylko czasem i patrzę czy jesteś. Czy nie uciekłaś, albo co gorsza czy sam nie wypuściłem Cię w narkotycznym widzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnę Cię. Pamiętasz jak karmiłaś mnie słowami, jak ogrzewałaś serce, jak dodawałaś siły, pozwalałaś tworzyć, pisać, śpiewać. Było mi dobrze. Przez chwilę. Nawet jeśli wiedziałem, że rachunek za Ciebie będzie, musi być straszny... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienawidzę Cię w sobie. Lata temu podczas wielkiej nowy obiecałem sobie, że już nigdy nie zobaczysz światła. Wiem, że potrafisz zniszczyć życie. Zniszczyć mnie. Zadeptać. Bez nóg. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co robić. Co będzie jutro. Nie wiem co jest dziś. Na razie przestawiłem klatkę bliżej okna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/TERWlKCMjyI/AAAAAAAAAUM/3t9VuZDqR8w/s1600/klatka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 160px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/TERWlKCMjyI/AAAAAAAAAUM/3t9VuZDqR8w/s200/klatka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5495612641647562530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2245395352242478943?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2245395352242478943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/emodelirium.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2245395352242478943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2245395352242478943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/emodelirium.html' title='Emodelirium'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/TERWlKCMjyI/AAAAAAAAAUM/3t9VuZDqR8w/s72-c/klatka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7632079226350236396</id><published>2010-07-14T07:12:00.004-07:00</published><updated>2010-07-14T07:18:29.965-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>I czemu mi tak pusto...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nfp-DRAUN8E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nfp-DRAUN8E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7632079226350236396?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7632079226350236396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/i-czemu-mi-tak-pusto_9072.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7632079226350236396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7632079226350236396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/i-czemu-mi-tak-pusto_9072.html' title='I czemu mi tak pusto...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-381640339870771415</id><published>2010-07-07T02:50:00.000-07:00</published><updated>2010-07-07T03:52:42.076-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urodziny'/><title type='text'>Mój drugi rezzday :)</title><content type='html'>Zupełnie zapomniało mi się o urodzinach w pixelkowie. Totalnie, w natłoku spraw realnych uciekłem z wirtualnej rzeczywistości mentalnie uciekłem z Second Life. Na szczęście to drugie życie czasem naprawdę potrafi dać oparcie i są w nim ludzie, którzy nie zapominają. Kochani jesteście. Dziękuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak zebrało mi się na wspominki. &lt;br /&gt;Zaczęło się wszystko niewinnie - dwa lata temu obejrzałem &lt;a href="http://uwaga.onet.pl/9640,wideo,54926,jaki_jest_twoj_awatar,jaki_jest_twoj_awatar,reportaz.html"&gt;reportaż w TVN&lt;/a&gt; i postanowiłem zbadać to zjawisko... Wszedłem na kilka minut i... Minęły dwa lata. Setki ludzi, twarzy, głosów. Emocje. Te dobre i te złe. Ale nie żałuję. Ani sekundy. Niczego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Wam za to, że porwaliście mnie wczoraj do szalonej zabawy. Potrzebowałem tego, bardzo. Dziękuję za koncert. SaraMarie jest w tej chwili zdecydowanie jedną z moich ulubionych wokalistek w Second Life więc usłyszeć jak śpiewa dla mnie "Sto lat" to było niesamowite przeżycie. :) Jesteście szaleni. Ale kochani. Dobrze, że jesteście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Twarz mnie boli od uśmiechania. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://img35.imageshack.us/slideshow/smilplayer.swf" width="426" height="320" name="smilplayer" id="smilplayer" bgcolor="000000" menu="false" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" flashvars="id=img35/6636/12784997650rw.smil"/&gt;&lt;br /&gt;&lt;br/&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/slideshow/index.php"&gt;Go to ImageShack&amp;#174; to Create your own Slideshow&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-381640339870771415?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/381640339870771415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/rezzday.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/381640339870771415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/381640339870771415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/rezzday.html' title='Mój drugi rezzday :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2311582745718056100</id><published>2010-07-05T23:23:00.000-07:00</published><updated>2010-07-05T23:24:17.934-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje. ludzie'/><title type='text'>nic</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NyyOgVZ4S6Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NyyOgVZ4S6Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2311582745718056100?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2311582745718056100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2311582745718056100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2311582745718056100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/nic.html' title='nic'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2422854313472726812</id><published>2010-07-03T14:21:00.000-07:00</published><updated>2010-07-03T14:48:51.106-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmierć'/><title type='text'>Pora się pożegnać z Tobą...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.hermann-uwe.de/files/images/remarkable_forest.preview.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 380px;" src="http://www.hermann-uwe.de/files/images/remarkable_forest.preview.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkam w Twoim domu. U moich stóp leży właśnie Twój pies, dziś kiedy zabierałem go na spacer do lasu, piszczał ze szczęścia. Jemu tak strasznie brakuje Ciebie waszych leśnych włóczęg i tajemnic... Nie umiem Cię nawet w tym zastąpić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję nie rozumiałem Cię kiedy opowiadałeś mi o lesie. Wiedziałeś wszystko o tajemnicach zwierząt, o roślinach. Znałeś tu każde drzewo, kwiat. Wiem ile straciłem. Tak wiem. Nie mogłem wiedzieć, że nasze drogi rozejdą się tak szybko. Ale mogłem słuchać. Chcieć zrozumieć. Być. A uciekałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałem dziś nad brzegiem Twojego jeziora. Pamiętasz? Cieszyłeś się jak dziecko kiedy udało nam się kupić malutkie szczupaki i razem wpuszczaliśmy je do wody. Ostrożnie aby nic im się nie stało. Kiedy kłóciliśmy się na co najlepiej złowić tłustego lina i uczyłeś mnie stawiać sieci, nie umiem tego do dziś i chyba już nigdy nie spróbuję. Dziś rano kiedy było całkowicie cicho cały czas miałem wrażenie, że za chwilę poczuję Twoją ciężką twardą dłoń na moim ramieniu i usłyszę Twój głos. Jesteś tam. Wszędzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugi brzeg wyszedł daniel, piękny byk do wodopoju, widziałem, że za chwilę zgubi poroże - ale nie pójdę go szukać. Bez Ciebie to już nie to samo. Wszystko jest tak samo, żurawie znowu latają, dziki słychać czasem z oddali, ana tym drzewie za nami wciąż hałasuje wiewiórka, z której tak się śmialiśmy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układam pieczołowicie Twoje rzeczy. Dokumenty, książki, kalendarze, narzędzia. Niewiele tego. Nie chcę zacierać Twoich śladów, ale niektóre z nich za bardzo bolą tych którzy zostali. Nie wiedziałem, że tak trudno będzie się z Tobą rozstać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora się pożegnać. Nie wiem czy jest, nie wiem nawet czy wierzę, że może coś być po drugiej stronie.  Wiem tylko tyle, że jeśli jest COŚ to kiedyś, zapewne niebawem będziesz tam na mnie czekał i będzie mi raźniej. Może znowu pójdziemy razem w las z psami? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Romanowi.&lt;br /&gt;Człowiekowi dla którego las nie miał tajemnic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2422854313472726812?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2422854313472726812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/pora-sie-pozegnac-z-toba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2422854313472726812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2422854313472726812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/07/pora-sie-pozegnac-z-toba.html' title='Pora się pożegnać z Tobą...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3858154832651627797</id><published>2010-06-29T00:36:00.000-07:00</published><updated>2010-06-29T00:45:22.895-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Nigdy więcej...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QzC0R4hWIDE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QzC0R4hWIDE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyj tak jakby każda chwila mogła być ostatnią...&lt;br /&gt;Dziękuję, że byłeś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nigdy więcej nie spotkamy się,&lt;br /&gt;to był już ostatni raz&lt;br /&gt;lecz na zawsze obiecuję Wam&lt;br /&gt;pozostanie w moim sercu ślad&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to co dobre i złe, wszystkie chwile, myśli, słowa&lt;br /&gt;zachowam w sercu gdzieś na dnie&lt;br /&gt;by odnaleźć w nich sens&lt;br /&gt;wierzę, że czas znów uleczy mój smutek i żal&lt;br /&gt;niech każdy z was wspomni tych, co odeszli już tam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy więcej nie spotkamy się,&lt;br /&gt;świecy płomień już zgasł&lt;br /&gt;czyjaś droga kończy się, czyjaś początek ma&lt;br /&gt;odtąd jedno dobrze już wiem, kochać trzeba od dziś&lt;br /&gt;jutro późno może być, bo życie to krótki film&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż po twarzy spływa czas&lt;br /&gt;krok po kroku zmienia nas&lt;br /&gt;dusza jednak wieczną jest&lt;br /&gt;jej nie zniszczy nawet śmierć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to, że jestem tu sam i pozostały mi tylko wspomnienia&lt;br /&gt;znaczenia nie ma, bo ja wierzę dziś w dusz zjednoczenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ufam, że czas znów uleczy mój smutek i żal&lt;br /&gt;niech każdy z was wspomni tych, co odeszli tam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy więcej nie spotkamy się,&lt;br /&gt;świecy płomień już zgasł&lt;br /&gt;czyjaś droga kończy się, czyjaś początek ma&lt;br /&gt;odtąd jedno dobrze już wiem, kochać trzeba od dziś&lt;br /&gt;jutro późno może być, bo życie to krótki film &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3858154832651627797?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3858154832651627797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/nigdy-wiecej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3858154832651627797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3858154832651627797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/nigdy-wiecej.html' title='Nigdy więcej...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6958633084654069464</id><published>2010-06-21T05:59:00.000-07:00</published><updated>2010-06-21T06:15:58.585-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>plany, podpisy, druki...</title><content type='html'>Jedyne o czym myślę dziś to zdanie, które już kiedyś tu przywoływałem:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jesli chcesz rozbawić Boga - opowiedz mu o swoich planach...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem nie warto planować. Nie da się. Nie mówię tu o zwykłej szarej codzienności, ale również w trudnych sytuacjach kiedy zmagamy się, z życiem i śmiercią pewni tego, że sprawujemy kontrolę nad sytuacją, życie często drwi z nas pokazując nam, jacy jesteśmy mali i jak mało od nas zależy. Co więc robić? Jak żyć skoro nauczono nas planować, tworzyć, ufać... Liczyć minuty? Nie. Żyć dobrze. Poczciwie. Z każdą chwilą zachwycać się tym czym jesteśmy i czym są inni wokół nas. Oddychać nimi. I tylko tyle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna tylko wizja zasiała w moim koślawym serduchu niepokój. Siergiej Łukianienko w swoich fantastycznych wizjach wpadł na pomysł iście szatański. Opisując nierzeczywistość DeepTown opisał również zjawisko przeniesienia świadomości w świat wirtualny. Podczas pracy nad sztuczną inteligencją ludziom udało się - oczywiście przy sporej dozie przypadku - odkryć sposób na przeniesienie świadomości człowieka w świat komputerowych impulsów i co więcej uniezależnić ją od fizyczności ciała... Utopia? A gdyby tak udało się poznać sposób rejestrowania informacji przez nasz mózg i stworzyć analogiczny system komputerowych receptorów, komórek pamięci, procesorów. Gdyby dało się zapisać na dysku zawartość naszego mózgu. Nieśmiertelność? Gdyby wreszcie połączyć nasze mózgi w sieć tak aby zapobiec uszkodzeniom informacji. Sieć nowoczesną duplikującą fragmenty danych, zdolną du uczenia się, tworzenia? Wiem, teiści zakrzykną, że wiedza bez duszy nie jest człowiekiem, że wizja taka doprowadzi nas do matrixowych koloni zbędnych ciał ludzkich odżywianych chemicznie niezdolnych do życia poza Glębią - światem wirtualnym, ale... Powiedzcie umierającemu, że jest szansa aby jego doświadczenie, wiedzę i to czym jest przelać i zachować. Że jest to szansa na pewien rodzaj nieśmiertelności. Cybernieśmiertelności. Bez widma przeludnienia. Bez obaw szalonych ekologów. Jeśli pojawi się taka społeczność która dla świata wirtualnego rezygnuje całkowicie z fizyczności ułomnego ciała (a wiem, że prace nad nią trwają już dziś), będę jej pierwszym gorliwym wyznawcą. Jeśli zdążę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiecie, że jestem chory. Uzależniony. Macie rację. A ja tylko nie chcę odchodzić całkiem. I tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6958633084654069464?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6958633084654069464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/plany-podpisy-druki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6958633084654069464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6958633084654069464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/plany-podpisy-druki.html' title='plany, podpisy, druki...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7739977073010983248</id><published>2010-06-12T11:58:00.000-07:00</published><updated>2010-06-13T02:34:00.371-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impreza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Second Life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dyskusja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Zmęczenie jakie lubię :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img52.imageshack.us/img52/479/pomagamylogo.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 443px;" src="http://img52.imageshack.us/img52/479/pomagamylogo.png" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmęczony jestem jak wszyscy diabli. Wczoraj musiałem położyć się wieczorem na godzinkę bo ryłem nosem w klawiaturę :). Chyba dawno mi się nic takiego nie zdarzyło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wiecie co? Uwielbiam takie zmęczenie. Kiedy po dobrej robocie można poczuć jak powieki ciążą i ręce nie chcą już stukać w klawisze. Zrobiłem skarbonki, rozmawiałem z dziesiątkami dobrych, pozytywnych ludzi. Wystawiłem masę skarbonek i co chwila słyszę brzęk wpadających dla powodzian lindenów :). Jesteście wielcy. Wszyscy bez wyjątku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście pojawiają się małe zgrzyty. Ktoś czegoś nie zrozumiał, inny obawiał się, że dowiedział się za późno o wszystkim (choć gramy jeszcze dwa tygodnie), ale na ogół na spokojnie wszystko daje się wyjaśnić. Dla mnie jako strasznego panikarza i nerwusa to wielka lekcja cierpliwości i pokory :) I nawet jeśli ktoś w swojej małości nadal twierdzi, że ta akcja to "polaczkowa bufonada i histeria SL", to wystawia tylko sobie sam świadectwo kim jest i jakim jest człowiekiem. Mi pozostaje się cieszyć z tego, że to tylko i wyłącznie margines naszego polskiego SLa.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najfajniejsze jest jednak to, że mogę współpracować z tak cudownymi ludźmi - Stokrotka, Aelle, Gocha, Cytrynka, Matt, Roxana i wielu wielu innych, którzy zaangażowali się w naszą akcję. Dziękuję. Bez was nie dałoby się ogarnąć i zorganizować tego wszystkiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro kolejny dzień naszej akcji - postaram się ożywić &lt;a href="http://sl-pomagamy.blogspot.com/"&gt;naszego nowego bloga&lt;/a&gt;  - jeśli możecie dodawajcie go do obserwowanych i linkujcie gdzie się da - oczywiście legalnie. Założymy również grupę w SL, która będzie platformą kontaktu dla tej i innych akcji. Co ważne - wszystkie nasze akcje będą od tej pory sygnowane logo - zaprojektowanym przez Roxanę Paulino (dzięki :*). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co?&lt;br /&gt;Odpoczywamy i do roboty :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7739977073010983248?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7739977073010983248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/zmeczenie-jakie-lubie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7739977073010983248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7739977073010983248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/zmeczenie-jakie-lubie.html' title='Zmęczenie jakie lubię :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4950542016510946952</id><published>2010-06-11T02:26:00.000-07:00</published><updated>2010-06-11T02:34:05.508-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><title type='text'>Jest superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr</title><content type='html'>... więc o co Ci chodzi? :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie mimochodem znowu wkręciłem się w młyn Slowego zawirowania organizacyjnego. Zbiórka pieniędzy na powodzian rozwija się lawinowo. Jeszcze rano pisałem, że stan naszego konta wynosi 17150 lindenów, teraz po kilku rozmowach mamy deklarację że konto akcji zasili kolejne 15 tysięcy, ponieważ cały zysk z akcji Miss Virtual Poland organizatorki zdecydowały się przeznaczyć właśnie na ten pozytywny cel. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dołączają do nas kolejne miejsca - ludzie robią coś razem, mają ciekawe pomysły - wystawy, eventy, koncerty, wyprzedaże sklepowe. Dostaję tyle pozytywnej energii od tych którym chce się nawet w SL zrobić coś więcej niż tylko pierdzieć w stołek, czy skakać na kulkach, że jestem kosmicznie pozytywnie nakręcony tym wszystkim :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto jednak wierzyć w ludzi :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że pojawią się jeszcze zgrzyty. Musi tak być, bo są ludzie, którzy... A zresztą szkoda słów :). Ale już my wszyscy, którzy chcemy coś zrobić - coś malutkiego osiągnęliśmy - jesteśmy razem i pokazaliśmy, że warto. I za to i za pozytywne emocje, które od Was odbieram strasznie Wam wszystkim dziękuję. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4950542016510946952?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4950542016510946952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/jest-superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4950542016510946952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4950542016510946952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/jest-superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.html' title='Jest superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1484462983411911549</id><published>2010-06-09T22:56:00.000-07:00</published><updated>2010-06-10T03:37:54.046-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Czasem duże rzeczy rodzą się z niczego...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img686.imageshack.us/img686/1691/powodzianie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 364px;" src="http://img686.imageshack.us/img686/1691/powodzianie1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem duże rzeczy rodzą się z niczego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia posprzeczałem się nieco z moim Słonkiem, które twierdziło, że SL pogrążony w swoich rozrywkach zupełnie oderwał się od rzeczywistości. Że tam gdzieś tysiące ludzie walczą z powodzią a my w SL w ogóle tego nie zauważyliśmy. Chyba troszkę miała rację. Pomyśleliśmy czy możemy to zmienić i... Postanowiliśmy zebrać tyle kasy ile się da i wpłacić wszystko na rzecz fundacji pomagającej powodzianom. Nie miała to być wielka akcja - ot mała prywatna zbiórka podczas organizowanych w Smelly koncertów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie nie przyszło mi do głowy, że taka zbiórka może się komuś nie podobać, ale jak to zwykle z naszymi rodakami bywa pojawił się niosący światłość znawca, który zaczął podważać najpierw legalność zbiórki (choć w myśl polskiego prawa lindeny to nie pieniądze :D), a potem wiarygodność organizatorów. W sumie powinienem jednak być mu wdzięczny, bo dzięki jego kretyńskim wynurzeniom udało się zrobić coś fajnego. W przypływie emocji zadzwoniłem do PCK i zaproponowałem współpracę. Od tej pory nasza zbiórka odbywa się pod auspicjami tej szlachetnej organizacji :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to nie wszystko - postanowiliśmy pójść za ciosem i zaangażować w akcję jak najwięcej ludzi. Sami możemy przecież niewiele, ale razem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i zaczęło się polskie bagienko. Jak sępy zlecieli się prawdziwy rockandrollowcy. Nie będę powtarzał jakie kretynizmy wypisywali kto ma ochotę znajdzie i pośmieje się :) Dość powiedzieć, ze nawet niektórzy z nich zdecydowali się na operację zmiany płci, zakładając anonimowe konto i rzucając swoje pseudo intelektualne uwagi - głównie pod moim adresem. Co zabawne nie udało im się nawet zauważyć jak wielkich idiotów sami z siebie zrobili. :) Co cieszy nie znaleźli na forum żadnych popleczników. Najmądrzejszą rzecz i najlepszy komentarz do onych światłych inaczej avatarów skierowała Madelaine: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Niektórzy tylko wielkie halo słyszą. Echo? Bo w pustym dobrze niesie.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko, żeby niektórych bluesfuckersów echo nie zabiło... Bo dudni aż w Smelly słychać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie należy się im podziękowanie - co niniejszym czynię. Skutek ich działań poprzez oszczerstwa, które nabazgrali w szale bezsilnej wściekłości jest dokładnie odwrotny - społeczność SLowa zjednoczyła się w dobrej sprawie.  Do akcji przyłączyło się kilka landów i firm: Bigos, Piwnica pod Aniołami, Cytrynowa Kraina, Podex, a nawet Teatr Królewski. Dziś będziemy rozmawiać z kolejnymi, również zagranicznymi. Razem uda nam się pomóc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykre jest tylko to, że są ludzie, którzy z powodu osobistych ansów w bezsilnej złości próbują zadeptać wszystko na co sami nie wpadli. Co ciekawe hipokryzja sięga zenitu - osoby, które dziś piszą że takie akcje są be i do dupy same chętnie pomagały, a nawet współorganizowały WOŚP w Second life. Co się zmieniło? Prawdziwi rockandrolla nie pomagają już w świecie wirtualnym? A może to za bardzo bluesowe? :D Ale to w sumie ich problem. Jedyne co można zrobić to olać ich totalnie. Sami zdechną z żalu i nienawiści. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psy szczekają karawana jedzie dalej  - kurde jakie to prawdziwe :) My robimy swoje. I nie damy się ani zastraszyć ani zakopać w bagnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecie co? Świat jest jednak zajebiście piękny :) - dziękuję wszystkim którzy włączyli się do akcji pomocy - damy radę zrobić coś naprawdę fajnego. I jeszcze jedno - oczywiście zrobimy wszystko aby pomóc jak najwięcej - ale ile nie zbierzemy to akcja już i tak ma pozytywne skutki. :D  I tak trzymać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Aha - naszej pierwszej skarbonce jest już ponad 10 000 lindenów :) &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1484462983411911549?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1484462983411911549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/czasem-duze-rzeczy-rodza-sie-z-niczego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1484462983411911549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1484462983411911549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/czasem-duze-rzeczy-rodza-sie-z-niczego.html' title='Czasem duże rzeczy rodzą się z niczego...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3002958987037487097</id><published>2010-06-07T03:54:00.000-07:00</published><updated>2010-06-07T04:03:57.564-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><title type='text'>Pachną mi wakacje :)</title><content type='html'>Wiem że zapewne niektórzy się wkurzą, ale muszę to napisać: wiecie że za trzy tygodnie wakacje? :) Cieszy mnie perspektywa dwóch miesięcy które będę mógł poświęcić na przyjemności i małe radości z tymi którzy są dla mnie najważniejsi i w RL i w SL :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spokój wielki mi ostatnio towarzyszy :) I tego mi od długiego czasu było trzeba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Smelly szykuje nam się baaaaaardzo pozytywny muzyczny tydzień - jutro i pojutrze koncerty, w piątek Cytrynka kręci imprezę country, w sobotę audycja a w niedzielę mam nadzieję przeżyć recital Cytrynki live. Jeszcze do tego uruchamiamy w końcu nasz mały sklepik z moim Słonkiem i... świat jest piękny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajny demot wpadł mi w ręce (dzięki Stosia :)) . Musiałem go Wam pokazać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 440px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/TAzRNudS5JI/AAAAAAAAATY/iB5OGe62FYs/s1600/rysiek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479984880342459538" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I do posłuchania z dedykacją :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PxulRdutFVQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PxulRdutFVQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3002958987037487097?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3002958987037487097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/pachna-mi-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3002958987037487097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3002958987037487097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/pachna-mi-wakacje.html' title='Pachną mi wakacje :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/TAzRNudS5JI/AAAAAAAAATY/iB5OGe62FYs/s72-c/rysiek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8431963524208920586</id><published>2010-06-03T06:37:00.001-07:00</published><updated>2010-06-03T07:15:52.266-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><title type='text'>Kiedy człowiek pomyśli, że...</title><content type='html'>Kiedy tylko człowiek pomyśli, że jest nudno spod ziemi wylezie takie coś :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;[6:09]  Maksymilian Tylman: Siema&lt;br /&gt;[6:09]  Maksymilian Tylman: dali mi na forum secondlife.pl bana do jutra do 13:00 bo mysla ze ten caly blogger to ja&lt;br /&gt;[6:09]  Maksymilian Tylman: jak ja gram na kafejce a na akfie jest te samo ip i graja tu w sl rozni debile&lt;br /&gt;[6:10]  Maksymilian Tylman: a to ze ja akurat tez gram to czysty przypadek&lt;br /&gt;[6:10]  Maksymilian Tylman: ale przejde do sedna&lt;br /&gt;[6:10]  Maksymilian Tylman: jak cos to wal smiało&lt;br /&gt;[6:10]  Maksymilian Tylman: chetnie pomoge tez finansowo&lt;br /&gt;[6:22]  Adamus Inglewood: :D&lt;br /&gt;[6:22]  Adamus Inglewood: dobry zart&lt;br /&gt;[6:26]  Maksymilian Tylman: cos zrobiłem?&lt;br /&gt;[6:26]  Maksymilian Tylman: czemu?&lt;br /&gt;[6:26]  Maksymilian Tylman: podaj powud bo inaczej wyjasni to LL&lt;br /&gt;[6:27]  Maksymilian Tylman: ok pisze do LL pozegnaj sie z klubem&lt;br /&gt;[6:27]  Adamus Inglewood: :)&lt;br /&gt;[6:28]  Maksymilian Tylman: już raport poszedł teraz udam sie do Generała Sztabu Kontroli Gospodarki SL&lt;br /&gt;[6:28]  Maksymilian Tylman: pozegnaj sie z klubem&lt;br /&gt;[6:28]  Adamus Inglewood: :D&lt;br /&gt;[6:29]  Maksymilian Tylman: przyjdzie ci tez w realu za tego bana zaplacic&lt;br /&gt;[6:29]  Adamus Inglewood: :DDDDDDDDDDDDD&lt;br /&gt;[6:29]  Maksymilian Tylman: a narazie dam ci muted&lt;br /&gt;[6:29]  Adamus Inglewood: czuje sie strasznie ukarany :D&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście screeny posiadam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edycja: Jest ciąg dalszy :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;[6:48]  Maksymilian Tylman: Spodziewaj sie gosica w klubie&lt;br /&gt;[6:48]  Maksymilian Tylman: ten gosc zabierze ci klub&lt;br /&gt;[7:10]  Adamus Inglewood: :) spodziewam sie&lt;br /&gt;[7:10]  Maksymilian Tylman: juz byl pewnie&lt;br /&gt;[7:10]  Maksymilian Tylman: bo on tylko wlazi na dach ejectuje avki i zabiera lokale&lt;br /&gt;[7:10]  Adamus Inglewood: :D&lt;br /&gt;[7:11]  Maksymilian Tylman: a i nie mysl ze se pgorasz w sl&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: oprucz zabrania klubu masz kasacje konta&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: L$ z twojego konta przechodzi do mnie jako odszkodowanie&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: natomiast klubem zajmie sie LL&lt;br /&gt;[7:12]  Adamus Inglewood: :D&lt;br /&gt;[7:12]  Adamus Inglewood: nie miales przypadkiem mnie zmutowac?&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: zmutowac?&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: ahhaaa&lt;br /&gt;[7:12]  Maksymilian Tylman: dziecko drogie nawet nie wiesz co to znaczy&lt;br /&gt;[7:13]  Adamus Inglewood: http://slface.blogspot.com/2010/06/kiedy-czowiek-pomysli-ze.html&lt;br /&gt;[7:13]  Adamus Inglewood: moze inaczej :)&lt;br /&gt;[7:14]  Maksymilian Tylman: a teraz dodatkwoo sie obciazyles bo w sl karalne sa publikacje rozmow posrednich&lt;br /&gt;[7:14]  Maksymilian Tylman: w rl sie nie wyplacisz za to&lt;br /&gt;[7:14]  Maksymilian Tylman: muted&lt;br /&gt;[7:14]  Adamus Inglewood: nie pisz tak szybko bo nie nadazam na bloga i forum wrzucac :)&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8431963524208920586?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8431963524208920586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/kiedy-czowiek-pomysli-ze.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8431963524208920586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8431963524208920586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/06/kiedy-czowiek-pomysli-ze.html' title='Kiedy człowiek pomyśli, że...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-9097686952076974050</id><published>2010-05-30T23:44:00.000-07:00</published><updated>2010-05-31T00:02:23.775-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Poniedziałkowo</title><content type='html'>Mhmmm nie lubię poniedziałku. Ale ten nie wydaje mi się tragicznie paskudny. Po pierwsze tydzień to wyjątkowo krótki - trzydniowy zaledwie w pracy, po drugie perspektywa miłej pracy z moim Słonkiem w sklepie nastraja mnie jakoś optymistycznie :). Poza tym jakoś mi pozostał jeszcze bardzo miły nastrój z wczorajszego wieczoru z erotykami w Smelly, to rewelacyjne uczucie kiedy przychodzi aż tyle osób złaknionych pozytywnych emocji ;), mam nadzieję, że było Wam wczoraj conajmniej tak przyjemnie jak mi, a mi... No cóż czy mogłoby być nieprzyjemnie kiedy na kolanach miałem TAKĄ kobietę? :*, Mrrrrrau :). Pytanie retoryczne :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny okazuje się, że Trójka potrafi być niesamowitym źródłem muzycznych inspiracji. Znalazłem w niej właśnie nutę na dziś. Troszkę bardziej rock&amp;rollowo - ale kocham tego faceta i jego gitarę :).  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bvylaVLcXjY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bvylaVLcXjY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą niezłe spotkanie, co? Waglewski, Maleńczuk i Abradab :) Ale efekt... Hmmmm mniamuśmy :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś marzyłem, żeby grać jak Wojtek Waglewski, jednak do dziś dla mnie facet pozostaje niedoścignionym wzorem. Człowiek jest niesamowity, brzydal (jak ja :)), praktycznie bez wokalu, potrafi zahipnotyzować mnie swoją muzyką ilekroć pojawia się na scenie. No uwielbiam gościa :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-9097686952076974050?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/9097686952076974050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/poniedziakowo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/9097686952076974050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/9097686952076974050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/poniedziakowo.html' title='Poniedziałkowo'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8961370856827587896</id><published>2010-05-25T01:12:00.000-07:00</published><updated>2010-05-25T05:12:02.830-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Poranna nuta</title><content type='html'>Kiedy wstałem dziś rano i przed lustrem powtarzałem sobie jaki to jestem cudowny :D i jaki świat jest wokół piękny :D, w ucho wpadł mi kawałek z Trójki, której od lat szczenięcych namiętnie słucham - choć nie ukrywam ostatnio z racji rozpolitykowania dość wybiórczo i z przerwami na małe poirytowanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym, nie o tym :) &lt;br /&gt;W sumie to chciałem tylko, żebyście posłuchali. Fajne, co? :D Troszkę jak skrzyżowanie naprutego ostro Toma Waitsa z naszym Kazikiem w pastiszu Bregovica rodem z Brazylii. Ale mnie dziś trzyma i gra muzyka :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gogol Bordello:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5JIMBERs0tI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5JIMBERs0tI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Albo nie. Znowu nie warto :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8961370856827587896?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8961370856827587896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/poranna-nuta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8961370856827587896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8961370856827587896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/poranna-nuta.html' title='Poranna nuta'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3298092178865868478</id><published>2010-05-24T09:50:00.000-07:00</published><updated>2010-05-24T11:27:40.200-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Sekta Wonnego Kota :)</title><content type='html'>Zauważyłem, że strasznie dużo ostatnio się uśmiecham :). Nawet tu na blogu kiedy czytam ostatnie tytuły wpisów to prawie każdemu towarzyszy uśmiech. Kurde dobrze mi :) A nawet jak na chwilę przestaję się uśmiechać to sieć dostarcza mi takich obrazów i tekstów, że nie sposób pozostać na dłużej poważnym :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co to ja chciałem... A Sekta :) Założyłem sektę. W Second Life. Serio. Zostałem pierwszym Guru wyznawców Kota Śmierdziuszka, zwanego (po niepoprawnej angielskiej translacji, aczkolwiek uświęconej mocą nadaną mi przez jego Boską Miłość Elvisa Presleya) Wonnym Kotem. Warunki przyjęcia są trudne. Chyba. Bo jeszcze nie wiem jakie są. Wymyślę. :) Na razie ustaliłem sobie w późnych godzinach wieczornych jedno przykazanie. "Obyś przy bluesie tańczyć potrafił". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę okrutnym Guru. Innowierców tępił będę. Piorunem. Tym od Zeusa. Jak pożyczy. Bo w ryja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem ludzie pytają mnie czemu Smelly Cat. Kurde nie mam jakiejś fajnej historyjki na to. Mógłbym wymyślić, że ufo, czy Rademenes, ale kurde nie. Ot trywialnie. Są dwa seriale które pasjami zawsze uwielbiałem: Przyjaciele i Przystanek Alaska. Ten drugi - czyli Przystanek - mizerny wprawdzie ale był już w SL. Central Perk też już znalazłem kiedyś w Slowym Nowym Yorku. A Wonnych Kotów jak na lekarstwo. No to jest :) Jaki jest kot i co robi każdy widzi więc nie trzeba o tym pisać, ale fajnie czasem wspomnieć o tej szalonej sekcie :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł serialu okazał się być kosmicznie proroczy. Nigdy wcześniej nie sądziłem, że SL może być tak spokojnym i miłym miejscem. Że można mieć wokół siebie samych życzliwych ludzi, którzy wyciągną rękę zawsze, bez napinania się i warunków. Tak o Was wierni wyznawcy mówię :) Wiem, że rzadko (:D) Wam to mówię, ale kosmicznie cieszę się, że jesteście. Bo bez ludzi ten pikselkowy świat naprawdę traci sens. Dzięki więc wam wszystkim: Kasia (szukamy dziś fabryki czekolady, żeby dosłodzić - ktoś wie gdzie to?!?), Asia, Matt, JoAnn, 1001 dniowa Ryfka :), nie sposób też pominąć wspierających nas dzielnie sekcji Bigosowych - z Roxaną i Stośką na czele :P, i Cytrynowych - Cytrynki i Drusia :) i wszystkich innych, którzy przychodzą czasem się uśmiechnąć i zaczerpnąć z muzyki Wonnego Kota - Morri, Mad i wielu wieeeeeeeelu innych :). Dobrze wiedzieć, że są ludzie którym chce się coś łączyć i budować wspólnie w SL.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz razem i na całe gardło :):  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="background-image:url(http://i4.ytimg.com/vi/W7jlGRq8xZ4/hqdefault.jpg)"  width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/W7jlGRq8xZ4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/W7jlGRq8xZ4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" width="425" height="344" allowScriptAccess="never" allowFullScreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. I to są PRZYJACIELE :)  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Albo nie... :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3298092178865868478?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3298092178865868478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/sekta-wonnego-kota.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3298092178865868478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3298092178865868478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/sekta-wonnego-kota.html' title='Sekta Wonnego Kota :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7350197962630489755</id><published>2010-05-24T02:09:00.000-07:00</published><updated>2010-05-24T02:15:13.693-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><title type='text'>Czyste wariactwo :)</title><content type='html'>Dobrze mi. &lt;br /&gt;Tak zwyczajnie, bez żadnych napięć, niepokojów. Zwyczajnie dobrze. &lt;br /&gt;Czasem warto zatrzymać się przemyśleć i skoczyć. &lt;br /&gt;Ja zaryzykowałem sporo, po raz kolejny w życiu. I już wiem, że nie żałuję niczego, nawet jeśli nie wszystko udało się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Słonko. Fajnie wiedzieć, że JESTEŚ. Dziękuję za cierpliwość i odporność na moje jazdy :) Za spontan i to, że mogę odkrywać z Tobą SL na nowo, tak jak wczoraj Paryż :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Mam nadzieję, że nie zagryziesz mnie za te fotki :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img291.imageshack.us/img291/9451/snapshotparispariseiffe.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img291.imageshack.us/img291/9451/snapshotparispariseiffe.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img191.imageshack.us/img191/9451/snapshotparispariseiffe.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img191.imageshack.us/img191/9451/snapshotparispariseiffe.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img96.imageshack.us/img96/5760/snapshotparisparis1900p.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img96.imageshack.us/img96/5760/snapshotparisparis1900p.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img580.imageshack.us/img580/9112/snapshotparisleschampse.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img580.imageshack.us/img580/9112/snapshotparisleschampse.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img693.imageshack.us/img693/9112/snapshotparisleschampse.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img693.imageshack.us/img693/9112/snapshotparisleschampse.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7350197962630489755?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7350197962630489755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/czyste-wariactwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7350197962630489755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7350197962630489755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/czyste-wariactwo.html' title='Czyste wariactwo :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8961748779189219773</id><published>2010-05-23T04:14:00.000-07:00</published><updated>2010-05-23T04:16:47.749-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Second Life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr Królewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Sztuczność w cyberświecie...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.cyberartsweb.org/cpace/cyborg/cyborgfood/images/cyborg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 385px; height: 398px;" src="http://www.cyberartsweb.org/cpace/cyborg/cyborgfood/images/cyborg.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są rzeczy w naszym Pikselkowie, których sensu pojąć nie mogę. Za głupi jestem widać na to, albo za normalny. Sam sobie powiedz. Otrzymaliśmy sztuczny świat. Otoczyliśmy się sztucznymi drzewami, sztucznym szumem fal wypełniamy cybernetyczną ciszę serwerów. Przywdzialiśmy sztuczne ciała i sztucznymi pieniędzmi płacimy za sztuczne tkaniny z których uszyte są nasze sztuczne ubranka. Dopóki zgadzamy się na to jest to ok. Pytanie tylko jak daleko powinniśmy posuwać się w tej sztuczności i czy w dziedzinach, w których możemy kreować coś prawdziwego, również powinniśmy sztuczności i cyberblichtrowi bić pokłony? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co nam ocalało prawdziwego w Drugim Życiu? Ludzie i relacje między nimi. Emocje. Radość, złość, miłość i nienawiść. I nawet jeśli masz dystans do cyberprzestrzeni, to jakieś emocje w te relacje prędzej czy później zaangażujesz.  Nawet jeśli będzie to tylko zniechęcenie i szyderstwo. Przegadana noc w cyberprzestrzeni, odkrywanie drugiej osoby, bliskość myśli. Dla tego warto być w Pikselkowie.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś jeszcze z prawdy? Wszystko to, czemu towarzyszy akt tworzenia. Muzyka, grafika, sztuka. O ile oczywiście nie rozmienimy się na drobne i nie zaczniemy budować żałosnej karykatury rzeczywistości poprzez „koncerty” bez muzyków czy „spektakle”, na zasadzie kup kulki, stroje i zatańcz aby zgarnąć tipa.  Może to tylko moje zboczenie, ale zdecydowanie wolę odśpiewany, nawet niepewnym głosem młodej Szwedki, godzinny koncert live, w który wiem, że włożyła sporo serca emocji i całą siebie, od perfekcyjnie przygotowanego show, gdzie grupa avatarów usiłuje udawać, że tańczy czy śpiewa do piosenek puszczonych z płyty, na kulkach które kupili gdzieś w cyberświecie. Nawet jeśli dźwięk jest czystszy, bardziej emocjonalny, a animacje i stroje są perfekcyjnie dopieszczone. Podobnie jak żadna płyta nie odda muzyki na żywo, podobnie udawanie śpiewania z playbacku nie będzie koncertem, a parę odtańczonych piosenek nie będzie spektaklem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owszem rozumiem, że może się to komuś podobać i bawić, to jego sprawa i poczucie gustu i estetyki. To co piszę to tylko moje zdanie, a śmieszy mnie nazywanie tego czegoś spektaklem czy koncertem. Właśnie przez to sztuczny świat staje się sztuczny groteskowo i pozostaje już tylko mizerną karykaturą rzeczywistości. Odbieramy, sami sobie szansę na wniesienie do Pikselkowa kawałka realności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście wciąż mamy wybór, a Second Life jest tak pojemny, że cierpliwie znosi naszą ucieczkę od realnego świata. I oby tak dalej :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8961748779189219773?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8961748779189219773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/sztucznosc-w-cyberswiecie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8961748779189219773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8961748779189219773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/sztucznosc-w-cyberswiecie.html' title='Sztuczność w cyberświecie...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6374273362207179178</id><published>2010-05-20T07:15:00.000-07:00</published><updated>2010-05-20T07:30:12.623-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bigos'/><title type='text'>Bigos zostaje :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.lodz.e-leclerc.pl/spozywka/garmaz/daniagorace/rysunki/bigos.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 440px; height: 320px;" src="http://www.lodz.e-leclerc.pl/spozywka/garmaz/daniagorace/rysunki/bigos.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy parę dni temu dowiedziałem się o zniknięciu Bigosu zrobiło mi się jakoś dziwnie przykro. Polski Sl kurczy się i miejsc do których można tak po prostu wpaść jest jak na lekarstwo - a miejsc o takim klimacie i tak pomysłowo i fajnie zrobionych nie ma już w ogóle (no może poza Smelly Cat - powiedział skromnie Adamus :P). Oczywiście rozumiałem decyzję Roxany i całej ekipy - RL to RL i zawsze powinien być ważniejszy od SLa, ale i tak było to... Przykre :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście zaraz po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu sima okazało się, że dzięki nadzwyczajnej mobilizacji jest szansa aby załapać się jeszcze na repetę z Bigosu. Wczoraj w nocy, kiedy skwapliwie wysyłaliśmy paczki z pomocą humanitarną i kapuśniakiem oczywiście, a ekipa Bigosowa dzielnie handlowała własnymi wnętrznościami dowiedzieliśmy się, że Bigos jednak przetrwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde naprawdę fajnie, że ktoś potrafi docenić dobrą robotę. Że tak wiele osób szczerze kibicuje dobrym inicjatywom, nawet w tak dziwnej społeczności jaką stanowi polska społeczność Slowa. Owszem wiem, że nie wszyscy trawią Bigos, dla wątrób niektórych to wręcz hardcorowe przeżycie kończące się ciężkim rozwolnieniem - ale i o nich pomyślała Roxana:  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Zainteresowanych i obesranych informujemy, iz w ratuszu dostepny bedzie darmowy stoperan , a dla tradycjonalistow wegiel.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:D Czyż świat nie jest od razu lepszy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: I już mam zajebiście dobry dzień :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6374273362207179178?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6374273362207179178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/bigos-zostaje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6374273362207179178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6374273362207179178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/bigos-zostaje.html' title='Bigos zostaje :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2320100218471964903</id><published>2010-05-19T09:02:00.001-07:00</published><updated>2010-05-20T10:57:57.409-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncerty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Nieoczekiwane miłe wsparcie :)</title><content type='html'>Nie ukrywam, że zależy mi na dobrej promocji dobrych imprez z muzyką na żywo w Second Life - tym bardziej cieszy mnie każde wsparcie jakie jest nam udzielane przy okazji organizowanych w Smelly imprez :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym większą radochę miałem, kiedy ujrzałem, że informacje o naszych koncertach czasem goszczą nawet na największej polskiej stronie o SL - Freebiesowie prowadzonym przez Madelaine i jej Przyjaciół: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freebiesowo.wordpress.com/2010/05/16/blues-mieszka-w-polsce/"&gt;Blues mieszka w Polsce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freebiesowo.wordpress.com/2010/05/18/muzycznie-2/"&gt;Muzycznie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miło wiedzieć, że ludzie doceniają naszą pasję :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Madelaine :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2320100218471964903?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2320100218471964903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/nieoczekiwane-mie-wsparcie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2320100218471964903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2320100218471964903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/nieoczekiwane-mie-wsparcie.html' title='Nieoczekiwane miłe wsparcie :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1618208138982807715</id><published>2010-05-19T08:22:00.000-07:00</published><updated>2010-05-19T08:23:22.462-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Second Life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncerty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='live'/><title type='text'>PILNE - Angelica Svenska koncert w Smelly Cat już dziś :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img248.imageshack.us/img248/5646/angelicaw.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 536px; height: 560px;" src="http://img248.imageshack.us/img248/5646/angelicaw.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecie? Już szykowaliśmy się na koncert Marka o godzinie 22.00, kiedy nagle odezwała się do nas Angelica Svenska - jedna z najlepiej rozpoznawalnych postaci na Slowej scenie muzycznej i zapytała czy może pograć dziś w Smelly :) Sami przyznajcie - nie sposób odmówić tak miłej propozycji. Angelica grała już u nas w grudniu - była wówczas zachwycona polską publiką i klimatem jaki panował wówczas w Smelly Cat, dlatego postanowiła wrócić. Pamiętacie uroczą Szwedkę, która wraz z siostrą na dwa głosy odśpiewała Alleluja Cohena po szwedzku? Tak to własnie ta Pani :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przypomnienia i porządku: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Angelica jest Szwedką. Jej anielski głos od dawna zachwyca miłośników muzyki na żywo w świecie Second Life. Swoją pierwszą gitarę dostała kiedy miała 6 lat, ale poważniej nauką gry na tym instrumencie zainteresowała się w wieku lat siedemnastu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jej repertuarze znajdziecie utwory napisane przez nią samą, ale wykonuje również covery piosenek zespołów i wykonawców takich jak: Jason Mraz, Take That, Calbie Caillat, Neil Diamond, Elvis Presley etc. Niesamowite, ciepłe poczucie humoru, miły głos i dźwięk jej gitary sprawiają, że możemy zagwarantować Wam niesamowitą godzinę w towarzystwie naszej gwiazdy wieczoru. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy na koncert DZIŚ o godzinie 21.00 oczywiście na &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/234/20/29"&gt;naszej klubowej scenie w Smelly Cat :) &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1618208138982807715?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1618208138982807715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/pilne-angelica-svenska-koncert-w-smelly.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1618208138982807715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1618208138982807715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/pilne-angelica-svenska-koncert-w-smelly.html' title='PILNE - Angelica Svenska koncert w Smelly Cat już dziś :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-611495888529400946</id><published>2010-05-19T03:51:00.000-07:00</published><updated>2010-05-19T04:48:20.544-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncert'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Second Life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='live'/><title type='text'>Nie ma to jak Majster :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24541/10515179.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 342px;" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24541/10515179.jpeg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak, stało się. 19 lat kibicowania Lechowi Poznań zostało nagrodzone :). W sobotę chłopaki dali radę po wielu latach wywalczyć mistrzostwo Polski. Lubie taki nasz poznański lokalny patriotyzm. To poczucie jedności, a nawet pewną dumę z bycia Wielkopolaninem i Poznaniakiem. Tak wiem, to takie nie polskie. Tak wiem, budzi kosmiczną zawiść ludzi z innych regionów (bo jeśli się komuś coś udaje trzeba mu dokopać :P), choć całkiem dla mnie nie zrozumiałą - bo z naszej dumy nie wynika wcale niższość innych regionów. Owszem pewne anse, czy zaszłości historyczne grają tu rolę - nie bez kozery Poznań nie przepada za miastami gdzie grały mundurowe kluby sportowe, ale statystyczny poznaniak naprawę nie zionie nienawiścią :). Ot jest dumny z tego co dobre w Poznaniu i Wielkopolsce. Fajnie cieszyć się tym co dobre. A zawistnych i chorych, oraz wszystkich "lepszych", trzeba mieć głęboko w... Nosie. I kichać na potęgę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle ostatnio jakoś tak wszystko się miło udaje. W Smelly Cat w niedzielę zakończyła się niesamowita impreza - Festival Diavolo. Największą satysfakcję mamy z tego, jak wielu ludzi bawiło się w tych dniach w Smelly Cat. Na pewno było warto poświęcić czas, i energię żeby to przygotować. Opracowuję właśnie podsumowanie festiwalu - poniżej pierwszy filmik. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T95tKCKLsqI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/T95tKCKLsqI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliśmy odpoczywać po festiwalu w tym tygodniu, ale jak to zrobić jeśli wciąż trafiają do nas tacy muzycy jak Marky Helestein :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy dziś na koncert już na naszej klubowej scenie w Smelly Cat. Dziś wieczorem o 22.00 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img34.imageshack.us/img34/8751/markyh.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 536px; height: 560px;" src="http://img34.imageshack.us/img34/8751/markyh.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Coś czuję, że to naprawdę może być baaaaaaaaaardzo dobry dzień. ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-611495888529400946?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/611495888529400946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/nie-ma-to-jak-majster.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/611495888529400946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/611495888529400946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/nie-ma-to-jak-majster.html' title='Nie ma to jak Majster :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7232063912305286491</id><published>2010-05-13T07:32:00.000-07:00</published><updated>2010-05-13T07:52:23.579-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncert'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='festiwal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='live'/><title type='text'>Diavolo w akcji :)</title><content type='html'>Uwielbiam to uczucie kiedy oczekuje się czegoś niezapomnianego :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już dziś o 22.00 w Smelly Cat, coś czego jeszcze w polskim Slu nie bylo - pierwszy dzień Festiwalu Rodziny Diavolo :) Cholernie się, cieszę, że udało nam się zaprosić na scenę muzyków którzy są najlepsi w całym Second Life... Chcecie dowodu? Proszę bardzo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3lU2m9dLvxM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3lU2m9dLvxM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten pan to nie kto inny jak DanLange Diavolo którego usłyszycie dziś o godzinie 23.00 w Smelly :) Nie znam nikogo kto tak gra slidem w SLu. Oj to będzie blues :) &lt;br /&gt;BTW - jakiś czas temu pisałem, ze nie mam marzeń materialnych... Ale ta gitara... Mniaaaaam :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu możecie posłuchać jak śpiewa nasz drugi dzisiejszy gość - Sojurn Rossini teledysk taki sobie, ale wokal? :) Oj czuję, ze Panie szykują majtki i staniki do rzucania na scenę :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eZgk47ExTAU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eZgk47ExTAU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam wszystkich - pod sceną (&lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/178/29/22"&gt;o TUTAJ&lt;/a&gt;)znajdziecie już niebawem koszulki festiwalowe oraz bilety :) Weźcie je ze sobą na pamiątkę :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co?&lt;br /&gt;Do zobaczenia w Smelly Cat? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7232063912305286491?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7232063912305286491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/diavolo-w-akcji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7232063912305286491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7232063912305286491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/diavolo-w-akcji.html' title='Diavolo w akcji :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4086649799790393801</id><published>2010-05-13T03:36:00.000-07:00</published><updated>2010-05-13T04:11:38.307-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fascynacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Kłusem z bluesem :)</title><content type='html'>Będę się chwalił :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłem sobie coś bardzo przyjemnego - zazwyczaj unikam reklam, ale tym razem zrobię wyjątek :). Kilka dni temu kiedy wędrowałem pracowicie po markecie w poszukiwaniu marchewki, chrzanu, kredek bambino i pasty do butów Kiwi, ale wzrok mój spoczął na półce z gazetami, niezawodnie wyławiając niebieski napis Blues :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj... Polityka rozpoczęła wydawanie nowej kolekcji The Blues, w której znani i cenieni reżyserzy opowiadają o swojej fascynacji tym najpiękniejszym z możliwych stylów muzycznych. Jakież było moje szczęście, kiedy przejrzałem pobieżnie spis treści tej siedmiotomowej kolekcji i zauważyłem nazwiska tych, którzy o swoim życiu z bluesem chcą nam opowiadać. Martin Scorsese, Clint Eastwood, Wim Wenders, Richard Pearce, Charles Burnett, Marc Levin, Mike Figgis to nazwiska znane każdemu kinomaniakowi aż za dobrze. Za całą kolekcją stoi oczywiście Martin Scoresese, zgrabnie spinając całość w cudowną podróż po krainie bluesa - muzyki od której wywodzi się praktycznie cała dzisiejsza muzyka rozrywkowa na świecie i to od rock&amp;rolla przez pop i soul, po ostre rockowe riffy. Swoją droga miło poczuć się w towarzystwie takich bluesomaniaków :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co takiego jest w bluesie? Martin Scorsese pozwolił sobie ująć to tak:  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Zawsze czułem się jakby blues był jeszcze jednym członkiem mojej rodziny. To muzyka za pomocą której opowiada się historię, i ta jej cecha wydaje mi się niezwykle fascynująca. Blues to sztuka bardzo uczuciowa. Nie sposób słuchać bluesa i pozostać obojętnym. (...) Jeśli nigdy nie słuchałeś tej muzyki spróbuj. Jeśli zaczniesz jej słuchać i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czuć ją&lt;/span&gt; mogę obiecać Ci jedno. Twoje życie zmieni się na lepsze.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze lepiej wyraził to Son House - jeden z prekursorów bluesa kiedy podczas jednej z potańcówek w juke joints na jednej z farm Missisipi oznajmił bawiącym się na sali ludziom:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Blues jest jak bicie serca - raz szybkie przepełnione szczęściem, kiedy indziej powolne, przygniecione smutkiem czy silne, jak po ciężkiej pracy. Po drodze mu z tymi, którzy kochają mocno, upadają nisko i nie boją się czerpać z życia pełnymi garściami&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli ktoś jest zainteresowany kolekcją można ją kupić w całości na stronie &lt;a href="http://skleppolityki.pl/pl,product,1077025,the,blues,tomy,1,7.html"&gt;http://skleppolityki.pl&lt;/a&gt; za jedyne 109 zł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Oczywiście nie musisz znać historii bluesa i słuchać go nadal, możesz go nawet nie lubić, świat muzycznych fascynacji jest na szczęście szeroki, ale może czasem warto wiedzieć więcej zanim ośmieszymy się zupełnie próbując innym o czymś opowiadać? :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej jedna z tych bez której blues nie byłby dziś tym czym jest - Mammie Smith i jedno z pierwszych nagrań bluesowych na świecie - Crazy Blues (nagranie z roku 1920) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qaz4Ziw_CfQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qaz4Ziw_CfQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Crazy Blues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I can't sleep at night&lt;br /&gt;I can't eat a bite&lt;br /&gt;'cause the man I love&lt;br /&gt;He don't treat me right.&lt;br /&gt;He makes me feel so blue.&lt;br /&gt;I don't know what to do.&lt;br /&gt;Sometime I sit and sigh&lt;br /&gt;And then begin to cry&lt;br /&gt;'cause my best friend&lt;br /&gt;Said his last goodbye.&lt;br /&gt;There's a change in the ocean,&lt;br /&gt;Change in the deep blue sea, my baby,&lt;br /&gt;I'll tell yo,u folks, there ain't no change in me.&lt;br /&gt;My love for that man will always be.&lt;br /&gt;Now I can read his letters.&lt;br /&gt;I sure can't read his mind.&lt;br /&gt;I thought he's lovin' me.&lt;br /&gt;He's leavin' all the time.&lt;br /&gt;Now I see my poor love was blind.&lt;br /&gt;Now I got the crazy blues since my baby went away.&lt;br /&gt;I ain't got no time to lose.&lt;br /&gt;I must find him today.&lt;br /&gt;Now the doctor's gonna do all that he can.&lt;br /&gt;But what you're gonna need is an undertaker man.&lt;br /&gt;I ain't had nothin' but bad news.&lt;br /&gt;Now I got the crazy blues.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4086649799790393801?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4086649799790393801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/kusem-z-bluesem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4086649799790393801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4086649799790393801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/kusem-z-bluesem.html' title='Kłusem z bluesem :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-556435468828724825</id><published>2010-05-09T10:27:00.000-07:00</published><updated>2010-05-09T10:56:38.200-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='festiwal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><title type='text'>Zaraz się zacznie :)</title><content type='html'>Miło jest mieć coś swojego w SL. Jeszcze milej kiedy można się tym dzielić z kochanymi ludźmi. Ale najmilej jest robić coś razem i kochać coś wspólnie. Nawet (a może przede wszystkim) wtedy kiedy jest to muzyka, która porywa za serce :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie i Panowie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za pierwszym razem się nie udało, ale tym razem musi być dobrze. W naszym Śmierdzącym Kocurze już za kilka dni stanie diabelska scena, a na niej przez 4 piękne dni gościć będziemy muzyków, na których (nie ukrywam wcale) na codzień nas zwyczajnie nie stać ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą co ja będę pisał - JoAnn Diavolo zaprosi Was lepiej: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" width="200" height="20"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="movie" value="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="bgcolor" value="#ffffff" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="FlashVars" value="mp3=http%3A//adamusinglewood.wrzuta.pl/sr/f/9i9KyJwSNlg&amp;amp;showstop=1" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Festival Diavolo ma być spotkaniem ludzi kochających muzykę, zarówno tych stojących na scenie jak i tych, którzy pod sceną festiwalową mają zamiar się bawić. Los chciał, że udało nam się odnaleźć trzech muzyków noszących nazwisko Diavolo w Second Life. każdy z nich ma swój niepowtarzalny styl i każdy robi zawrotną karierę muzyczną w SL. Do tej trójki dołączyliśmy innych muzyków - naszych i ich przyjaciół, ulubionych artystów z Slowych scen. Każdego dnia festiwalu będziemy starać się cieszyć Wasze uszy muzyką w najlepszym wydaniu. Czy nam się to uda? Sami musicie ocenić :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy już w czwartek wieczorem na scenę w Smelly Cat :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muuuuuuuuuuuuuuuuusicie to zobaczyć &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Miałem tu napisać coś o psach jeszcze... Ale za cholerę nie pamiętam po co? Ktoś wie może?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-556435468828724825?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/556435468828724825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/zaraz-sie-zacznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/556435468828724825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/556435468828724825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/zaraz-sie-zacznie.html' title='Zaraz się zacznie :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-909320062460168287</id><published>2010-05-07T11:21:00.000-07:00</published><updated>2010-05-07T11:24:13.803-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elita'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Czytasz i nie rozumiesz :)</title><content type='html'>Najzabawniejsze w pisaniu bloga jest obserwowanie reakcji ludzi na Twoje słowa. Czasem ciekawość, czasem złość, czasem rozbawienie. Co ciekawe najczęściej dość trafne i zbieżne z intencjami piszącego, choć nie zawsze. Niesamowicie bawią mnie zawsze ludzie, którym wydaje się, że patrzy na nich cały świat i każde słowo skierowane jest właśnie do nich :). Tacy ludzie zawsze wiedzą i czują lepiej co miał na myśli autor i czego pragnie. Obserwowanie takich reakcji i czytanie słów tych, którym &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wydaje się&lt;/span&gt;, że wiedzą co czytają jest taką wisienką na torcie w życiu codziennym bloggera. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to kiedyś napisała moja ulubiona Slowa bloggerka Madeline w &lt;a href="http://drugiezyciemad.wordpress.com/2010/04/15/ad-2/"&gt;tym poście&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Pewnie znacie trzy prawa Stanisława Lema.&lt;br /&gt;.1. Nikt niczego nie czyta.&lt;br /&gt;2. Jeżeli ktoś coś przeczyta, to nie zrozumie.&lt;br /&gt;3. Jeżeli już ktoś coś przeczyta i zrozumie, to i tak nie zapamięta.&lt;br /&gt;.A bywa i tak, że przeczyta, nie zrozumie, ale i tak zinterpretuje po swojemu, bo przecież wie lepiej.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakże to kurcze prawdziwe :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-909320062460168287?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/909320062460168287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/czytasz-i-nie-rozumiesz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/909320062460168287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/909320062460168287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/czytasz-i-nie-rozumiesz.html' title='Czytasz i nie rozumiesz :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4812399629535228809</id><published>2010-05-07T00:54:00.001-07:00</published><updated>2010-05-07T00:56:18.937-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><title type='text'>Brakuje mi bzu...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S-PHbLG7XnI/AAAAAAAAASI/7nq_oTXMBmM/s1600/bez.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 198px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S-PHbLG7XnI/AAAAAAAAASI/7nq_oTXMBmM/s200/bez.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468433642210156146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siadam wygodnie, zamykam oczy i widzę stół w dużym pokoju. Na nim stary kryształowy wazon – jeszcze po babci – i naręcze bzu. Tuż obok szczęśliwa kobieta, co chwilę zanurzająca twarz w gęstwinie malutkich kwiatków i wciągająca głęboko powietrze do płuc. Obrazek ten tak wyrył się w mojej pamięci ponieważ powtarzał się co roku. Zawsze w maju, kiedy tylko pojawiał się pachnący bez, mój ojciec wracał do domu z całymi jego naręczami i w całym domu – bo mama pozawalała mi uszczknąć odrobinę dla siebie pachniało cudownie wiosną. Malutki pozornie gest, tak naprawdę mówił wszystko, powtarzany corocznie był swoistym rytuałem tylko tej rodziny czytelnym tylko dla nas i chyba ważniejszym niż wszystkie oficjalne święta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodziłem dziś obok krzewu bzu. Kwiaty co prawda dopiero nieśmiało rozchylają płatki i próbują wydostać się na zewnątrz, ale zapach jest już wyraźny. Wtuliłem twarz w kwiaty i odetchnąłem głęboko. W moim domu nie ma już bzu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jedna z tych rzeczy niedoskonałych w Second Life. Pikselowe kwiaty nie pachą. Dotyk pikselowej dłoni nie ogrzewa. Pikselowe oczy nie są już zwierciadłem duszy. No może tej pikselowej… Chyba dlatego od dłuższego czasu dużo ważniejsze dla mnie od obrazków SLowej rzeczywistości jest okno chata. Jeśli są ludzie w SL to właśnie tam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak bardzo dziś brakuje mi bzu…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4812399629535228809?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4812399629535228809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/brakuje-mi-bzu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4812399629535228809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4812399629535228809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/brakuje-mi-bzu.html' title='Brakuje mi bzu...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S-PHbLG7XnI/AAAAAAAAASI/7nq_oTXMBmM/s72-c/bez.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6625729269063979394</id><published>2010-05-01T05:32:00.001-07:00</published><updated>2010-05-01T05:32:47.501-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impreza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bigos'/><title type='text'>Towarzysze i Towarzyszki! Na pochód czas!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img72.imageshack.us/img72/9848/1maj.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 570px; height: 818px;" src="http://img72.imageshack.us/img72/9848/1maj.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Towarzysze i Towarzyszki! Obywatele i Obywatelki! I wy Konie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obowiązkiem każdego świadomego avatara jest kultywowanie chlubnych tradycji wolności i braterstwa, które wspólnie z Wami nieść na pierwszomajowych sztandarach dziś chcemy. Dziś 1 Maja, Święto Pracy, dzień, który musimy uczcić razem wspólnym pochodem. Nie może nikogo zabraknąć. Wróg czuwa chcąc rozbić naszą jedność! Obywatelu! Zabierz swojego sąsiada i razem pokażmy światu moc chłopsku robotniczych i miedzyawatarzych więzów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wasza przyjaźń z nami i nasza przyjaźń z wami to nasza wspólna przyjaźń! I niech wróg opowiada, że banami podstępnymi boleśnie go katujemy. Niech żale swoje na stronach internetowych wylewa! Nic nie naruszy sojuszu stron bratnich!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecność obowiązkowa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotykamy się wszyscy dziś 01.05.2010 o godzinie 21.00 &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/183/31/22"&gt;na placu w Smelly Cat&lt;/a&gt; skąd pochód nasz barwny wyruszy ustaloną trasą aż na Rynek w Bigosie gdzie czekać na nas będzie sam I Sekretarz. Obowiązują stroje odświętne, pierwszomajowe. Gadgety z epoki mile widziane!!! Część z nich można otrzymać w Smelly i Bigosie - wystarczy kliknąć plakat lub otworzyć notki o pochodzie rozsyłane na grupy Bigosu i Smelly Cat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pochodzie zapraszamy wszystkich na szalone pohulanki w rytmie muzyki z "tamtych czasów" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: UWAGA! Impreza nie ma charakteru politycznego, nie obchodzi nas kto na kogo głosuje itp, nie reprezentujemy żadnej partii i żadnych określonych poglądów. Naszym jedynym celem jest dobra zabawa oraz wspomnienie pewnej historii niektórym z nas najbliższej :) TO TYLKO I WYŁĄCZNIE HAPPENING HISTORYCZNY :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6625729269063979394?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6625729269063979394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/towarzysze-i-towarzyszki-na-pochod-czas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6625729269063979394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6625729269063979394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/05/towarzysze-i-towarzyszki-na-pochod-czas.html' title='Towarzysze i Towarzyszki! Na pochód czas!'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1068183095652349824</id><published>2010-04-26T01:21:00.000-07:00</published><updated>2010-04-26T02:02:28.876-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impreza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytrynowa Kraina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urodziny'/><title type='text'>Ach co to był za BAL :)</title><content type='html'>24.04.2010 to dzień, który pewnie na troszkę zapadnie w mojej pamięci, szczególnie przez baaaaaardzo miło spędzony wieczór w towarzystwie bardzo różnych ludzi na balu zorganizowanym w Cytrynowej Krainie z okazji trzecich Slowych urodzin Cytrynki i Madeline. Owszem miałem pewne obawy przed balem - jak zwykle mam przed wielkimi imprezami, okazały się one jednak płonne towarzystwo świetnie i szybko zintegrowało się na parkiecie, radośnie podskakując wszystkimi pikselkami w rytm odkurzonych naprędce przebojów. Tych największych i najlepszych oczywiście :) Bo z takiej okazji dla TAKICH jubilatek wszystko musiało być najlepsze. Co odważniejsi przyznali nawet, że w rytmie przebojów brawurowo wyśpiewywanych nam przez tuzów światowej muzyki żwawo podskakiwali na swych krzesłach przed komputerami wzbudzając zgrozę i zdziwienie tych, którzy na co dzień ogarnąć Pikselkowa nie potrafią. Ale co tam. Ważne jest to co jest ważne - a tego dnia ważna była naprawdę dobra zabawa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą 3 lata to kawał czasu, prawda? Chyba nikt z nas wchodząc do Second Life nie sądził, że poświęci temu światu tyle siebie i swojego czasu. A jeśli jeszcze zrobił to tak treściwie i z klasą jak Madeline i Cytrynka? No cóż... Pozazdrościć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niniejszym chciałbym podziękować WSZYSTKIM, którzy tego wieczoru bawili się na balu urodzinowym. Powiedziałem Wam to już na streamie gdzieś pomiędzy piosenkami i dedykacjami, ale pozwolę sobie powtórzyć. Było (JEST!) mi z Wami naprawdę dobrze. Dziękuję :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img714.imageshack.us/my.php?image=snapshot003o.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img714.imageshack.us/img714/3421/snapshot003o.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img248.imageshack.us/my.php?image=snapshot004.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/3866/snapshot004.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img256.imageshack.us/my.php?image=snapshot005.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img256.imageshack.us/img256/4498/snapshot005.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img13.imageshack.us/my.php?image=snapshot006n.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img13.imageshack.us/img13/761/snapshot006n.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img248.imageshack.us/my.php?image=snapshot007t.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/4254/snapshot007t.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img256.imageshack.us/my.php?image=snapshot008.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img256.imageshack.us/img256/1264/snapshot008.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img248.imageshack.us/my.php?image=snapshot009z.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/1774/snapshot009z.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img248.imageshack.us/my.php?image=snapshot010.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/750/snapshot010.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img248.imageshack.us/my.php?image=snapshot011.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/4883/snapshot011.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img97.imageshack.us/my.php?image=snapshot012i.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img97.imageshack.us/img97/1491/snapshot012i.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img704.imageshack.us/my.php?image=snapshot013.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img704.imageshack.us/img704/5351/snapshot013.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img534.imageshack.us/my.php?image=snapshot014.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img534.imageshack.us/img534/8230/snapshot014.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img143.imageshack.us/my.php?image=snapshot015.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img143.imageshack.us/img143/3732/snapshot015.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img532.imageshack.us/my.php?image=snapshot016.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img532.imageshack.us/img532/8021/snapshot016.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img706.imageshack.us/my.php?image=snapshot017i.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img706.imageshack.us/img706/116/snapshot017i.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img42.imageshack.us/my.php?image=snapshot018.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img42.imageshack.us/img42/2693/snapshot018.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img42.imageshack.us/my.php?image=snapshot019d.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img42.imageshack.us/img42/5760/snapshot019d.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img532.imageshack.us/my.php?image=snapshot020.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img532.imageshack.us/img532/4946/snapshot020.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img706.imageshack.us/my.php?image=snapshot021x.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img706.imageshack.us/img706/3773/snapshot021x.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img202.imageshack.us/my.php?image=snapshot022.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img202.imageshack.us/img202/7079/snapshot022.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img42.imageshack.us/my.php?image=snapshot001ui.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img42.imageshack.us/img42/9017/snapshot001ui.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img59.imageshack.us/my.php?image=snapshot002q.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img59.imageshack.us/img59/1231/snapshot002q.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1068183095652349824?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1068183095652349824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/ach-co-to-by-za-bal.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1068183095652349824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1068183095652349824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/ach-co-to-by-za-bal.html' title='Ach co to był za BAL :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2404791372353881079</id><published>2010-04-21T08:58:00.000-07:00</published><updated>2010-04-21T09:02:51.010-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Dlaczego blues?</title><content type='html'>Często ludzie pytają mnie dlaczego blues? &lt;br /&gt;Nie wiem. Nie potrafię słowami nazwać tego co naprawdę gdzieś siedzi w sercu. Nie umiem poskładać potrzaskanych o beton rzeczywistości myśli, zaakceptować mrocznych zakamarków własnego sumienia. &lt;br /&gt;Blues dotyka tam w środku. Każda nuta sprawia, że coś we mnie drży, rezonuje. W bluesie zasypiam i budzę się. Zatracam się i kiedy biorę do ręki gitarę przez chwilę nie jestem. Nie. Blues nie jest we mnie. Ja jestem w nim. Jeśli chcesz mnie poznać poznaj bluesa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="500" height="405"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uixMv902Ui0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uixMv902Ui0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="405"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Why I Sing The Blues &lt;br /&gt;B.B. King &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Everybody wants to know&lt;br /&gt;Why I sing the blues&lt;br /&gt;Yes, I say everybody wanna know&lt;br /&gt;Why I sing the blues&lt;br /&gt;Well, I've been around a long time&lt;br /&gt;I really have paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When I first got the blues&lt;br /&gt;They brought me over on a ship&lt;br /&gt;Men were standing over me&lt;br /&gt;And a lot more with a whip&lt;br /&gt;And everybody wanna know&lt;br /&gt;Why I sing the blues&lt;br /&gt;Well, I've been around a long time&lt;br /&gt;Mm, I've really paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I've laid in a ghetto flat&lt;br /&gt;Cold and numb&lt;br /&gt;I heard the rats tell the bedbugs&lt;br /&gt;To give the roaches some&lt;br /&gt;Everybody wanna know&lt;br /&gt;Why I'm singing the blues&lt;br /&gt;Yes, I've been around a long time&lt;br /&gt;People, I've paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I stood in line&lt;br /&gt;Down at the County Hall&lt;br /&gt;I heard a man say, "We're gonna build&lt;br /&gt;Some new apartments for y'all"&lt;br /&gt;And everybody wanna know&lt;br /&gt;Yes, they wanna know&lt;br /&gt;Why I'm singing the blues&lt;br /&gt;Yes, I've been around a long, long time&lt;br /&gt;Yes, I've really, really paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Now I'm gonna play Lucille.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My kid's gonna grow up&lt;br /&gt;Gonna grow up to be a fool&lt;br /&gt;'Cause they ain't got no more room&lt;br /&gt;No more room for him in school&lt;br /&gt;And everybody wanna know&lt;br /&gt;Everybody wanna know&lt;br /&gt;Why I'm singing the blues&lt;br /&gt;I say I've been around a long time&lt;br /&gt;Yes, I've really paid some dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yeah, you know the company told me&lt;br /&gt;Guess you're born to lose&lt;br /&gt;Everybody around me, people&lt;br /&gt;It seems like everybody got the blues&lt;br /&gt;But I had 'em a long time&lt;br /&gt;I've really, really paid my dues&lt;br /&gt;You know I ain't ashamed of it, people&lt;br /&gt;I just love to sing my blues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I walk through the cities, people&lt;br /&gt;On my bare feet&lt;br /&gt;I had a fill of catfish and chitterlings&lt;br /&gt;Up and down Beale Street&lt;br /&gt;You know I'm singing the blues&lt;br /&gt;Yes, I really&lt;br /&gt;I just have to sing my blues&lt;br /&gt;I've been around a long time&lt;br /&gt;People, I've really, really paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Now Father Time is catching up with me&lt;br /&gt;Gone is my youth&lt;br /&gt;I look in the mirror everyday&lt;br /&gt;And let it tell me the truth&lt;br /&gt;I'm singing the blues&lt;br /&gt;Mm, I just have to sing the blues&lt;br /&gt;I've been around a long time&lt;br /&gt;Yes, yes, I've really paid some dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yeah, they told me everything&lt;br /&gt;Would be better out in the country&lt;br /&gt;Everything was fine&lt;br /&gt;I caught me a bus uptown, baby&lt;br /&gt;And every people, all the people&lt;br /&gt;Got the same trouble as mine&lt;br /&gt;I got the blues, huh huh&lt;br /&gt;I say I've been around a long time&lt;br /&gt;I've really paid some dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;One more time, fellows!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blind man on the corner&lt;br /&gt;Begging for a dime&lt;br /&gt;The rollers come and caught him&lt;br /&gt;And throw him in the jail for a crime&lt;br /&gt;I got the blues&lt;br /&gt;Mm, I'm singing my blues&lt;br /&gt;I've been around a long time&lt;br /&gt;Mm, I've really paid some dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Can we do just one more?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oh I thought I'd go down to the welfare&lt;br /&gt;To get myself some grits and stuff&lt;br /&gt;But a lady stand up and she said&lt;br /&gt;"You haven't been around long enough"&lt;br /&gt;That's why I got the blues&lt;br /&gt;Mm, the blues&lt;br /&gt;I say, I've been around a long time&lt;br /&gt;I've really, really paid my dues&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fellows, tell them one more time.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha, ha, ha. That's all right, fellows.&lt;br /&gt;Yeah!&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2404791372353881079?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2404791372353881079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/dlaczego-blues.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2404791372353881079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2404791372353881079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/dlaczego-blues.html' title='Dlaczego blues?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-811832780759178429</id><published>2010-04-20T01:01:00.000-07:00</published><updated>2010-04-20T01:11:12.431-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Kiedy ID chce jeść...</title><content type='html'>Od wczoraj próbuję słuchać siebie. Usiadłem na łóżku i usłyszałem w środku dziwny ton. Dźwięk. Zaledwie drżenie, cień, ale miał w sobie coś takiego, co mnie zaskoczyło i przeraziło. Jak wspomnienie czegoś co zdarzyć się nie powinno, jak sen, który wyśnić się nie miał prawa, a przychodzi od kilku nocy. Wciąż i wciąż uparty jak osioł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienawidzę swojej podświadomości. Przyzwyczaiła mnie przez lata do swoich niespodzianek, do tego, że w najmniej oczekiwanym momencie i tak spłata mi figla wyciągając z czeluści nieświadomości coś czego oglądać nie chcę. Przyzwyczaiła do tego, że kontrolować jej nie sposób. Kazała pogodzić się z tym, że to ona decyduje, nawet jeśli to ja muszę ponieść konsekwencje jej działań. Schizofrenia? Możliwe. Czasem nawet id musi dojść w człowieku do głosu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pociesza mnie myśl, że jednak jest ucieczka. Szeol. I choć ta myśl niepokoi również daje dziwne ukojenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukałem muzyki na dziś. Znalazłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" width="200" height="20"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="movie" value="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="bgcolor" value="#ffffff" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="FlashVars" value="mp3=http%3A//c.wrzuta.pl/wa3617/7f3ac9a8001ddc704a5624f4/0/eliza%2520lumley%2520-%2520how%2520to%2520disappear%2520completely%2520%5Btribute%2520to%2520radiohead%5D.mp3&amp;amp;showstop=1" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Eliza Lumley - How to disappear completely&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;That there&lt;br /&gt;That's not me&lt;br /&gt;I go&lt;br /&gt;Where I please&lt;br /&gt;I walk through walls&lt;br /&gt;I float down the Liffey&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;This isn't happening&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In a little while&lt;br /&gt;I'll be gone&lt;br /&gt;The moment's already passed&lt;br /&gt;Yeah it's gone&lt;br /&gt;And I'm not here&lt;br /&gt;This isn't happening&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strobe lights and blown speakers&lt;br /&gt;Fireworks and hurricanes&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;This isn't happening&lt;br /&gt;I'm not here&lt;br /&gt;I'm not here&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-811832780759178429?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/811832780759178429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/kiedy-id-chce-jesc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/811832780759178429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/811832780759178429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/kiedy-id-chce-jesc.html' title='Kiedy ID chce jeść...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6397400498551373280</id><published>2010-04-15T06:03:00.000-07:00</published><updated>2010-04-15T06:05:23.153-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmierć'/><title type='text'>W stronę światła...</title><content type='html'>Na pozór jak co dzień otworzyłem oczy. Spojrzałem na rozświetloną nikłym blaskiem tarczę starego budzika. 6:04. Przeciągnąłem się leniwie wyrzucając obolałe ramiona w górę. Jeszcze wcześnie – pomyślałem i nagle… W mojej głowie eksplozja. Krzyk kobiety. Płacz, huk wystrzału. Głuche mlaśnięcie. Cisza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozejrzałem się po pokoju. Rozrzucone w nieładzie dokumenty, pomięta pościel, zakurzony regał. W drzwiach pokoju dostrzegłem leżące na podłodze w bezruchu stopy Ani w tych ciepłych góralskich kapciach, które Młody z taką dumą przywiózł dla niej z Zakopanego. Biurko. Niedokończone pół litra. Rewolwer na podłodze. Na krześle siedzący groteskowo siłą woli, krwawy korpus z odstrzeloną połową twarzy i mózgiem rozsmarowanym odrzutem wystrzału na ścianie za plecami. Ja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podszedłem do otwartego okna. Promienie słońca delikatnie gładziły moje policzki. Rozpostarłem skrzydła i poleciałem. W stronę światła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6397400498551373280?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6397400498551373280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/w-strone-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6397400498551373280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6397400498551373280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/w-strone-swiata.html' title='W stronę światła...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8659682594096395050</id><published>2010-04-13T03:41:00.000-07:00</published><updated>2010-04-13T09:21:12.816-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba'/><title type='text'>To kwestia szacunku...</title><content type='html'>Każdy z nas na swój sposób przeżywa to co wydarzyło się w ostatnich dniach w naszym kraju. Rozumiem tych, którzy traktują wypadek samolotu prezydenckiego bardzo osobiście – przychodzą pod Pałac Prezydencki palą znicze, śpiewają. Rozumiem też tych, którzy postanowili zachować w swoim mniemaniu trzeźwy umysł i z pewnym dystansem podchodzą do gloryfikowania osób, które bo tu dużo nie mówić nie cieszyły się przed śmiercią najwyższymi notowaniami popularności. Staram się być gdzieś pośrodku, choć przyznaję, że ogrom tragedii i cierpienia, zwłaszcza tych, którzy pozostali bardzo mnie przytłoczył i dał do myślenia.  I chyba wszystko byłoby w jak najlepszym porządku dopóki nie przekraczamy granicy dobrego smaku, czy zwyczajnie kultury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mały flashback&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzień tragedii usłyszałem „żart” w którym ktoś w Second Life stojąc na placu jednego z popularnych simów próbował byż przezabawny twierdząc, że jeden z polityków poodkręcał śrubki w samolocie prezydenckim. Inny próbował obrażać osoby, które zginęły w katastrofie i twierdzić, że przecież nic się nie stało, bo "to tylko ptactwo". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego samego dnia zajrzałem do wiadomości w jednym z popularnych serwisów newsowych. Komentarze które przeczytałem pod tekstem o katastrofie zmroziły mnie. Błazenada, politykierstwo, teorie spiskowe, wyzwiska i wulgaryzmy. Owszem były też wpisy tonujące sytuację, ale ginęły w szambie słownym które stworzyli nasi przeuroczy rodacy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś odwiedziłem forum polskiego Second Life. W jednym z tematów o katastrofie jeden z użytkowników podał link do – jak sam napisał „mądrego filmu”. Zajrzałem. Zdębiałem – pamiętacie „20 rzeczy, których nie należy mówić kobiecie”? Sam polecałem ten film kolegi o nicku damianero na swoim blogu, ponieważ rozbawił mnie wówczas setnie. Tym razem autor relacjonując na świeżo wiadomość o śmierci Prezydenta i 95 innych osób posunął się do granicy absurdu. Głupawe żarty, przekleństwa, błazenada przypominają raczej ponury taniec na grobie, niż jakikolwiek komentarz. Damianero jest tak przekonany o własnej nieomylności, że stawia sądy bardzo radykalne oceniając negatywnie wszystkich i wszystko, łącznie ze swoimi widzami. Drwiąc z tragedii, śmierci i udowadniając jak bardzo szanuje czyjąś tragedię. Szambo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem mi wstyd, że jestem Polakiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie. Spokojnie. Daleki jestem od gloryfikowania każdej z ofiar. Za parą prezydencką nie przepadałem i nie będę im stawiał pomników. ba nawet mówienie o wielkim mężu stanu w odniesieniu do świętej pamięci Pana Lecha Kaczyńskiego uważam za lekką przesadę. Co by nie mówić jednak o tym człowieku był Wielkim Polakiem, któremu zaufały miliony naszych Rodaków. Na swój sposób realizował idee patriotyzmu, tak jak je pojmował. Odszedł na służbie i za to należy się szacunek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;szacunek&lt;/span&gt; w tej całej sytuacji to słowo klucz. Szacunek dla ofiar, dla ich bliskich, przyjaciół, a nawet szacunek dla wszystkich tych, którzy na fali medialnej wszechżałoby mają potrzebę gloryfikowania zmarłych, palenia zniczy i wzniosłych słów. maja prawo do przeżywania swojego żalu i swoich emocji.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet ludzie poza Polską, Rosjanie, Brazylijczycy, Czesi, Ukraińcy, Włosi umieją się zachować w tej sytuacji, choć próbują zrozumieć co czują ich bliscy, przyjaciele i wiedzą, że tym co wyznacza godność człowieka w takiej sytuacji jest szacunek. Dlaczego więc my Polacy nie potrafimy? Skąd w nas tyle jadu i lekceważenia? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia milcz. Bo ośmieszasz głównie sam siebie wściekłym tańcem na cudzym grobie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśl. Co powiedzą kiedy TY odejdziesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8659682594096395050?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8659682594096395050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/to-kwestia-szacunku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8659682594096395050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8659682594096395050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/to-kwestia-szacunku.html' title='To kwestia szacunku...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1295241231294699303</id><published>2010-04-12T00:42:00.000-07:00</published><updated>2010-04-12T00:43:15.161-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba'/><title type='text'>Są chwile kiedy potrzebne nam milczenie</title><content type='html'>Kocham słowa. Uwielbiam bawić się nimi, wracać do nich, wykuwać w niezdarnych sylabach misterne ornamenty. Nie nie jestem artystą nawet w tej materii, ale rzemiosło również może być pasją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są jednak chwile kiedy słowa wydają się być całkiem zbędne. Trudno oddać to co w sercu i najbardziej finezyjnie ułożone zdanie nie odda prawdy, o emocjach, myślach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że umiem, żyć ze śmiercią. Trzymać ją za rękę. Zbratać się z myślą, że wkrótce i ja mogę odejść na tę drugą stronę. Jednak zawsze kiedy jestem pewny, że jestem już gotowy, że oswoiłem ją i nie ma we mnie już strachu dzieje się coś takiego jak w sobotę, coś co każe mi stanąć twarzą w twarz z totalną bezradnością. Własną bezradnością. Powstaje panika. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie dwa dni spędziłem na niczym. Gapiąc się bezmyślnie w ekran telewizora przekonywałem sam siebie, że śnię. Szukałem ucieczki w ludziach mi najbliższych, ale nie znalazłem jej. Nie umiałem być z nimi. Muszę przejść przez to sam. Jak przez śmierć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykłem traktować śmierć jak drzwi. Jak przejście do innego etapu. Ja człowiek odcięty od korzeni judeochrześcijańskiej ideologii, aby nie zwariować noszę w sercu resztki nadziei, że to jednak nie koniec.  Że jeszcze będzie mi dane spojrzeć w ukochane oczy, przytulić bez strachu na odtrącenie i chwycić czyjąś kochaną dłoń. W tym, czy innym świecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są chwile kiedy najważniejsze nie są słowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AscPOozwYA8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AscPOozwYA8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1295241231294699303?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1295241231294699303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/sa-chwile-kiedy-potrzebne-nam-milczenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1295241231294699303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1295241231294699303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/sa-chwile-kiedy-potrzebne-nam-milczenie.html' title='Są chwile kiedy potrzebne nam milczenie'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8457762746390867226</id><published>2010-04-11T07:08:00.000-07:00</published><updated>2010-04-11T07:17:02.319-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba'/><title type='text'>[*]</title><content type='html'>Nie da się powiedzieć niczego mądrego w takiej chwili. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S8HZgB3bf6I/AAAAAAAAASA/L79GlC8OVOk/s1600/swieca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S8HZgB3bf6I/AAAAAAAAASA/L79GlC8OVOk/s1600/swieca.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co stało się 10.04.2010 z całą pewnością będzie jednym z tych wydarzeń, o których nasze wnuki będą uczyć się w podręcznikach historii jako o jednej z najtragiczniejszych chwil naszych czasów. Wszystko to jednak wydaje się nieważne, kiedy zdamy sobie sprawę z faktu, że oto odeszło od nas 96 osób z których każda pozostawiła po sobie dziesiątki pogrążonych w żałobie i smutku bliskich i przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego co myślimy, w co wierzymy, kim jesteśmy i jakie są nasze poglądy polityczne, jeśli jesteśmy Polakami winniśmy na chwilę zatrzymać się i oddać hołd tym, którzy odeszli w służbie dla nas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będziemy o tym pamiętać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[*] [*] [*]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8457762746390867226?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8457762746390867226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8457762746390867226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8457762746390867226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title='[*]'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S8HZgB3bf6I/AAAAAAAAASA/L79GlC8OVOk/s72-c/swieca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5381642630505803930</id><published>2010-04-07T02:03:00.000-07:00</published><updated>2010-04-07T02:07:02.877-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bigos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytrynowa Kraina'/><title type='text'>Wirtualne hipokryzje</title><content type='html'>Jakiś czas nie pisałem. Święta spędzone u rodziny z oderwaniem się od spraw wirtualnego świata chyba dobrze mi zrobiły, choć nawet tam docierały do mnie sygnały o tym, że w pikselkowie nadal szumi i grzmi i brudy wyłażą drzwiami i oknami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem korci mnie żeby napisać parę ostrzejszych słów, ale szybko gryzę się w język i stwierdzam (również dzięki ludziom, których mam wokół), że nie warto. Nie rzuca się pereł przed wieprze.  Nie da się logicznie rozmawiać z kimś, kto ma tak przerośnięte ego, że potrafi stworzyć sobie alternatywną wizję rzeczywistości i wierzy w to, że wszyscy wokół knują przeciwko niemu, a sam nie potrafi zastanowić się co z nim nie halo i dlaczego gdziekolwiek się nie pojawi zostaje sam jak palec, nawet jeśli stworzy zajebiście piękne miejsce w SLu. Nie da się rozmawiać logicznie z kimś, kto o własne grzeszki oskarżyć potrafi innych, wierząc we własną doskonałość. Kto za plecami krzyczy i próbuje szukać zadymy wszędzie, gdzie pojawi się obok tych, za którymi nie przepada. Kto w alkoholowym widzie potrafi zdradzić wszystko i wszystkich. Kto sztukę manipulacji emocjami innych opanował, jak mu się wydaje do perfekcji, nawet jeśli widzi, że to nie działa. Kto z uśmiechem na twarzy idzie za najbliższy róg i na IM opowiada bzdury na temat tego z kim przed chwilą życzliwie rozmawiał. Więc po co się starać? Nie ma sensu. Kiedy nie ma już żadnych emocji, poza zażenowaniem i litością, milczenie jest jednak najlepszą odpowiedzią. I tak musi pozostać. Bo szkoda już słów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wiem niepotrzebnie to piszę :). Pewnie gdyby nie to, że ciągle wyłażą jakieś dziwne akcje (tu ktoś coś napisze, ktoś inny plotkuje za plecami i ostrzega) nie napisałbym już niczego. Ale zwyczajnie zaczyna mnie brzydzić hipokryzja i zakłamanie. Nie jestem święty i nigdy się za takiego nie uważałem, mam na sumieniu nieco mrocznych spraw których się wstydzę niektóre z nich udało mi się naprawić inne ciążą dalej, ale chyba właśnie dlatego tak mnie doprowadza czasem do szału, totalnie bezrefleksyjne przekonanie niektórych o własnej wyższości – zwłaszcza jeśli są tylko małymi marnymi krzykaczami, czy wiedźmami o moralności pijanej prostytutki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozytywy tej całej sytuacji? Udało mi się zamknąć mój pikselowy świat na takich ludzi. Robię to co kocham z tymi których kocham. Wokół pojawia się wielu przemiłych ludzi z którymi można konie kraść. W końcu realizuje się sen o tym, że można ze sobą nie rywalizować ale współpracować bo współistnienie Cytrynowej Krainy ze Smelly Cat, czy nasza współpraca z Bigosem to chyba wzorcowa sytuacja, że jednak można i osobno a jednak razem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że wszystko w końcu jest na swoim miejscu. Bez ansów, fochów, oskarżeń, jazd. Bez napinania się szukania spisków, kłótni ze wszystkimi wokół. Ot po prostu wszystko czego chciałem wreszcie się spełniło w Smelly Cat. Wystarczyło otworzyć szerzej oczy.&lt;br /&gt;Przed nami niesamowity muzyczny tydzień i spore wyzwanie – w czwartek od 20.00 preludium: Spotkanie przy herbacie z Cytryną w Cytrynowej Krainie, a już od soboty wydarzenie, które zapewne odbije się szerokim echem nie tylko w polskim Sl, ponieważ rozpoczęliśmy dość szeroką akcję promocyjną i zapraszamy ludzi z całego świata: Diavolo Festival i 8 koncertów najlepszych Slowych muzyków w ciągu 4 dni.  TO będą niezapomniane dni :) &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;P.S.: Oczywiście w tym co napisałem powyżej wszelkie podobieństwa do realnych czy Slowych sytuacji i osób są totalnie niezamierzone ;) i moim celem nie było obrażenie kogokolwiek. Jeśli jednak odnalazłeś lub odnalazłaś się w tym co napisałem zrozum, że nie jesteś osobą, którą chcę w jakikolwiek sposób widzieć i tolerować w moim pikselowym świecie i zwyczajnie trzymaj się od niego z daleka, tak jak ja nie dotykam Twojego marnego świata. Bądź sobie dalej superzajebiście idealny w swoim perfekcyjnym nieco samotnym świecie – byle dalej ode mnie. Amen.&lt;/span&gt;  &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5381642630505803930?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5381642630505803930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/wirtualne-hipokryzje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5381642630505803930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5381642630505803930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/04/wirtualne-hipokryzje.html' title='Wirtualne hipokryzje'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5788620074596055775</id><published>2010-03-30T09:07:00.000-07:00</published><updated>2010-03-30T09:18:18.312-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Urodziny Boga :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.aquariumdrunkard.com/wp-content/uploads/2007/11/eric-clapton.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 469px; height: 453px;" src="http://www.aquariumdrunkard.com/wp-content/uploads/2007/11/eric-clapton.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak nie mylicie się dziś radosne święto. Urodziny samego Boga - bożyszcza gitary, idola tabunów spragnionych sławy i miłości wiecznie początkujących gitarzystów (takich jak ja), wiecznego obiektu westchnień nastolatek i człowiek, którego muzyka ogrzewa serca już od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Panie i Panowie dziś właśnie 65 lat kończy sam Eric Clapton :) Wszystkiego najlepszego Eric i jeszcze co najmniej drugich 65 lat ze swoją muzyką...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo myślałem co umieścić w tym poście, ponieważ 90% piosenek Erica to niesamowite, pełne emocji i pasji genialne kompozycje... Wybór padł na Wonderful Tonight - ponieważ mam nadzieję, że dzisiejszy koncertowy wieczór będzie dokładnie taki jak wyśpiewał nam Eric. To dla Ciebie Słonko z okazji urodzin samego Boga :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qneh8eJTcas&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qneh8eJTcas&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;"Wonderful Tonight"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's late in the evening&lt;br /&gt;She's wondering what clothes to wear&lt;br /&gt;She puts on her make up&lt;br /&gt;And brushes her long blond hair&lt;br /&gt;And then she asked me&lt;br /&gt;Do I look alright&lt;br /&gt;And I say yes&lt;br /&gt;You look wonderful tonight&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We'd go to a party&lt;br /&gt;And everyone turns to see&lt;br /&gt;This beautiful lady is walking around with me&lt;br /&gt;And then she asked me do you feel alright&lt;br /&gt;And I say yes&lt;br /&gt;I feel wonderful tonight&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I feel wonderful&lt;br /&gt;because I see the love right in your eyes&lt;br /&gt;And the wonder of it all&lt;br /&gt;Is that you just don't realize&lt;br /&gt;How much I love thee&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's time to go home now&lt;br /&gt;And I've got an aching head&lt;br /&gt;So I give her the car keys&lt;br /&gt;And she helps me to bed&lt;br /&gt;And then I tell her&lt;br /&gt;As I turned off the lights&lt;br /&gt;I say my darling&lt;br /&gt;You are wonderful tonight&lt;br /&gt;Oh my darling&lt;br /&gt;You are wonderful tonight.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;"Cudowny wieczór"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest już dość późny wieczór,&lt;br /&gt;ona zastanawia się co na siebie włożyć,&lt;br /&gt;nakłada makijaż i czesze swoje długie, blond włosy.&lt;br /&gt;I potem pyta mnie: wyglądam w porządku?&lt;br /&gt;A ja na to: Tak, dzisiejszej nocy wyglądasz pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszliśmy na bankiet&lt;br /&gt;i każdy odwracał się, by zobaczyć,&lt;br /&gt;że ta piękna kobieta spaceruje właśnie ze mną.&lt;br /&gt;A potem ona zapytała mnie: czy czuje się dobrze?&lt;br /&gt;Odpowiedziałem: O tak, dzisiejszej nocy czuje się wspaniale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje się wspaniale,&lt;br /&gt;ponieważ widzę światło miłości&lt;br /&gt;w Twoich oczach&lt;br /&gt;To niesamowite, że nawet&lt;br /&gt;nie zdajesz sobie sprawy z tego,&lt;br /&gt;jak bardzo Cię kocham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora wracać do domu&lt;br /&gt;mam okropny ból głowy,&lt;br /&gt;więc daje jej kluczyki do samochodu&lt;br /&gt;Ona pomaga mi dojść do łóżka,&lt;br /&gt;a potem proszę ją, żeby&lt;br /&gt;wyłączyła światła&lt;br /&gt;i mówię do niej,&lt;br /&gt;kochanie dzisiejszej nocy&lt;br /&gt;byłaś cudowna,&lt;br /&gt;kochanie dzisiejszej nocy,&lt;br /&gt;wyglądałaś pięknie.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5788620074596055775?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5788620074596055775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/urodziny-boga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5788620074596055775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5788620074596055775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/urodziny-boga.html' title='Urodziny Boga :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6515816259570249055</id><published>2010-03-23T02:02:00.000-07:00</published><updated>2010-03-23T02:15:23.622-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncert'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Bezsenne noce :)</title><content type='html'>Znowu zarwałem noc. Do czwartej rano rozmawiałem z kimś o życiu, ludziach i Slu, nie bacząc na to, że rano trzeba wstać do pracy. Roztrząsnęliśmy paranoiczne wizje tych, którym wydaje się, że są centrami naszego Pikselkowa. Obśmialiśmy się jak norki (lub wiewiórki ;)), kiedy zdaliśmy sobie sprawę z tego jak jedno drugim potrafimy skomplikować życie - nawet dla samej zasady, czy sadystycznej przyjemności. Dawno nie czułem się tak oczyszczony emocjonalnie po rozmowie. Czasem trzeba popłynąć i usłyszeć prawdę, która w ostatecznym rozrachunku nie wygląda przecież tak strasznie. Czas najwyższy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek? Jest poniżej - jedyny i najlepszy jaki może być :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" width="200" height="20"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="movie" value="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="bgcolor" value="#ffffff" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="FlashVars" value="mp3=http://politanczykowianeczka.wrzuta.pl/sr/f/4QPYXB1ESKO&amp;amp;showstop=1" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wojciech Młynarski - "Róbmy swoje" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[sł. W. Młynarski, muz. J. Wasowski]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz Noe wypił wina dzban&lt;br /&gt;I rzekł do synów - Oto&lt;br /&gt;Przecieki z samej góry mam,&lt;br /&gt;Chłopaki, idzie potop!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widoki nasze marne są&lt;br /&gt;I dola przesądzona,&lt;br /&gt;Rozdzieram oto szatę swą,&lt;br /&gt;Chłopaki, jest już po nas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeden z synów, zresztą Cham,&lt;br /&gt;Rzekł - Taką tacie radę dam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Pewne jest to jedno, że&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Póki jeszcze ciut się chce,&lt;br /&gt;Skromniutko ot, na swoją miarkę&lt;br /&gt;Majstrujmy coś, chociażby arkę - tatusiu,&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Może to coś da? Kto wie?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz króla spotkał Kolumb Krzyś,&lt;br /&gt;A król mu rzekł - Kolumbie,&lt;br /&gt;Idź do lekarza jeszcze dziś,&lt;br /&gt;Nim legniesz w katakumbie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieciekaw jestem, co kto truć&lt;br /&gt;Na twoim chce pogrzebie,&lt;br /&gt;Palenie rzuć, pływanie rzuć&lt;br /&gt;I zacznij dbać o siebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skłonił się Kolumb niczym paź,&lt;br /&gt;Po cichu tak pomyślał zaś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Pewne jest to jedno, że&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Póki jeszcze ciut się chce,&lt;br /&gt;I zamiast minę mieć ponurą&lt;br /&gt;Skromniutko ot, z Ameryk którą - odkryjmy,&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Może to coś da? Kto wie?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napotkał Nobel kumpla raz,&lt;br /&gt;A ten mu rzekł - Alfredzie,&lt;br /&gt;Powiedzieć to najwyższy czas,&lt;br /&gt;Że marnie ci się wiedzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć do retorty wciąż cię gna,&lt;br /&gt;Choć starasz się od świtu,&lt;br /&gt;Ty prochu nie wymyślisz, a&lt;br /&gt;Tym bardziej dynamitu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spłonił się Nobel niczym rak,&lt;br /&gt;Po cichu zaś pomyślał tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Pewne jest to jedno, że&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Póki jeszcze ciut się chce,&lt;br /&gt;W myśleniu sens, w działaniu racja,&lt;br /&gt;Próbujmy więc, a nuż fundacja - wystrzeli,&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Może to coś da? Kto wie?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ukształtowała nam się raz&lt;br /&gt;Opinia mówiąc - Kurczę,&lt;br /&gt;Rozsądku krztyny nie ma w was,&lt;br /&gt;Inteligenty twórcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na łeb wam wali się ten kram,&lt;br /&gt;Aż sypią się zeń drzazgi,&lt;br /&gt;O skórze myśleć czas, a wam -&lt;br /&gt;Wam w głowie wciąż drobiazgi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opinia sroga to, że hej,&lt;br /&gt;Odpowiadając przeto jej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Pewne jest to jedno, że&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Bo dopóki nam się chce,&lt;br /&gt;Drobiazgów parę się uchowa:&lt;br /&gt;Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Może to coś da? Kto wie?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;A Ty, Widzu, brawo bij,&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;A ty nasze zdrowie pij,&lt;br /&gt;Niejedną jeszcze paranoję&lt;br /&gt;Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje, kochani,&lt;br /&gt;Róbmy swoje,&lt;br /&gt;Żeby było na co wyjść!&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: I w ramach "robienia "swojego" :D zapraszam wszystkich (no prawie wszystkich) na jutro na koncert Moon Spark do &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/234/20/29"&gt;Smelly Cat&lt;/a&gt;. Spotkajmy się w środę 24.03.2010 o 21.00 i posłuchajmy razem muzyki na żywo :)  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img408.imageshack.us/img408/8302/moonspark.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 536px; height: 560px;" src="http://img408.imageshack.us/img408/8302/moonspark.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6515816259570249055?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6515816259570249055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/bezsenne-noce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6515816259570249055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6515816259570249055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/bezsenne-noce.html' title='Bezsenne noce :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-3761543637830985303</id><published>2010-03-19T02:33:00.000-07:00</published><updated>2010-03-19T02:46:19.582-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiosna'/><title type='text'>Wiosenna rozterka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img411.imageshack.us/img411/6903/zieba.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://img411.imageshack.us/img411/6903/zieba.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna nie sprawiałaby nam takiej przyjemności, gdybyśmy nie znali zimy. Natura jest jednak genialna i doskonale wie kiedy wybuchnąć zielenią i śpiewem paków, żeby zachwycić nas najbardziej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wie czego nam trzeba, aby po długich mrozach i znużeniu wszechobecną bielą śniegu zregenerować siły i cieszyć się leniwie spływającymi po twarzy promykami słońca… Wie jaką radość sprawić może wiosennie szczebiocząca sikorka tuż za oknem wołająca pierwszą ziębę która wczoraj właśnie usiadła na moim parapecie. To już wiosna. Na bank.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w tym wszystkim tylko malutka niepewność…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trosze się posypałem. Dziwne to bo myślałem, że wykończy mnie zbyt duże tempo, stres, jakaś wojenka emocjonalna. Tymczasem zaczynam sypać się w momencie w którym wszystko zaczyna być na swoim miejscu, w którym wszystkie kawałki tej niesamowitej życiowej układanki, trafiają wolno na swoje miejsce i dają mi poczucie spełnienia i dziką radość. Nie sposób jednak przewidzieć wszystkiego prawda? Są ludzie, którzy rodzą się jak dęby, platany żyjące po 1500 lat i są tacy którzy pięknie zielenią się co roku, jak klon czy olsza, aby zgasnąć w chwili kiedy wydaje się, że dotarli do najpiękniejszego okresu swojego życia po zaledwie kilkudziesięciu latach. Chciałbym aby nic się nie działo. Aby wszystko było dokładnie tak jak do tej pory, chyba najbardziej obawiam się jednak zmian. Są rzeczy z którymi walczyć nie sposób, ale z którymi pogodzić się jest równie trudno. Choć trzeba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek się nie wydarzy. Cokolwiek nie będzie jutro, za tydzień i rok – chcę żyć tak aby potem móc powiedzieć, że było warto. I było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój przyjaciel – ksiądz, mężczyzna w sile wieku i pełni zdrowia, powiedział mi kiedyś, że żyje tak jakby każdy dzień miał być ostatnim w jego życiu. Z latami przyjąłem tę maksymę za swoją i dziś myślę, że to jedne z najlepszych słów jakie usłyszałem w życiu. Tyle tylko starcza do szczęścia. Również wiosną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-3761543637830985303?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/3761543637830985303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/wiosenna-rozterka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3761543637830985303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/3761543637830985303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/wiosenna-rozterka.html' title='Wiosenna rozterka'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4115614142436052269</id><published>2010-03-16T01:42:00.000-07:00</published><updated>2010-03-16T01:47:33.251-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Second Life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>CIP</title><content type='html'>Kiedyś opowiadałem dzieciakom podczas obozów pewną bajkę z serii bajek terapeutycznych. Bajka jak to bajka, banalna fabuła z morałem i wskazaniem na to, że niekoniecznie musimy wszyscy kopać się po kostkach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S59EMU2pK7I/AAAAAAAAARg/6rgQKPtPBsU/s1600-h/cip.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S59EMU2pK7I/AAAAAAAAARg/6rgQKPtPBsU/s200/cip.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449149052688608178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W pewnym miasteczku, żyli szczęśliwi ludzie. Każdy z nich od urodzenia miał swój woreczek z Ciepłym i Puchatym. Trzymali te woreczki zawsze przy sobie i dzielili się Ciepłym i Puchatym przy każdej możliwej okazji. Matki dawały dzieciom, sąsiedzi sobie nawzajem, a nawet groźny szef w pracy często wyciągał swój woreczek i rozdawał Ciepłe i Puchate swoim pracownikom. I byłoby tak zawsze gdyby nie to, że do miasteczka wprowadziła się zła Wiedźma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedźma zarabiała na życie sprzedawaniem ziół i leczeniem chorób. Szybko jednak okazało się, że w miasteczku, ludzie żyją dłużej i chorują dużo rzadziej niż gdziekolwiek na świecie. Wiedźmie nie podobało się to bardzo. Wymyśliła sposób na to aby zapewnić sobie godziwy zarobek. Zaczęła rozpuszczać plotki o tym, że Ciepłe i Puchate niebawem się skończy. Wystraszyli się ludzie i schowali swoje woreczki do szafy oszczędzając Ciepłe i Puchate do Naprawdę Ważnych Okazji. Z twarzy zniknął uśmiech w miasteczku zagościł pesymizm i pojawiły się choroby. Wiedźmie to jednak nie wystarczyło, ponieważ ludzie chcieli się nadal dzielić, zaczęła rozdawać swoim pacjentom woreczki z Zimnym i Kolczastym. Ludzie zaczęli rozdawać sobie Zimne i Kolczaste z nowych woreczków i wkrótce w miasteczku zagościła zawiść, złość i morderstwo. Źle zaczęło się dziać… Tylko wiedźma zacierała ręce i liczyła zyski ze sprzedaży wymyślnych mikstur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trwałoby tak pewnie do dziś, ale na szczęście jak to w życiu bywa nikt nie upilnował dzieciaków. Wścibskie maluchy myszkując w szafach rodziców odnalazły swoje woreczki z Ciepłym i Puchatym i zaczęły się nim dzielić na podwórku. Szybko zauważyły jakie to przyjemne i nie rezygnowały z ciągłego dzielenia. Kiedy dorośli zauważyli co robią dzieciaki, wpierw przerazili się bardzo, że Ciepłe i Puchate nie wystarczy im na całe życie, ale szybko zauważyli, że w woreczkach wcale nie ubywa Ciepłego i Puchatego, a wręcz przeciwnie im więcej ktoś się nim dzielił tym więcej go przybywało. Wieść o tym rozniosła się szybko po okolicy, Ludzie wyrzucili Zimne i Kolczaste i wypędzili złą wiedźmę z miasteczka. Od tej pory wszystko wróciło tam do normy. Matki dają Ciepłe i Puchate swoim dzieciom, sąsiedzi sobie nawzajem i nawet przypadkowi ludzie na ulicy często wymieniają się swoim Ciepłym i Puchatym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Ty? Gdzie masz swój woreczek?&lt;/blockquote&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu o tym Wam piszę? Nie bez powodu. Rozmawiałem z kimś w nocy, kto uświadomił mi, jak wielkie mam szczęście i jak fantastyczny fenomen tkwi w Smelly Cat. Ktoś powiedział mi, że podczas kiedy polski Sl staje się ostatnio nieco bezbarwny i nużący tu można spotkać jeszcze tych, którym się chce. I chyba mam kosmiczne szczęście. Ostatnio strasznie mi Ciepło i Puchato. Mam to o czym zawsze w SL marzyłem. Mam kochanych fantastycznych ludzi wokół, którzy bez żadnych warunków, przymusu, bez namawiania po prostu są. Mam Smelly Cat najbardziej moje miejsce ze wszystkich simów w ogromnym Slowym świecie. Mam swojego bluesa, który towarzyszy mi niemal każdego wieczoru. Smelly żyje - są w nim ludzie, niemal zawsze kiedy wchodzę można z kimś porozmawiać, pośmiać się. Tuż za ścianą mam cudowną Cytrynową Krainę ze wspaniałymi ludźmi i mnóstwem ciepła, które bije nawet z Cytrynkowego pikselowego ogniska. Nawet kiedy coś nie wychodzi nie ma tragedii. Kiedy w sobotę nagle okazało się, że odwołana została audycja Cytrynki, w ciągu dwóch godzin udało nam się zorganizować Bajeczny Wieczór i rewelacyjną imprezę w stylu lat 80-tych, w Smelly Cat. Czyż można chcieć więcej? Wiem na kim mogę się oprzeć, komu zaufać i kto akceptuje mnie całego dokładnie takiego jakim jestem. Przegoniłem koszmary i widma z przeszłości. Wyrzuciłem swój woreczek z Zimnym i Kolczastym. I jest już dobrze. Tak jak powinno być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dziękuję Wam wszystkim.&lt;/span&gt; Za każde dobre słowo i wsparcie. Za to że Jesteście i że nie dajecie się okłamać Wiedźmie, że Ciepłe i Puchate musi się skończyć. Nie musi :*.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4115614142436052269?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4115614142436052269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/cip.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4115614142436052269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4115614142436052269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/cip.html' title='CIP'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S59EMU2pK7I/AAAAAAAAARg/6rgQKPtPBsU/s72-c/cip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-8239895456224908065</id><published>2010-03-09T04:00:00.000-08:00</published><updated>2010-03-09T04:01:49.113-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Bez słów</title><content type='html'>Ile potrzeba słów aby opisać emocje? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile razy trzeba komuś powiedzieć że jest przyjacielem aby być wiarygodnym i nie przekroczyć granicy śmieszności? Ile aluzji wrzucić w prosty tekst, kiedy chce się wbić komuś szpilkę i móc czerpać z tego tylko sadystyczną satysfakcję, żeby nie pokazać, że jednak boli? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówimy wciąż. Słowa tworzą nasz pikselowy świat, oplatają go, kreują i niszczę. Słowa. Szybkie, wolne, wesołe smutne, łatwe i trudne. Czasem piękniejsze, czasem ostrzejsze, z błędami i bez nich. Wypowiadane w emocjach i sączone na zimno z dziką satysfakcją. Szeptane na ucho i wykrzyczane na blogu, forum czy grupie dyskusyjnej. Puste bez wartości, nakręcające intrygi, manipulujące emocjami, wybielające nas samych, sprawiające, że mamy poczuć się lepiej i w śmieszny sposób próbujące zmienić rzeczywistość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to tylko słowa. Nie zmieniają nigdy tego jacy jesteśmy i kim jesteśmy. &lt;br /&gt;Ważne żeby rano móc spojrzeć w lustro, albo w roześmiane oczy kogoś kto rozumie. &lt;br /&gt;I nic więcej nie potrzeba. Nawet słów. Bo wy wiecie świetnie że Was kocham i pokażę Wam to kiedy trzeba. Dziękuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-8239895456224908065?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/8239895456224908065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/bez-sow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8239895456224908065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/8239895456224908065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/bez-sow.html' title='Bez słów'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-6921995832993098546</id><published>2010-03-08T02:17:00.000-08:00</published><updated>2010-03-08T02:28:22.078-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobieta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><title type='text'>ONA</title><content type='html'>Napisałem ostatnio kilka słów o kobietach w pewnym folderze informującym o wystawie malarstwa. Słów poplątanych, zawieszonych, niedopowiedzianych, z których nie byłem do końca zadowolony. Bo jak opisać słowami kobietę? Podmiot męskich fascynacji, miłości i nienawiści. Żywioł, z którym żyć się nie da, a bez którego żyć nie sposób? Łagodne i miękkie, a kiedy trzeba twardsze do najsilniejszego z facetów. Pełne dumy, wyniosłe i skrzętnie skrywające swe małe grzeszki i zdrady pod dywanem wstydu i społecznej poprawności. Roześmiane, ze łzami w oczach, które przecież im przystoją. Gorące i kuszące i zimne z daleka obserwujące nieudolne próby pozyskania ich zainteresowania. Piękne. Zabawnie przeświadczone o własnej wyższości nad mężczyznami – jakby za wszelką cenę broniły się przed myślą, że tak naprawdę nie różnimy się za bardzo. Z uporem maniaka walczące o podniesioną deskę w toalecie, jak o pierwszą poprawkę do amerykańskiej konstytucji. Czułe i wyrozumiałe. Anielsko cierpliwe i potrafiące walczyć do krwi w obronie tego co dla nich najważniejsze. Rozplotkowane i snujące intrygi. Mówiące półsłówkami i nienawidzące do granic wytrzymałości, nawet jeśli gdzieś tam w sercu na dnie kochają do szaleństwa.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie da się opisać kobiety. Zbyt wiele kontrastów i sprzeczności. &lt;br /&gt;Warto jednak czasem, a dziś jest taki właśnie dzień szczególnie mocno i troszkę bardziej przytulić, pocałować i powiedzieć, dać do zrozumienia, że my faceci jesteśmy, kochamy i doceniamy. Tak po prostu. Zwyczajnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S5TPA11nHrI/AAAAAAAAARY/O_lGlApJ4SA/s1600/kwiaty%2Bna%2Blace.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S5TPA11nHrI/AAAAAAAAARY/O_lGlApJ4SA/s1600/kwiaty%2Bna%2Blace.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słoneczko. Nie wiem kiedy i nie wiem jak stałaś się dla mnie najważniejszą kobietą. Dziękuję, za Twoją cierpliwość, zaufanie, radość, za Ciebie dokładnie taką jaka jesteś. Za to, że jest mi dziś tak bezpiecznie i dobrze przy Tobie.  Kocham Cię. Tak po prostu. Dziękuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_9ZGpwxmnss&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_9ZGpwxmnss&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-6921995832993098546?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/6921995832993098546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/ona.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6921995832993098546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/6921995832993098546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/03/ona.html' title='ONA'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S5TPA11nHrI/AAAAAAAAARY/O_lGlApJ4SA/s72-c/kwiaty%2Bna%2Blace.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-1405521642730021794</id><published>2010-02-21T03:16:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:36:38.138-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='horror'/><title type='text'>Komu kawałek papieża?</title><content type='html'>Włączyłem telewizornię dziś podczas rutynowego przeglądu stanu BHP dużego pokoju. Po pobieżnej lustracji okazało się, że Sanepid miałby wiele zastrzeżeń co do wyglądu i podłogi i stołu, a nawet o zgrozo ścian, że o pozostawionych tu i ówdzie ubraniach i szczątkach doczesnych zabawek mojej latorośli nie wspomnę. Poległem i swoją uwagę skierowałem na szklaną szybkę, gdzie dwójka uśmiechniętych prowadzących ogłaszała właśnie idiotele w programie redakcji katolickiej TVP. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiech pobłażania jakoś szybko zniknął z mojej twarzy kiedy ujrzałem treść tego audiotele - pytanie z uśmiechem zadawane na ekranie brzmiało bowiem: "Czy z ciała Jana Pawła II powinny zostać pobrane relikwie?" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem katolikiem. Za cholerę nie rozumiem części obrzędów, kultu świętych, kultu przedmiotów - (szczebel z drabiny, która śniła się świętemu Jakubowi, kopytko osiołka na którym święta rodzina uciekała do Egiptu, czy pióro ze skrzydła archanioła Gabriela). Czuję się agnostykiem. Z szacunkiem podchodzę do tego, że inni mogą mieć inne zdanie, ale tym razem się we mnie zagotowało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Paweł II był wielkim Polakiem. Niesamowitym człowiekiem i to niezależnie od światopoglądu. Komuś kto zniósł to wszystko co towarzyszy jednemu z najważniejszych urzędów w tym świecie, z uśmiechem i miłością, kto był dla milionów Polaków i ludzi na całym świecie kimś tak ważnym należy się szacunek. A tymczasem o czym rozprawiają katole? O tym, czy można pięć lat po śmierci człowieka otworzyć trumnę i pociąć gnijące ciało na kawałki. Po co? Po to, żeby ludzie w Pipidówie Dolnej mieli kawałek kości lub gnijącego czy suszonego mięsa do którego mogą się modlić?!? To nie zakrawa na jakieś szaleństwo?!? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądam setki horrorów, czytam książki, piszę czasem rzeczy makabryczne, które tworzy moja wyobraźnia, ale... Na pomysł wykopywania gnijących zwłok po to aby okazać im swoją miłość wpadł chyba tylko Jörg Buttgereit w swoim Nekromantiku - filmie, którego nikomu z wrażliwym przewodem pokarmowym ze spokojnym sumieniem polecić nie mogę... To makabra, która w moim skromnym przekonaniu ociera się o granice i dobrego smaku i zdrowia psychicznego jej twórców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje powtórzyć to co powtarzałem tak często w swoich recenzjach i tekstach. Prawdziwa groza - ta realna powstająca w głowie zwykłego zjadacza chleba - w tym przypadku redaktorów redakcji katolickiej TVP - jest dużo bardziej groźna i przerażająca niż najwspanialszy nawet obraz filmowy czy książka będąca tylko umową pomiędzy twórca a odbiorcą... Świat jest jednak chory...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-1405521642730021794?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/1405521642730021794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/komu-kawaek-papieza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1405521642730021794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/1405521642730021794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/komu-kawaek-papieza.html' title='Komu kawałek papieża?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7497101915102594588</id><published>2010-02-18T03:21:00.000-08:00</published><updated>2010-02-18T03:25:32.398-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><title type='text'>Nic się nie dzieje, la, la, la, la</title><content type='html'>Zmienia się. Wszystko w moim życiu. Zawsze bałem się dramatycznych zmian, a dziś? Spokojnie mi jakoś. Bezpiecznie i dobrze. Zwolniłem tempo w świecie wirtualnym – może dlatego, że jakby poza moją wolą coś przyspieszyło mi w realnym i naprawdę cieszę się każdą chwilą. Bez napięć wielkich planów, rozgrywek. Po prostu dobrze mi tak, leniwie jakoś. Fajnie jest mieć wokół siebie ludzi, którym się chce COŚ. Którzy nie marudzą, nie są wiecznie niezadowoleni, nie karmią się złością plotkami i nienawiścią, nie knują intryg, a tylko zwyczajnie chcą być. I chwała im za to, bo dzięki nim już nawet nie słychać jeszcze niedawno tak zjadliwie ujadających piesków – o przepraszam raczej suczek ;). Chyba tego właśnie chciałem od zawsze. Mieć swoje ciche miejsce, wraz z ludźmi których uwielbiam, które raz, dwa, trzy razy w tygodniu zapełnia się innymi życzliwymi ludźmi z okazji szczególnego wydarzenia.  Bez pośpiechu, leniwie. Miejsce w którym jest czas na długie nocne rozmowy i czas na głupoty i zabawę.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że co? Że to nudne? :), może i tak, ale za to jakie Ciepłe i Puchate :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu Second Life zaczął naprawdę spełniać swoją rolę. Być prawdziwą odskocznią od napięć, konfliktów i problemów życia realnego, których przecież nie brak. Szkoda, że nie zrozumiałem wcześniej, że Second Life może być aż tak przyjemnym miejscem, a nie źródłem wiecznych napięć, kłótni i niepewności.  I oby to trwało jak najdłużej.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I brakuje mi chyba tylko jednej rzeczy... Tego miejsca:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.sluniverse.com/pics/snap.aspx?p=269440.jpg&amp;w=800"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 350px;" src="http://www.sluniverse.com/pics/snap.aspx?p=269440.jpg&amp;w=800" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miau?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7497101915102594588?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7497101915102594588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/nic-sie-nie-dzieje-la-la-la-la.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7497101915102594588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7497101915102594588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/nic-sie-nie-dzieje-la-la-la-la.html' title='Nic się nie dzieje, la, la, la, la'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-264908469712550234</id><published>2010-02-14T10:40:00.001-08:00</published><updated>2010-02-14T10:43:52.740-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Łatwo powiedzieć?</title><content type='html'>Wszystko łatwo. No może poza jednym.&lt;br /&gt;A jednak dobrze jest kochać i być kochanym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję. Wam wszystkim o których dziś mogę pomyśleć, niezależnie od tego jak się kochamy. Szczęśliwych Walentynek :*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S3hEAQb-MpI/AAAAAAAAARQ/tojZgVWAZtI/s1600-h/fire+heart.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 182px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S3hEAQb-MpI/AAAAAAAAARQ/tojZgVWAZtI/s200/fire+heart.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438171321252852370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bujamy się dziś? Jeśli macie ochotę się pobujać to zapraszam do nas :) Niezobowiązująco i w rytm miłosnych uniesień muzycznych. W Smelly przed 22.00 :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fkGUt4QYc08&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fkGUt4QYc08&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O chociażby tak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-264908469712550234?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/264908469712550234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/atwo-powiedziec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/264908469712550234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/264908469712550234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/atwo-powiedziec.html' title='Łatwo powiedzieć?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S3hEAQb-MpI/AAAAAAAAARQ/tojZgVWAZtI/s72-c/fire+heart.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2948795350751701820</id><published>2010-02-12T00:28:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:37:34.372-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słońce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><title type='text'>Szukając Słońca</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.freepicturesfreepictures.com/free-pictures-green-forest-sunshine-bbsc30-pic.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 540px; height: 370px;" src="http://www.freepicturesfreepictures.com/free-pictures-green-forest-sunshine-bbsc30-pic.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeraża mnie ta zima. Dołuje i przygniata do ziemi tonami brudnego śniegu, trzaskającym mrozem i brakiem widoków na malutkie chociażby ocieplenie.  Nie lubię zimy. Nie lubię czasu, kiedy wszystko zamiera w oczekiwaniu na coś co musi przyjść - na nowe życie.  Chciałbym wyjść przed dom spojrzeć i zobaczyć choć jeden zielony listek nieśmiało przebijający się wśród śniegu, jak obietnica. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem przebijam się przez śnieżne zaspy nie tylko brnąc do pracy, sklepu czy lekarza, ale również brnę jak jeleń przez zaspy ludzkich serc wokół mnie, w nadziei na to, że ten mróz chociaż na chwilę zelżał. Niestety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście znalazłem gdzieś swoje Słońce. Swoje ciepło, przy którym mogę ogrzać dłonie i serce.  Topnieję, powolutku oddaję się cały. Ze swoimi wadami i zaletami. Ze słowami i działaniem. Z całym bagażem poplątanego życiorysu, niedokończonymi sprawami, nałogami, wojnami które były, których być nie powinno i które nadal trwają. Z moim bluesem, który raz koi, a raz rzuca na dno starą duszę.  Z ucieczkami i strachem, a mrokiem który kusi i przeraża. Ze wszystkim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I najlepsze jest to, że Słońce z wdzięcznością przyjmuje. To co mogę i umiem dać. Powoli oświetla nieśmiałymi promykami każdy mroczny zakątek. Chłonie. Napawa się odkryciami. Słucha. Nie stawia warunków, nie ocenia. Po prostu jest. Jak to Słońce.  Moje Słońce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dziś pijacki nastrój.  Zaprosiłem do siebie Toma Waitsa. Sądzicie, że to dobry wybór? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" width="200" height="20"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="movie" value="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="bgcolor" value="#000000" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="FlashVars" value="mp3=http%3A//c.wrzuta.pl/wa5073/5f2306a9001bb32a48087fd9/0/tom%2520waits%2520-%2520blue%2520valentines.mp3&amp;amp;showstop=1&amp;amp;bgcolor=000000" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2948795350751701820?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2948795350751701820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/szukajac-sonca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2948795350751701820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2948795350751701820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/szukajac-sonca.html' title='Szukając Słońca'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-2014509735705379267</id><published>2010-02-09T04:12:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:37:55.397-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Kawał dobrego gospla :)</title><content type='html'>Nie wiem skąd u mnie ten sentyment do czarnej muzyki, swego czasu zasłuchiwałem się w muzyce gospel, doceniając zawarte w niej emocje i naturalność :). Zostało mi do dziś, jednak wędrując po przepaści sieci spotkałem TO :) I jak tu się nie uśmiechnąć? Dobrego. Naprawdę dobrego dnia wszystkim życzę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/r1RFx1DhmQY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/r1RFx1DhmQY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha zapomniałbym - gdyby ktoś miał ochotę na dobrego tradycyjnego bluesa prosto z delty Missisipi zapraszam dziś wieczorem do &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/234/20/29"&gt;Smelly Cat&lt;/a&gt;. Dosłownie z Mississipi będzie dziś grał dla nas na gitarze rezofonicznej CharlieO. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img7.imageshack.us/img7/3334/charlieplakat1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 450px; height: 450px;" src="http://img7.imageshack.us/img7/3334/charlieplakat1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:) Zapraszam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-2014509735705379267?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/2014509735705379267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/kawa-dobrego-gospla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2014509735705379267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/2014509735705379267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/kawa-dobrego-gospla.html' title='Kawał dobrego gospla :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4305234136447892289</id><published>2010-02-08T00:27:00.000-08:00</published><updated>2010-02-08T00:43:48.559-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nadzieja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słońce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Morfina'/><title type='text'>A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój...</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/M_bTF07suFA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/M_bTF07suFA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Budka Suflera - Jest taki samotny dom&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest taki samotny dom&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uderzył deszcz, wybuchła noc,&lt;br /&gt;Przy drodze pusty dwór,&lt;br /&gt;W katedrach drzew, w przyłbicach gór,&lt;br /&gt;Wagnerowski ton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za witraża dziwnym szkłem,&lt;br /&gt;Pustych komnat chłód,&lt;br /&gt;W szary pył rozbity czas,&lt;br /&gt;Martwy, pusty dwór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorzucam drew, bo ogień zgasł,&lt;br /&gt;Ciągle burza trwa,&lt;br /&gt;Nagle feria barw i mnóstwo świec,&lt;br /&gt;Ktoś na skrzypcach gra,&lt;br /&gt;Gotyckie odrzwia chylą się&lt;br /&gt;I skrzypiąc suną w bok&lt;br /&gt;I biała pani płynie z nich&lt;br /&gt;W brylantowej mgle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawirował z nami dwór,&lt;br /&gt;Rudych włosów płomień,&lt;br /&gt;Nad górami lecę, lecę z nią,&lt;br /&gt;Różę trzyma w dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po nocy przychodzi dzień,&lt;br /&gt;A po burzy spokój,&lt;br /&gt;Nagle ptaki budzą mnie&lt;br /&gt;Tłukąc się do okien&lt;br /&gt;A po nocy przychodzi dzień,&lt;br /&gt;A po burzy spokój,&lt;br /&gt;Nagle ptaki budzą mnie&lt;br /&gt;Tłukąc się do okien&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu szary, pusty dom,&lt;br /&gt;Gdzie schroniłem się&lt;br /&gt;I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi&lt;br /&gt;Na witraża szkle,&lt;br /&gt;Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,&lt;br /&gt;W życie się zanurzyć,&lt;br /&gt;Chociaż w ręce jeszcze tkwi&lt;br /&gt;Lekko zwiędła róża...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po nocy przychodzi dzień,&lt;br /&gt;A po burzy spokój,&lt;br /&gt;Nagle ptaki budzą mnie&lt;br /&gt;Tłukąc się do okien&lt;br /&gt;A po nocy przychodzi dzień,&lt;br /&gt;A po burzy spokój,&lt;br /&gt;Nagle ptaki budzą mnie&lt;br /&gt;Tłukąc się do okien&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł spokój. Troszkę niespodziewanie, troszkę w pijackim widzie, troszkę burzliwie. Ostatnie pioruny uderzyły w piątkową noc, a potem gdzieś w oddali słychać było jedynie groźne pomruki, bardziej przypominające burczenie w brzuchu niż groźną nawałnicę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle wyszło Słońce, otuliło promieniami, ogrzało. Dało radość i nadzieję, że wszystko da się zrobić, odbudować to co ważne i wyrzucić na śmietnik, to co nie ma już najmniejszego znaczenia. Tęcza na niebie uśmiechnęła się znacząco i obiecała, że na jej końcu czai się spełnienie ukrytych do tej pory marzeń. Odwzajemniłem uśmiech. Ogrzałem się.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie mojego pokroju mają tendencje do rozbierania wszystkiego na czynniki pierwsze, analizowania każdego słowa emocji. Każde zdanie oglądamy pod lupą, wykręcamy z niego każdą najmniejszą śrubkę po czym skręcamy i dziwimy się, że nie wszystko pasuje, że część części zwyczajnie zostaje na stole. Te pozostałe części, wszelkie niezgodności wywołują w nas niepokój. Czasem staje się on tak wielki, że odbiera radość, sen, a nawet sens. A przecież wystarczy zgarnąć te części do kieszeni - pieszczotliwie i starannie - bo jeszcze mogą się przydać i spojrzeć w oczy człowieka, który pomimo, że daleko, tak naprawdę jest tuż obok. Na wyciągnięcie ręki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy chwycić dłoń. Zapleść palce i poczuć jak rośnie nadzieja, jak głupie, poranione serducho napełnia się nowym życiem. Jak wyrywa się by kochać cieszyć się i być. Dla siebie. Dla Ciebie. Dla Was. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wspomnienia? Przewiązałem je czerwoną wstążką w kolorze morfinowych maków i schowałem głęboko do szafy. Wolę patrzeć w przód niż karmić się nienawiścią i obawami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Słońce. Tak zwyczajnie dziękuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4305234136447892289?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4305234136447892289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/po-nocy-przychodzi-dzien-po-burzy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4305234136447892289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4305234136447892289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/po-nocy-przychodzi-dzien-po-burzy.html' title='A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój...'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-9103282752556051753</id><published>2010-02-05T03:32:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T12:17:37.979-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='refleksje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><title type='text'>Myślotok</title><content type='html'>Czasem zdarza się myślotok. Potok słów, którego nie sposób zatrzymać i którego jedynym ujściem jest ta mizerna grafomania. Potrzebuję ciszy. Zagłuszenia wszystkich myśli, zatrzymania czasu i słuchania.  Tymczasem w głowie, setki myśli dobijają się i walczą o to by wydostać się na zewnątrz, przepychają się łokciami i wrzeszczą jak opętane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam to uczucie. Kiedy w dzieciństwie przeprowadziłem się na nowe osiedle szybko odkryłem przebiegające w pobliżu tory kolejowe, którymi codziennie kilkanaście olbrzymich spalinowych lokomotyw ciągnęło z hukiem wagony wyładowane drewnem i czymś jeszcze. Zawsze gdy przechodziłem w pobliżu takiego pociągu krzyczałem. Nie ze złości, strachu. Dla samej radości krzyczenia. Czasem słowami, czasem bez nich. Wyrzucałem z siebie nadmiar myśli. Błogie zmęczenie po dzikimi wrzasku ginącym bezpowrotnie w zgiełku stalowej maszyny, dawało mi poczucie oczyszczenia, odrealnienia tego co dla smarkacza było wówczas w życiu ważne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zawsze można krzyczeć.  Nie wszystkie myśli w głowie chcą dać się zakrzyczeć. Im głośniej na nie naskakuję tym one głośniej drą się. Nie pozwolą sobie zrobić krzywdy. Myśl jest po to aby być wypowiedziana, tak czy inaczej.  W przeciwnym razie traci sens bytu. Musi znaleźć ujście. Nawet jeśli to głupia myśl. Tak jak człowiek. Rodzi się jaki się rodzi i już. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" width="200" height="20"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="movie" value="http://flash-mp3-player.net/medias/player_mp3.swf" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="bgcolor" value="#ffffff" /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;param name="FlashVars" value="mp3=http%3A//c.wrzuta.pl/wa765/66af1eb8001907204b6c0040/0/kim%2520wilson%2520-%2520five%2520long%2520years.mp3&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;showstop=1" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłem swoją muzykę. Różną. Wszystko co gdzieś mi w duszy gra ma jedną cechę wspólną. Pozwala płynąć myślom. Zagłusza je czasem, a czasem pozwala im przychodzić na świat. Muzyka jest przy mnie zawsze. Nawet jeśli niektórzy mówili o niej „hałas”. Po prostu jest. Ale czasem i ona nie wystarcza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektóre myśli nie powinny się rodzić. Są złe same w sobie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pusta kartka papieru, ściśnięty w zwartej kurczowo dłoni ołówek. Tak trwam od godziny. Są myśli, których powinno nie być. Są słowa, których wypowiadać nie wolno, a które robią wszystko by wydostać się na świat. A jednak są. Oznaka szaleństwa? Nie. Szaleństwo bywa wyzwoleniem bo zdejmuje odpowiedzialność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem myślę, że Ci którzy tak łatwo formują sądy o innych i z dużą łatwością oczyszczają się z wyrzutów sumienia, przekuwając własne niepowodzenia w cudzą winę, muszą być cholernie nieszczęśliwi tam w środku, gdzie rodzi się myśl. Łatwo pokazać ludziom na zewnątrz sztywną maskę, otoczyć  się skorupą, pozwolić urodzić się myślom pełnym agresji, jadu i niczego nie żałować. Iść po trupach do swojego celu. I nigdy naprawdę nie dojść.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krwotok wewnętrzny jest dużo bardziej niebezpieczny, od krwawienia z rany. Krew nie znajdując ujścia zanieczyszcza powłoki ciała, miesza się z płynami ustrojowymi, w których znajdują się drobnoustroje, które we krwi nigdy znaleźć się nie powinny, z treścią żołądka, jelit. To czego nie widać może z łatwością zabić. Myśl, która nie znajduje ujścia również.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaciśnięta pięść, wbiła stary żółty ołówek w kartkę papieru. Dziura. Jak kropka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak. Wszystko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-9103282752556051753?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/9103282752556051753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/myslotok.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/9103282752556051753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/9103282752556051753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/myslotok.html' title='Myślotok'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4378042031517905290</id><published>2010-02-04T06:28:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:38:37.191-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='horror'/><title type='text'>Mater Tenebrarum</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VkodBwuo7TA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VkodBwuo7TA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie nie jestem satanistą :) Odgrzebałem gdzieś w szafie zakurzonych parę DVD z włoskim giallo, większość mojej kolekcji straciłem bezpowrotnie, ale parę rodzynków przywiezionych przez dobrych ludzi ze słynnego w kręgach miłośników horroru sklepiku Argento "Profondo Rosso" w Rzymie, pozostało. Włączyłem sobie wczoraj po południu, ku pokrzepieniu duszy obłąkanej "Inferno" Dario Argento i dziś od rana prześladuje mnie ten bodajże najlepszy - no może poza arią "Ave Satani" z Omena, motyw muzyczny z kina grozy. Czyż nie jest doskonały? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W duszy gra muzyka :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4378042031517905290?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4378042031517905290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/mater-tenebrarum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4378042031517905290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4378042031517905290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/mater-tenebrarum.html' title='Mater Tenebrarum'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5249124945044119572</id><published>2010-02-03T03:54:00.001-08:00</published><updated>2010-02-21T03:38:57.868-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elita'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='głupota'/><title type='text'>Bla, bla, bla, bleeeeeeee ;)</title><content type='html'>&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bt077TOugdA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bt077TOugdA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak mi się skojarzyło, kiedy przeleciałem pobieżnie blogi których stałem się mimowolnym bohaterem :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tyle z tego wynika... :)))))))))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mi teraz dobrze. Ci którzy powinni wiedzą doskonale dlaczego :*. I świat jakiś taki bardziej kolorowy, pomimo tego, ze biały. I wszyscy happy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5249124945044119572?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5249124945044119572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/bla-bla-bla-bleeeeeeee.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5249124945044119572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5249124945044119572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/bla-bla-bla-bleeeeeeee.html' title='Bla, bla, bla, bleeeeeeee ;)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4958773320107921417</id><published>2010-02-02T04:02:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:39:26.360-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smelly Cat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Świat potrafi jednak czasem być piękny :)</title><content type='html'>Wiem, rozpisałem się dziś, ale tyle się dzieje, że aż szkoda milczeć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat potrafi nas zaskakiwać jednak. Ledwie zakończyłem pewien rozdział mojego życia, a już poczułem się jak gdybym wyszedł spod orzeźwiającego prysznica i z nadzieją mógł patrzeć w przyszłość. I pomimo mrozu i chmur jest mi dziś naprawdę dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0ltAGuuru7Q&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0ltAGuuru7Q&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacie ten kawałek? Pewnie tak :) Ale i tak warto posłuchać Łagodnego Olbrzyma. To jest COŚ. Nie farmazony, demagogie i przepychanki. Tak żyć żeby dawać innym uśmiech. I wystarczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach dawania innym uśmiechu - zapraszamy Was dziś do &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/234/20/29"&gt;Smelly Cat&lt;/a&gt; gdzie w miłej, życzliwej atmosferze wspólnie potańczymy przy muzyce na żywo - tym razem gra dla nas Obeloinkment Wrigglesworth - amerykanin o niezwykłej charyźmie i cudownym psie. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To będzie cudowny wieczór na zakończenie zajebiście cudownego dnia :) &lt;br /&gt;Zapraszam w imieniu tubylców ze &lt;a href="http://slurl.com/secondlife/Morfina/234/20/29"&gt;Smelly Cat&lt;/a&gt; :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4958773320107921417?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4958773320107921417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/swiat-potrafi-jednak-czasem-byc-piekny.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4958773320107921417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4958773320107921417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/swiat-potrafi-jednak-czasem-byc-piekny.html' title='Świat potrafi jednak czasem być piękny :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-4312370557720944939</id><published>2010-02-02T01:34:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:39:56.218-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr Morfina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Morfina'/><title type='text'>Historia pewnego Teatru... Podsumowanie i zakończenie :)</title><content type='html'>Zdaję sobie sprawę, z tego, że nie da się w paru słowach opisać całej historii. Wielu rzeczy nie chcę przywoływać publicznie ponieważ mierzi mnie publiczne pranie brudów - historie konfliktów i wojenek powinny pozostać tajemnicą alkowy. Jeśli kogoś pominąłem lub przekręciłem - przepraszam - chętnie skoryguję istotne dla MORFINY FAKTY, o których mi przypomnicie w komentarzach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim, z którymi i dzięki którym miałem okazję przeżyć największą w SL przygodę. Jantarce, Aelle, Lilice, Fluralinie, Aligatorkowi, Blance, Beacie, Simonowi, Jackowi, Cytrynce, Stokrotce, JoAnn,Januszowi, Talibkowi i wszystkim innym niewymienionym, tym dzięki którym było mi w Sl tak dobrze. Niezależnie od tego co teraz nas dzieli to był dobry czas. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując – jestem przekonany, że w ciągu 17 miesięcy, kiedy miałem zaszczyt współtworzyć Morfinę osiągnęła ona najwięcej w swojej historii. Nigdy wcześniej Teatr Morfina nie działał z takim rozmachem i nie zrobił tylu ciekawych projektów. Nie mam zamiaru i nigdy tego nie robiłem – przypisywać sobie wszystkich zasług w Morfinie. Na sukces całego NASZEGO projektu pracowało wiele osób – przede wszystkim Jantarka Balczo, która była założycielką Morfiny i której pomogłem wychować to dziecko. Faktem jednak jest, że sama nie osiągnęłaby tego wszystkiego i wykreślanie kogokolwiek z historii Morfiny z którym mamy do czynienia w ostatnim okresie – próby negowania tego co było, czy podważanie wkładu pracy w funkcjonowanie całego projektu Morfiny jest żenująco smutne. Jestem dumny,  z tego, że w ciągu tych 17 miesięcy jako jedyna osoba poza Jantarką brałem udział we WSZYSTKICH działaniach projektu Morfina. Nie jako pracownik. Ale jako twórca i właściciel. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawiło mi to dużo frajdy i myślę, że właśnie te czyny o których pisałem, nie czyjeś słowa najlepiej oddają pierwszy etap mojego Slowego istnienia. &lt;br /&gt;Wbrew temu co się mówi nie byłem również wyłącznie częścią Teatru Morfina. Smelly Cat, Galeria, czy nawet wieczorki literackie i budowanie landów nie były związane z Teatrem Morfina, a stanowiły część projektu Morfiny, nad którym wspólnie pracowaliśmy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynym co udało mi się ocalić z NASZEJ MORFINY został &lt;a href="http://teatrmorfina.blogspot.com/ "&gt;blog teatru&lt;/a&gt; w ostaniej chwili uchroniłem go przed tym aby podzielił los wszystkiego co zbudowaliśmy – w chwili skrajnych emocji wszystko bowiem zostało mi zwrócone do inventory lub zlikwidowane – nawet grupa dla widzów Teatru. Faktem jest, że założycielem bloga była Jantarka Balczo. Od dłuższego czasu jednak byłem głównym i jedynym autorem pojawiających się tam postów – posiadając pełne prawa ownera (z 37 postów byłem autorem 22, 9 postów zamieściła tam Jantarka, 1 Aelle, 5 Vanilia). W dniu likwidacji Morfiny postanowiłem zablokować bloga i nie pozwolić na jego zniszczenie (zniszczenie kolejnej części również mojej pracy), oraz dalsze wykorzystywanie – ponieważ został on założony dla projektu który stworzyłem i wykreowałem z Jantarką Balczo. Blog pozostanie zamknięty i będzie stanowił pamiątkę tego co razem w projekcie Morfina zrobiliśmy, czy się to komuś podoba czy nie. Nikt nie napisze tam już żadnego postu, ani nie usunie żadnej literki z tego co było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W dniu 11.01.2010 definitywnie zakończył się w moim życiu rozdział pod tytułem Morfina. Proszę od tej daty nie identyfikować mnie w żaden sposób z Morfiną w jakiejkolwiek postaci.&lt;/span&gt; Nie muszę się podpinać pod cudzą pracę, ponieważ jak wykazałem powyżej to co zamierzam w chwili obecnej robić to z dużym stopniu moje dzieło i moja praca. Nikomu niczego nie odbieram, ale również sobie nie pozwolę wydrzeć niczego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstał właśnie nowy projekt. Smelly Cat odłączył się od Morfiny i zaczął z powodzeniem funkcjonować jako nowy niezależny byt, dzięki któremu możemy  dalej realizować nasze pasje. Na szczęście w projekcie pozostali ludzie, którzy wiedzą czego chcą i dopną swego i dzięki którym ja również odnalazłem swoje nowe miejsce w Pikselkowie. Kto wie, może z czasem przyjdzie nam nawet stanąć na deskach Teatru… Nie. Nie Morfina. Ten rozdział jak wspomniałem jest zamknięty, ale przecież, zawsze można stworzyć coś lepszego? :)  Na razie mamy zamiar cieszyć się tym co kochamy i co robimy dobrze – muzyką na żywo, wieczorkami z literaturą i naszym bluesem. I tak jest dobrze. Niech inni odgrzebują trupa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img9.imageshack.us/img9/664/logo2smellycat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 512px; height: 512px;" src="http://img9.imageshack.us/img9/664/logo2smellycat.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę już żadnych wojen, konfliktów, jeśli kogoś to kręci – proszę bardzo – z daleka ode mnie i mojego miejsca w Second Life. Kilka osób zmutowałem, resztę oddzielam wysokim murem. Są ludzie z którymi nie warto dziś rozmawiać. Paru rzeczy w tym świecie żałuję, ale nie mam najmniejszego zamiaru oglądać się już w przeszłość, kiedy przed nami tyle nowych wyzwań. Jeśli kogoś gdzieś obraziłem przepraszam, jeśli ktoś jest na mnie nadal zły – to wybaczcie to już tylko jego problem. Nie będę więcej wdawał się w żadne pyskówki i wymiany czczych zdań. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednocześnie informuję, że tym postem definitywnie zamykam rozdział Morfiny w moim życiu. Wszelkie dywagacje, dyskusje, oskarżenia proszę wylewać za okno. Tam gdzie ich miejsce. Kto chce publicznie prać jakiekolwiek brudy sam wystawia sobie najlepszą opinię :) Teraz idzie lepsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Niech pieski szczekają – karawana jedzie dalej. :) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-4312370557720944939?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/4312370557720944939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/podsumowujac-jestem-przekonany-ze-w.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4312370557720944939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/4312370557720944939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/podsumowujac-jestem-przekonany-ze-w.html' title='Historia pewnego Teatru... Podsumowanie i zakończenie :)'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-5329927312830841791</id><published>2010-02-02T00:46:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:40:12.782-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr Morfina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Morfina'/><title type='text'>Historia pewnego Teatru... cz.3</title><content type='html'>Pomysł na nową Morfinę był prosty i iście szatański. Chcieliśmy tym razem stworzyć zupełnie różne kontrastujące ze sobą krainy. Dolna Morfina ze swoim sielankowym klimatem, pięknym lasem i łąką przyciągała osoby o romantycznym uspokojeniu, w górnej gdzie stanął po raz trzeci nasz teatr walały się zwłoki, przelewała krew, a całości dopełniały wrzaski torturowanych kobiet i dzieci… Otwarcia dokonano 23.06.2009 po niemal miesiącu budowania. Nie ukrywam, że dla mnie największą frajdę stanowiła kreacja górnej Morfiny, gdzie mogłem wyżyć się na swoich horrorowych instynktach. Pracowaliśmy jednak jak zwykle wspólnie i każdy z naszej trójki miał spory wkład w całościowy obraz Morfiny. Niestety Teatr nieco podupadł i jakoś brakowało nam werwy na nowe projekty… Oczywiście prowadziliśmy to co lubiliśmy czyli wieczorki literackie, Aelle Questi która dołączyła do naszego zespołu, próbowała zintegrować jakoś społeczność odwiedzającą Morfinkę organizując kalambury i wieczorki w gazebo, ale… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuację odmieniło tak na dobrą sprawę pojawienie się w naszym zespole Jacka Shorta. Jego wielki zapał i niezwykły talent sprawiły, że na nowo naładowaliśmy akumulatory. Najpierw na deskach Morfiny pojawiła się nasza ulubiona Dżumalia Dżekson. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img196.imageshack.us/img196/3237/dzumalia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 443px; height: 512px;" src="http://img196.imageshack.us/img196/3237/dzumalia.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spektakl był już znany z wcześniejszej premiery w PC, jednak do dziś ze wzruszeniem i łezką w oku wspominam perypetie wiecznie pechowej kobiety w którą wcielił się Jacek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miedzy czasie wydarzyły się dwie ważne dla Morfinki rzeczy. Z projektu odeszła  Lilika Arado i we dwójkę z Jantarką zostaliśmy jedynymi właścicielami całego projektu. Po drugie pewnego dnia zabłądzili do nas Lakua Ariaga i Pupito Abrahams, duet tworzący w SL zespół Engrama – zachwyceni Teatrem zapytali czy mogliby tu zagrać koncert. Oczywiście ochoczo zgodziliśmy się na to i 4 sierpnia na deskach Morfiny pojawiła się muzyka… Chyba właśnie wtedy pojawiła się w mojej głowie myśl, ze to jest to co jeszcze chciałbym robić w Second Life - cieszyć ludzi muzyką na żywo. Od początku mojej obecności w Sl marzyłem bowiem o klubie bluesowym. Po krótkiej naradzie z Jantarką, bowiem tak ważne decyzje podejmowaliśmy zawsze wspólnie, przystąpiłem do działania i po dwóch tygodniach budowy stał przede mną wymarzony klub… Na szczęście pojawiła się w nim również szybko Aelle Questi, która znalazła sposób na ściągnięcie do nas muzyków ze świata i 13.08.2009 koncertem muzyka o wdzięcznym nazwisku Obeloinkment Wrigglesworth (ktoś to wymówi?!?) zainaugurowaliśmy działalność Smelly Cat. Na deskach tego klubu do dziś stanęło kilkunastu wykonawców, za każdym razem przyciągając tłumy publiczności. Z radością mogę powiedzieć, że choć w pewnym okresie Smelly zdominował działalność Morfiny – ponieważ był jej nierozerwalną częścią był jednym z jej najbardziej udanych elementów. Największym odkryciem Smelly była z pewnością wpierw JoAnn Diavolo, a później Janusz Zapatero - nasze dwie polskie gwiazdy, których występy przyciągają niezmiennie najwięcej polskiej publiki przed monitory... Ale wróćmy do sedna czyli do Teatru :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po koncercie Engramy pojawił się jeszcze jeden ciekawy pomysł – galeria sztuki. Zaczęło się niewinnie wystawą fotografii hiszpańskiej artystki Lakui Ariagi, którą otworzyliśmy 05.08.2000, później zdecydowaliśmy się kontynuować działalność i na dole tuż obok klubu Smelly Cat stanęła Galeria Morfina – kolejny element projektu Morfina nie mający wiele wspólnego z Teatrem, ale bardzo dla Morfiny jako miejsca realizowania pasji ludzi ważny. Pojawiły się tam prace Natalii Blister a później Mirosława Sołtysa. Jako przeciwwaga dla wyraźnie bluesowego Smelly Cat pojawiły się na krótko dwa inne projekty – stworzony głównie przez Natalię Blister klub Stodoła (który nie zdążył na dobre zaistnieć) i wykreowana przez Jantarkę i Vanilię Pralnia – klub tylko dla kobiet. W Morfinie w tym okresie pracowało wiele osób, które tu właśnie zatrzymały się i znalazły swoje miejsce na ziemi – nie zmieniło się jednak jedno. Do samego końca Morfiny to Jantarka i ja byliśmy jej właścicielami i wspólnie z naszym sponsorem, który chciał pozostać anonimowy utrzymywaliśmy istnienie naszego projektu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej głowie od dłuższego czasu istniał pomysł mrocznego przedstawienia. Dzięki obecności w projekcie Jacka Shorta udało mi się go zrealizować niemalże dokładnie tak jak to sobie zamierzyłem. Trumna, której autorem i głównym aktorem ujrzała światło dzienne (lub nocne) w Halloween 2009.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img27.imageshack.us/img27/9454/trumnaplakat3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 291px;" src="http://img27.imageshack.us/img27/9454/trumnaplakat3.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była to mała rewolucja w naszym teatrze, ponieważ idąc wzorem Jackowych projektów zdecydowaliśmy się całość nagrać i udźwiękowić co uwolniło nas od typowych bolączek Second Life, crashy, lagów, urwanego voice. Udało się, aż nadto dobrze, choć kiedy dziś słucham Trumny widzę ile rzeczy mogłem zrobić lepiej :). Autorką scenografii była Jantarka, udźwiękowił całość Jacek Short – głosy naszej trójki pojawiają się również w nagraniu spektaklu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po sukcesie Trumny Jacek nie zasypiał gruszek w popiele. Prawdziwy wulkan energii i pomysłów miał plany na wiele, wiele spektakli, ale z powodów osobistych musiał je odsunąć na plan dalszy. Zamiast tego w listopadzie udało nam się do Morfiny zaprosić pewną małą dziewczynkę która wymachując koszyczkiem do łez doprowadziła naszą publikę. Czerwony Kapturek był tylko małym teatralnym epizodem – jednak do dziś jest ciepło wspominany przez wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img97.imageshack.us/img97/3282/kapturek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 610px;" src="http://img97.imageshack.us/img97/3282/kapturek.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynym w pełni autorskim projektem Jacka zrealizowanym pod skrzydłami Morfiny było „Za ścianą” – mroczna opowieść o człowieku, który zamordował własne dziecko. Premiera miała miejsce 26.11.2009 – sztuka była monodramem i wywołała wiele emocji w publiczności. Jacek sam stworzył kostium a przy scenografii pracowałem wraz z Vanilią i Jantarką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img17.imageshack.us/img17/2498/zasciana.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 450px; height: 559px;" src="http://img17.imageshack.us/img17/2498/zasciana.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety „Za ścianą” było ostatnim projektem, który udało nam się wspólnie zrealizować w Teatrze Morfina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W listopadzie udało nam się po likwidacji Wyspy Play zaprosić do współudziału w projekcie Cytrynkę Matovą – która zachowując pełną niezależność repertuarową i budowlaną przeniosła swoję Cytrynową Krainę właśnie do Morfiny. Do Smelly Cat zawitały pierwszo czwartkowe spotkania z Mechaniczną Cytryną, a w soboty zaczęliśmy spotykać się podczas Cytrynowych audycji radiowych.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atmosfera w zespole zaczęła gęstnieć pod koniec listopada. Na dobrą sprawą jedynym projektem działającym w Morfinie w grudniu i styczniu był Smelly Cat. Morfina zbudowana była na emocjach – kiedy emocje wygasły, zmieniły się straciła rację bytu. &lt;br /&gt;Ostatnim projektem sygnowanym mianem naszej Morfiny, choć prowadzonym już w bardzo już napiętej atmosferze był wielki finał WOŚP 10.01.2010. Na wielkiej scenie bawił się cały polski świat SL – a dla mnie osobiście było to ukoronowanie działalności naszej Morfiny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;11.01.2010 Nasza Morfina, zarówno jako Teatr jak i jako projekt, przestała istnieć. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-5329927312830841791?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/5329927312830841791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/hostoria-pewnego-teatru-cz3.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5329927312830841791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/5329927312830841791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/hostoria-pewnego-teatru-cz3.html' title='Historia pewnego Teatru... cz.3'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-604927440587741213</id><published>2010-02-01T23:59:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:40:31.871-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr Morfina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emocje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Morfina'/><title type='text'>Historia pewnego Teatru cz.2 - Centrum Polska</title><content type='html'>Na początku roku 2009 kiedy Lindeni nałożyli rażące ograniczenia na OpenSpace, zrozumieliśmy, że byt Teatru w takim miejscu jest poważnie zagrożony. Pracowaliśmy właśnie nad sztuką w której występowało bagatela 11 osób, a dostęp do Morfiny miało maksymalnie 20. Postanowiliśmy przenieść się w inne miejsce. Nieoczekiwanie z bardzo ciekawą propozycją wystąpili ownerzy Centrum Polska Blanca Carter i Mikalunh Razor, którzy zaproponowali nam współpracę, przy utrzymaniu całkowitej niezależności z CP. Wynajęliśmy kawałek działki w Centrum Polska i razem z Jantarką i Liliką rozpoczęliśmy odbudowę. Choć zmieniło się całe otoczenie – serce teatru czyli budynek pozostał wciąż ten sam. Labirynt przeniósł się do jego podziemi, a sercem schadzek stała się Karczma, która stała się ulubionym miejscem Liliki i gościła często wielu miłych odwiedzaczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W CP kontynuowaliśmy nasze wieczorki z horrorem, wspólnie z Jantarką wpadliśmy również na pomysł wieczorków z ostrym erotykiem (czym zaszokowaliśmy chyba bardziej pruderyjne awatary). W Teatrze działo się niestety nieco mniej, choć praca była bardzo intensywna. Szybko okazało się, ze synchronizacja 11 osób przy trudnej sztuce jaką jest „Pif, Paf jesteś trup” to zadanie ponad nasze siły, dodatkowo różnice zdań sprawiły, że skład posypał się i nie dokończyliśmy tego projektu… Kiedy nieco zdruzgotani podnosiliśmy się po tej porażce wpadł mi do głowy pewien pomysł – zróbmy Kabaret :) Rzecz nie wymagająca wiele wysiłku, gotowe teksty Władysława Sikory, kilka scenografii, kostiumy i...  Tak powstało przedstawienie walentynkowe 2009. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img339.imageshack.us/img339/6754/walentynkiug8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 269px;" src="http://img339.imageshack.us/img339/6754/walentynkiug8.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł spektaklu brzmiał  „Miłość niejedno ma imię”, całość trwała około pół godziny i została zrealizowana w iście rekordowym tempie, aczkolwiek przyniosła nam sporo radości. Niestety, pamięć jak wspominałem jest ułomna i nie wszystko pamiętam, a na plakacie nie zachowały się  nazwiska tych, którzy brali udział w tym spektaklu, pamiętam, ze oczywiście poza mną i Jantarką Balczo udział brali w nim również niezawodny Simon Zukerman, Karol Braveheart, Beata Xue oraz po raz pierwszy na deskach pojawiła się sama Blanca Carter, która rewelacyjnie rozbawiła publiczność podczas premiery sądząc że jest na próbie :)…  Scenografie wykonała Jantarka, natomiast kostiumy szyliśmy wspólnie – choć najwięcej pracy włożyła w nie Lilika Arado. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety przy okazji Kabaretu wyszła wyraźnie jedna poważna wada naszej obecności w Centrum Polska, ponieważ sim cieszył się bardzo dużą popularnością pojawiły się tam również jednostki próbujące zniszczyć naszą pracę i skutecznie zalagowały sima, tak że podczas premiery serwer nie wytrzymał i doszło do awarii… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Walentynkach przyszła pora na prawdziwe wyzwanie. Otrzymaliśmy bowiem propozycję, której nie mogliśmy się odmówić – oto trafił nam się reżyser z prawdziwego zdarzenia i sztuka, dzięki której choć troszkę mogliśmy uwiarygodnić słowo Teatr nawet w tym realistycznym znaczeniu. Mówię oczywiście o „Lasach i Rozlewiskach” w reżyserii Blanki Carter. Pani reżyser postawiła sobie za punkt honoru aby a tak nieokrzesanych amatorów bawiących się teatrem wydobyć prawdziwy potencjał sceniczny i… Chyba jej się to udało. Prace nad spektaklem trwały długo i były naprawdę bardzo intensywne, pamiętam, że zdarzały się próby na których płakaliśmy z bezsilności, kiedy po 6 godzin pracowaliśmy wciąż nad jednym zdaniem aby wydobyć z niego emocję która powstała w zamyśle reżysera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img17.imageshack.us/img17/7348/lasyirozlewiskateatrabs.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 600px; height: 405px;" src="http://img17.imageshack.us/img17/7348/lasyirozlewiskateatrabs.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To było nieziemsko trudne przedstawienie. Całość trwała 1,5 godziny, z antraktem w środku, specjalnie na potrzeby spektaklu, dzięki wizji Jantarki powstał niezwykły skybox w niezwykły sposób łączący widownię ze sceną. Na scenie pojawiło się nas czworo. Jantarka, Beata, Alika i ja. Do dziś mam poczucie, że dzięki pracy z Blancą to było najciekawsze, ale i najtrudniejsze spotkanie z prawdziwym Teatrem w historii Morfiny. Spektakl okazał się jednak być zbyt trudny dla Slowej publiczności – wymagający skupienia, bazujący głównie na dobrym tekście, psychodeliczny był bezlitosny dla wszystkich, którzy choć na chwilę rozproszyli się. Stres dla nas aktorów był tak ogromny, że na premierę zdecydowaliśmy się zaprosić jedynie nieliczną grupę wybranych awatarów tak aby w poczuciu bezpieczeństwa raz zagrać całość najlepiej jak potrafimy. Udało się. Dla mnie Lasy i Rozlewiska do dziś pozostają najlepszym dziełem które stworzyła Morfina pod względem aktorskim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morfina wytrzymała w Centrum Polska do końca maja. Niestety pokonał nas gwar i szum, który tam panował, wspólnie w trójkę (Lilika, Jantarka i ja) jako ownerzy projektu, ustaliliśmy, że potrzebujemy spokoju i ciszy i rozpoczęliśmy poszukiwania nowego miejsca dla naszego projektu. Pod koniec maja 2009 moje stopy po raz pierwszy dotknęły uroczego sima pod wdzięczną nazwą  Sampa3, którego owner przesympatyczny Brazylijczyk zaproponował ciekawą cenę za połowę wyspy, oraz zadeklarował, że może zmienić nazwę całego sima na taką jaka będzie nam najbardziej odpowiadała. Nie mogliśmy odmówić. Tak powstała trzecia już nasza wspólna Morfina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CDN...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-604927440587741213?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/604927440587741213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/historia-pewnego-teatru-cz2-centrum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/604927440587741213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/604927440587741213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/historia-pewnego-teatru-cz2-centrum.html' title='Historia pewnego Teatru cz.2 - Centrum Polska'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-7965188271559971584</id><published>2010-02-01T09:21:00.000-08:00</published><updated>2010-02-02T00:11:27.717-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Morfina'/><title type='text'>Historia pewnego Teatru... cz.1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_q9ubRYuWkOM/SRL6YTDWK1I/AAAAAAAAABk/af2rvOirwDw/S1600-R/Morfina_logo2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 448px; height: 224px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_q9ubRYuWkOM/SRL6YTDWK1I/AAAAAAAAABk/af2rvOirwDw/S1600-R/Morfina_logo2.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ kilka osób za punkt honoru postawiło sobie w dość niewybrednych słowach zmasakrować prawdziwą historię miejsca, które w SL było dla mnie najważniejsze do tej pory – czyli Morfiny postanowiłem bez napinania się, obrzucania kogokolwiek błotem pokazać Wam Moją Morfinę. Widzianą moimi oczyma, i tworzoną ( między innymi) moim sercem. Wbrew temu co mówi się obecnie NIGDY nie byłem pracownikiem Teatru Morfina, nigdy nie byłem jedynie epizodem w jej istnieniu. Wręcz przeciwnie jestem dumny z faktu, że przez 17 miesięcy (od sierpnia 2008 do stycznia 2010) byłem WSPÓŁWŁAŚCICIELEM i WSPÓŁTWÓRCĄ nie tylko Teatru Morfina jak się mówi, ale całego projektu Morfiny, co mam zamiar Wam posługując się jedynie faktami przedstawić. Jedyne czego nie współtworzyłem był Morphinne Club – niewiele mający wspólnego z dalszym kształtem Morfinki. Wiem doskonale że każdy przy zdrowych zmysłach, nie zaślepiony nienawiścią personalną wie doskonale co i kto w Morfince tworzył i prowadził jej życie, ale czasem trzeba o tym również głośno powiedzieć, nie jest bowiem z całą pewnością tak, że Morfina = Jantarka Balczo, projekt tworzyło bowiem dużo więcej oddanych osób i przypisywanie sobie wszelkich praw i zasług, co proponują w ostatnich dniach ci którzy działalność Morfiny chcą kontynuować, jest zwyczajnie zabawne i może budzić tylko i wyłącznie uśmiech politowania na twarzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest jednak moją intencją polemika, czy wdawanie się w jatki. Z faktami się nie dyskutuje, a w historii Morfiny - tylko fakty są przecież ważne, demagogia niczego tu nie wnosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym w mojej wędrówce po krainie pamięci kogoś ominął – proszę o sygnał. Dołożyłem wszelkich starań, aby tego nie zrobić – pamięć jednak jest ulotna...  Niezależnie od osobistych animozji i niechęci, które towarzyszą mi dziś, uważam Morfinę również za swoje dziecko i nie dam się wykreślić z jej historii tak jak chcieliby niektórzy. &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale po kolei. :)&lt;br /&gt;To prawda. Morfina powstała przed moim przybyciem do Second Life. Posiłkując się słowami Jantarki Balczo: „Teatr @&gt;-Morfina-&lt;@ powstał w XI 2007 - powołany przeze mnie, najpierw jako @&gt;-Morphinne Club-&lt;@ by z czasem i przy wspólnych silach z F.Meili i Sz.Loona, przekształcić go w teatr - ten który znaliście.”. Nigdy i nigdzie nie rościłem sobie praw ojca założyciela. Niewiele wiem o działalności klubu Morphinne, znam jedynie wspomnienia ludzi, którzy tam bywali i którzy byli nim zachwyceni. Mój pierwszy kontakt z Morfiną to był właśnie Teatr. Pierwszym spektaklem który powstał w Morfinie było „Ciupciać Królową” którego scenariusz powstał na podstawie opowiadania Rolanda Topora. Pamiętam moje zdziwienie kiedy usłyszałem że w pikselowym świecie jest Teatr i zachwyt kiedy mogłem wziąć udział w takim przedstawieniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://images32.fotosik.pl/300/5e1f4c4f330b9573med.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 500px;" src="http://images32.fotosik.pl/300/5e1f4c4f330b9573med.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Teatrze w którym byłem działali wówczas poza Jantarką i Fluraliną także Szerewp Loon, Agnieszka Allstar, Irmina Letov, Simon Zukerman, Tanila Tachikawa. Niestety spektakl ten był jedynym wydarzeniem teatralnym w pierwszej Morfinie. Premierowe „Ciupcianie” odbyło się 26.06.2008 o godzinie 21.30 – zaledwie kilka dni przed moim pojawieniem się w Second Life – na szczęście udało mi się załapać na powtórkowy spektakl i miałem zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety krótko po tym w połowie lipca 2008 Teatr Morfina przestał istnieć. Z różnych powodów, został zmieciony z powierzchni ziemi i całe nasze życie przeniosło się do przyjemnego burdeliku o wdzięcznej nazwie Purple Light. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W połowie sierpnia 2008 powstał w głowach Jantarki, Fluraliny Meili, Aligatorka Furse i mojej zamysł odbudowania Teatru w nowym miejscu. Wynajęliśmy więc wyspę o wdzięcznej nazwie Azure Stingray i tam powstał nasz wspólny teatr. Moja duma sięgała zenitu ponieważ pomimo braku doświadczenia udało mi się zaprojektować i wspólnie z innymi zbudować budynek Teatru Morfina – jej serce – jak pisaliśmy wspólnie na naszym blogu. Morfinę otoczył nieco upiorny las, który złagodziło nieco i uromantyczniło, pojawienie się i zadomowienie w projekcie Liliki Arado, osoby, która tworzyła z nami Teatr i projekt Morfina przez wiele miesięcy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym spektaklem nad którym zaczęliśmy pracę była „Alicja” – pomysł na to przedstawienie narodził się ponoć wcześniej – jednak w zamyśle miała to być bajka. Podział prac był ustalony. Jantarka z werwą zabrała się za kreowanie niezwykłych kostiumów, Fluralina i Aligatorek tworzyli bajeczne dekoracje, mnie przypadło w udziale napisanie scenariusza. Jak olśnienie pojawiła się w mojej głowie myśl, aby Alicję z łagodnej bajki przenieść w psychodeliczną rzeczywistość umysłu chorego dziecka. Powstał dziwny pokręcony scenariusz – mocno dostosowany do realiów Second Life…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_q9ubRYuWkOM/SSwksBBZoMI/AAAAAAAAABs/AgIbc8yjtbM/s1600/ALICJA%2Bplakat%2B4%2Bze%2Bscenografia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_q9ubRYuWkOM/SSwksBBZoMI/AAAAAAAAABs/AgIbc8yjtbM/s1600/ALICJA%2Bplakat%2B4%2Bze%2Bscenografia.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do całości udało się mi dopasować psychodeliczną oprawę dźwiękową i zaczęliśmy działać :). Niestety historia Morfiny rzadko przypominała sielankę. Na tydzień przed premierą po wielkiej awanturze z Morfiny odeszła Fluralina (Znikający Kot w spektaklu), za nią podążył Aligatorek (Gąsienica).  Mieliśmy tydzień  na szczęście choć zostaliśmy sami udało nam się uzupełnić skład – i to jak!!! Dołączyła do nas Beata Xue – niekwestionowana gwiazda naszego Teatru i Karol Braveheart. Poza Jantarką, wspomnianą dwójka aktorów i mną w spektaklu występowali również Simon Zukerman, Lilika Arado, Violet Polke i Marita Karu w różnych konfiguracjach. Alicja była chyba najczęściej granym spektaklem w historii Morfinki – z całą pewnością obejrzało go najwięcej osób... Gościnnie prezentowaliśmy nasz spektakl również w Centrum Polska gdzie na parę dni zagościł najpierw w styczniu 2009 budynek naszego Teatru, a potem przeniosła się tam cała Morfina. Na tym etapie – przez bardzo długi czas właścicieli i współtwórców Teatru było troje. Jantarka Balczo, Lilika Arado i ja. Nikt nie był szefem, ownerem, - wszystkie decyzje podejmowaliśmy wspólnie. Tworzyliśmy i pracowaliśmy ramię w ramię. To był dobry czas :). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszej Morfinie zainaugurowaliśmy również wieczorki z horrorem – spotykaliśmy się przy ognisku aby postraszyć się polską grozą – najciekawszym prezentowanym wówczas opowiadaniem był chyba Trupojad, który zmroził krew najtwardszym :). Z pierwszej Morfinki warto ocalić jeszcze od zapomnienia dwie rzeczy – Labirynt Fenixa – który cieszył się spora popularnością i w którym sam się często gubiłem :), oraz kostnicę – zaczątek naszej Morfinowej trupiarni, która tak pięknie „ożyła” później. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej Morfinie również udało nam się uzyskać licencję i rozpocząć prace nad spektaklem, który nigdy nie powstał – nad „Pif Paf jesteś trup”. &lt;br /&gt;06.11.2008 powstał blog NASZEGO Teatru. W pierwszym wpisie, który stworzyłem dla Jantarki i na jej prośbę opisywałem Morfinę z której byliśmy najbardziej dumni...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cdn...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-7965188271559971584?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/7965188271559971584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/historia-pewnego-teatru-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7965188271559971584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/7965188271559971584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/02/historia-pewnego-teatru-cz1.html' title='Historia pewnego Teatru... cz.1'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_q9ubRYuWkOM/SRL6YTDWK1I/AAAAAAAAABk/af2rvOirwDw/s72-Rc/Morfina_logo2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5720221172686318610.post-794880138142200477</id><published>2010-01-26T07:27:00.000-08:00</published><updated>2010-02-21T03:40:46.811-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blues'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Jestes czy nie bluesmanem?</title><content type='html'>Wygrzebane w sieci :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Źródło: &lt;a href="http://www.kaila.pl/humor/blues.htm"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Elementarz bluesmana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Większość utworów bluesowych zaczyna się od słów: "Woke up this morning..." (Obudziłem się dziś rano...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. "Poznałem fajną dziewczynę" - to zły początek dla kawałka bluesowego, chyba, że wetkniesz coś paskudnego w następnej linijce, np: "Poznałem fajną dziewczynę, z najbrzydszą twarzą w mieście".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Blues jest prosty. Gdy masz już pierwszy wers najlepiej go powtórz. Wtedy piosenka sama się zrymuje i otrzymasz coś w tym stylu: "Poznałem fajną dziewczynę, z najbrzydszą twarzą w mieście.&lt;br /&gt;O, tak, poznałem fajną dziewczynę, z najbrzydszą twarzą w mieście. Miała zęby jak królica, kilogramów chyba ze 200".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Blues nie jest o wyborze. Utknąłeś w rowie to utknąłeś w rowie - i nie ma drogi wyjścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Samochody bluesmenów: Chevy, Ford, Cadillac i uszkodzone ciężarówki. Bluesmeni nie podróżują Volvo, BMW czy sportowymi samochodami. Najczęściej bluesman podróżuje autobusami albo pociągami jadącymi na południe. Bluesman NIGDY nie podróżuje pociągiem jadącym na północ. Odrzutowce czy łodzie motorowe nawet nie wchodzą w rachubę. Wędrówka stanowi ważną część bluesowego stylu życia. Jak również wstawki o śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Nastolatki nie mogą śpiewać bluesa. Nie pasują wtedy wstawki o śmierci, są za młodzi by umrzeć. Dorośli śpiewają bluesa. W bluesie, "dorosłość" znaczy być wystarczająco starym, by dostać krzesło&lt;br /&gt;elektryczne, jeśli zastrzelisz człowieka w Memphis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Bluesa można śpiewać w Nowym Jorku. Hawaje czy jakiekolwiek miejsce w Kanadzie odpadają.&lt;br /&gt;Chicago, St. Louis i Kansas City to nadal najlepsze miejsca na bluesa. Nie możesz śpiewać bluesa tam, gdzie nie pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Facet w średnim wieku z łysiną czy zakolami nie może być bluesmanem - kobieta z łysiną może.&lt;br /&gt;To, że złamałeś nogę podczas jazdy na nartach nie nadaje się na temat piosenki bluesowej. Złamanie nogi na skutek ataku aligatora pasuje jak najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Bluesa nie zaśpiewasz w biurze albo w centrum handlowym. Oświetlenie jest niewłaściwe. Wyjdź na zewnątrz i usiądź na parkingu albo przy wysypisku śmieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Kojarzą się z bluesem:&lt;br /&gt;a. autostrada&lt;br /&gt;b. więzienie&lt;br /&gt;c. puste łóżko&lt;br /&gt;d. dno butelki whisky&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic wspólnego z bluesem nie mają:&lt;br /&gt;a. Christian Dior&lt;br /&gt;b. otwarcie galerii&lt;br /&gt;c. szkolna liga baseballa&lt;br /&gt;d. pole golfowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Nikt nie uwierzy, że jesteś bluesmanem jeśli nosisz garnitur, no chyba że jest dość stary i spałeś w nim przez ostatnich 6 miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Czy możesz śpiewać bluesa?&lt;br /&gt;Tak, jeśli:&lt;br /&gt;a. jesteś starszy niż twój brud&lt;br /&gt;b. jesteś ślepy&lt;br /&gt;c. zastrzeliłeś człowieka w Memphis&lt;br /&gt;d. żyjesz z dnia na dzień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, jeśli:&lt;br /&gt;a. masz wszystkie zęby&lt;br /&gt;b. byłeś ślepy ale teraz już widzisz&lt;br /&gt;c. człowiek z Memphis przeżył&lt;br /&gt;d. wykupiłeś fundusz powierniczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Blues nie jest kwestią koloru skóry. To sprawa pecha.&lt;br /&gt;Brzydcy biali ludzie doskonale odnaleźli się w bluesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Jesteś spragniony i prosisz o wodę - to jest blues.&lt;br /&gt;Inne akceptowane napoje: tanie wino, whisky albo burbon, mętna woda i paskudna czarna kawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Absolutnie nie pasują:&lt;br /&gt;a. Perrier&lt;br /&gt;b. Chardonnay&lt;br /&gt;c. Snapple&lt;br /&gt;d. Slim Fast&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Gdy śmierć zdarza się w tanim motelu albo od strzału z dubeltówki, to jest to smierć bluesowa. Odpowiedni jest też cios nożem w plecy od zazdrosnego kochanka, śmierć na krześle elektrycznym, zapicie się na śmierć. Natomiast gdy umrzesz podczas meczu albo w czasie odsysania tkanki tłuszczowej, to nie jest śmierć bluesowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. Bluesowe pseudonimy dla kobiet:&lt;br /&gt;a. Sadie&lt;br /&gt;b. Big Mama&lt;br /&gt;c. Bessie&lt;br /&gt;d. Fat River Dumpling&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Bluesowe pseudonimy dla mężczyzn:&lt;br /&gt;a. Joe&lt;br /&gt;b. Willie&lt;br /&gt;c. Little Willie&lt;br /&gt;d. Big Willie&lt;br /&gt;e. Whiskey River Rod&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Osoby o imionach: Michelle, Amber, Debbie i Heather nie mogą śpiewać bluesa, bez względu na to, jak wielu ludzi zastrzeliły w Memphis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Poradnik, jak utworzyć fajny bluesowy pseudonim:&lt;br /&gt;a. nazwa fizycznej słabości (Blind, Cripple, Lame, itp.)&lt;br /&gt;b. plus nazwa owoca (Lemon, Lime, Kiwi, etc.)&lt;br /&gt;c. plus nazwisko prezydenta (Jefferson, Johnson, Fillmore, itp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przykład : Blind Lime Jefferson, Pegleg Lemon Johnson or Cripple Kiwi Fillmore, etc. (no, może Kiwi niespecjalnie pasuje...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. Nieważne, jak bardzo tragiczne było twoje życie: jeśli posiadasz przynajmniej jeden komputer, nie możesz śpiewać bluesa.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zYrVwGxlcFA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zYrVwGxlcFA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5720221172686318610-794880138142200477?l=slface.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://slface.blogspot.com/feeds/794880138142200477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/01/jestes-czy-nie-bluesmanem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/794880138142200477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5720221172686318610/posts/default/794880138142200477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://slface.blogspot.com/2010/01/jestes-czy-nie-bluesmanem.html' title='Jestes czy nie bluesmanem?'/><author><name>Adamus Inglewood</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00144305240426040823</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_BBB8F7sCVME/S15AS5YEKZI/AAAAAAAAAQI/a_a7Wxy1iD8/S220/AdamMale.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
